Uroki samotności

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
paula19
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:33
Skąd: z nikad
Płeć:

Postautor: paula19 » 30 maja 2006, 10:33

Samotność to jedna z chorób naszego wieku. Ja się zawsze wystrzegałam miłości, dopóki jej nie znalazłam. Nie mieć nikogo to być strasznie ubogim...
... każda dziewczyna powinna nosić głowę wysoko, z tego powodu, że jest kobietą, że była dla Stwórcy doskonale skończoną poprawką do spartaczonego Adama.
Awatar użytkownika
Haro
Weteran
Weteran
Posty: 1368
Rejestracja: 24 wrz 2005, 19:49
Skąd: Wałbrzych
Płeć:

Postautor: Haro » 30 maja 2006, 10:36

Mysiorek pisze:Przesadzasz.

Wlasnie nie. Mowie rzecz jasna za siebie. Ja sam mialem wielka nadzieje, ze teraz, kiedy jestem sam, moj swiat nieco sie zmieni na lepsze. Ze dziewczyna sprawia same problemy. A tak pozbede sie ciazacej kuli u nogi i bede mial wiecej swobody. Mialem, ale brakowalo mi czegos. Wlasnie tego ciepla. Sensu wstawania rano. Jeszcze nie otworzenia oczu, a juz myslenia o osobie, ktora kocham. Swiadomosci, ze gdzies tam jest ktos, kto darzy mnie takim samym uczuciem jak ja Ja. Ze teskni rownie mocno jak ja. Ze zobacze Ja dzisiaj i wtule sie najmocniej jak potrafie, w duchu dziekujac za to, ze pojawila sie w moim zyciu. Ze moge dac Jej kwiatka bez okazji. Ze zobacze usmiech skierowany prosto do mnie. Ze kazdy komplement czy czule slowko delikatnie polechta moje spragnione serce. Ze moge Jej podarowac drobny upominek dziekujac. Za co? Za to, ze jest.
Arczi
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 121
Rejestracja: 11 maja 2006, 21:48
Skąd: ze Śląska
Płeć:

Postautor: Arczi » 30 maja 2006, 12:09

Haro pisze:Ludzie... nie istnieje cos takiego jak uroki samotnosci... Kto raz zaznal szczescia w milosci, kto raz poczul przyjemne cieplo bliskiej osoby, ten nigdy nie znajdzie w samotnosci zadnych urokow, ukojenia... jedynie bol i cierpienie.



Zgadzam się. Ja nie dostrzegam żadnych uroków w byciu samotnym.
Jednak z tym bólem i cierpieniem to może trochę przesada, ale reszta to prawda.

Zresztą dużo też zależy od człowieka, od charakteru, jedni dobrze czują się gdy nikogo nie mają, inni mogą się czuć z tym źle, zwłaszcza Ci którzy już raz kochali i byli kochani.
Grace

Postautor: Grace » 30 maja 2006, 12:17

Mysiorek pisze:te swoje CV

chyba predzej to, nie te. Ty mysiorek nie drukuj bo nie ma po co.

Haro pisze:Ludzie... nie istnieje cos takiego jak uroki samotnosci

zgadzam sie , acoz to temat mariusza, nie ma co sie dziwic.
Awatar użytkownika
mariusz
Weteran
Weteran
Posty: 2405
Rejestracja: 21 lis 2003, 00:14
Skąd: z Polski:)
Płeć:

Postautor: mariusz » 30 maja 2006, 14:22

A ja powiem tak:

Do szystkiego da sie przywyknąć, Grunt to umieć czerpac garściami z życia ;-)
Awatar użytkownika
R1
Maniak
Maniak
Posty: 509
Rejestracja: 20 lis 2005, 17:14
Skąd: PL
Płeć:

Postautor: R1 » 30 maja 2006, 14:33

Dla mnie uroki samotności skończyły się mniej więcej po 3 miesiącach od rozstania z dziewczyną. Obecnie znowu mi brakuje tej drugiej połówki. Jakiegoś wsparcia w trudnych chwilach, choćby przytulenia się, czy zwykłej rozmowy. Wiadomo, co innego znajomi, co innego bliska sercu osoba. Ja plusów życia (dłuższego) w samotności nie dostrzegam.
I'm used to eat naughty girls without any eye movement ;)
Awatar użytkownika
mariusz
Weteran
Weteran
Posty: 2405
Rejestracja: 21 lis 2003, 00:14
Skąd: z Polski:)
Płeć:

Postautor: mariusz » 30 maja 2006, 14:51

Arkady pisze:Dla mnie uroki samotności skończyły się mniej więcej po 3 miesiącach od rozstania z dziewczyną. Obecnie znowu mi brakuje tej drugiej połówki.


Samotność, jest tylko dla ludzi o mocnej psychice. Tacy nie widza w nij problemu ;-)
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 30 maja 2006, 14:58

Gosia... pisze:Ty mysiorek nie drukuj bo nie ma po co.

Czemu? :|

Haro pisze:Wlasnie nie.

