On już nie chciał się spotykać dla seksu bo stwardził, że to brew niemu i że mnie to boli coraz bardziej pewnie. Więc....
Ja z NIM, że będziemy najzwyklejszymi kumplami czy tam przyjaciółmi. Nikt nie zna nas tak dobrze jak my siebie nawzajem. Dlatego, że oboje potrzebujemy czasu na zapomnienie i rozprawienie się z przeszłością, dlatego będziemy kumplami na dobre i złe. (Wczoraj takie tam jedno wydarzenie dało mi do myślenia.)
Teraz, będziemy się spotykać z nudów itd. Jak bedzie sie nam chciało seksić to będziemy. W końcu skoro jesteśmy sami i chcemy to zawsze mamy siebie.
A jak jedna strona znajdzie kogoś (obym była pierwsza
A moze kiedyś coś tam z tej znajomości wyjdzie jak zaczniemy oboje ją inaczej traktować. Ale to co ma być to będzie. Życie jest za krótkie i oboje chcemy się nim cieszyc. Bez rozmyślań, bez wątpliwości. Po prostu luuuuuuuuzik
Narazisko wszystkim. Jak coś się zmieni to napiszę. (mam nadzieje ze nie zmieni sie tak szybko, bo mysle ze to najlepsze rozwiązanie dla nas obu)
[ Dodano: 2006-05-20, 15:14 ]
GRUNT TO BYĆ SOBĄ W SWOJEJ SKÓRZE I DOBRZE SIĘ W NIEJ CZUĆ. A idzie lato, wiec popracuje troszke nad soba



dziwne jest to, ze 20-30 czy ilestam osob mowi zgodnym glosem, ze zachowujesz sie, hm - zeby sie nie wyrazac niekulturalne - jak damie absolutnie nie przystoi, a Ty swoje.


No ale ok 





czyste panopticum, w czystej, klinicznej, podręcznikowej postaci, rodem z fotostory Bravo 