Jeśli nie umiesz żyć sam ze sobą, to ciężko Ci będzie w życiu. Do momentu, aż się tego nauczysz.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Grace

Postautor: Grace » 30 maja 2006, 15:18

mariusz pisze:Samotność, jest tylko dla ludzi o mocnej psychice. Tacy nie widza w nij problemu

bo co masz powiedziec jesli jestes sam.
Uroki samotnosci wymyslaja sobie ludzie, ktorzy w ten sposob chc ukryc tak naprawde BOL samotnosci, bo nikogo nie maja. Co innego zyc ze soba w zgodzie, co innego zyc samemu.
Awatar użytkownika
frer
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 320
Rejestracja: 11 gru 2005, 17:43
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: frer » 30 maja 2006, 15:30

Gosia... pisze:Uroki samotnosci wymyslaja sobie ludzie, ktorzy w ten sposob chc ukryc tak naprawde BOL samotnosci, bo nikogo nie maja.


Albo tacy którym samotność naprawde pasuje. Zależy od psychiki. Są ludzie którzy nie potrafią wytrzymać bez towarzystwa i są wręcz stworzeni do życia w grupie, a są i tacy którym samotność pasuje (pomijając niedogodności w życiu seksualnym), bo po prostu są urodzonymi indywidualistami.
The one thing, that guarantees our freedom and independence, is responsibility.

The only thing necessary for the triumph of evil is for good men to do nothing.

If we stop living because we fear death then we have already died.
userman

Postautor: userman » 30 maja 2006, 15:31

samotnosc ma swoje uroki ale jak juz zostalo to powedziane - wzgledne
-nie trzeba sie tlumaczyc ze spotkan z dziewczynami innymi
-nie musisz sobie odmawiac piwa z kolegami

i kilka jeszcze zalet:)

ja natomiast jestem samotny narazie i z jednej strony mi dobrze bo nie musze sie nikomu tlumaczyc nie musze sobie odmaiwac piwa z przyjacielem czy innych wzglednych zalet samotnosci.
Z drugiej zas srtrony brakuje mi tej osoby z ktora bym sie smial rozmawial bawil i wrazie dolka wyzalil ogolnie rzecz biorac brakuje mi tego wszystkiego co mozna robic jakie sie ma ta druga polowke
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 30 maja 2006, 15:33

Gosia... pisze:Uroki samotnosci wymyslaja sobie ludzie, ktorzy w ten sposob chc ukryc tak naprawde BOL samotnosci, bo nikogo nie maja.

Gosiu, uogólniasz, przypisując swoje cechy całej reszcie. Są ludzie, którzy nie nadają się do samotności i tacy, którym ona nie przeszkadza. A ty usiłujesz wmówić tej drugiej grupie, że sama siebie oszukuje. Był tu wczoraj taki jeden, co tez usiłował wmówic ludziom, że mają problem, bo nie mógł zrozumiec, że można odbierać życie inaczej od niego... :>
Ostatnio zmieniony 30 maja 2006, 15:33 przez pani_minister, łącznie zmieniany 1 raz.
Grace

Postautor: Grace » 30 maja 2006, 15:33

Zgodzę się, że można być samotnym z wyboru -potrafię to pojąć. Jednak indywidualistą może być również człowiek w związku, prawda?
Awatar użytkownika
frer
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 320
Rejestracja: 11 gru 2005, 17:43
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: frer » 30 maja 2006, 15:42

Gosia... pisze:Jednak indywidualistą może być również człowiek w związku, prawda?


Może może, ale łatwiej być samemu, bo wtedy nie ma żadnych ograniczeń. Chce iść na piwo to ide (chociaż ja akurat nie pije, ale to dla przykładu), chce iść na mecz to ide (też dla przykładu, bo mnie jakoś mecze nie podniecają), chce robić cokolwiek to to robie.
The one thing, that guarantees our freedom and independence, is responsibility.



The only thing necessary for the triumph of evil is for good men to do nothing.



If we stop living because we fear death then we have already died.
Grace

Postautor: Grace » 30 maja 2006, 15:48

frer pisze:Gosia... napisał/a:
Jednak indywidualistą może być również człowiek w związku, prawda?


Może może, ale łatwiej być samemu, bo wtedy nie ma żadnych ograniczeń. Chce iść na piwo to ide (chociaż ja akurat nie pije, ale to dla przykładu), chce iść na mecz to ide (też dla przykładu, bo mnie jakoś mecze nie podniecają), chce robić cokolwiek to to robie.

ale przecież w dobrym, zdrowym związku tak jest własnie, a przynjamniej powinno być.
Awatar użytkownika
frer
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 320
Rejestracja: 11 gru 2005, 17:43
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: frer » 30 maja 2006, 16:03

Gosia... pisze:ale przecież w dobrym, zdrowym związku tak jest własnie, a przynjamniej powinno być.


Teoretycznie, ale z drugiej strony wyobraź sobie sytuacje, że facet cię olewa, bo sobie chce iść na piwo, meczyk czy cokolwiek innego. Zdrowy związek polega na odpowiednim zbalansowaniu życia wspólnego z całkowicie osobistym tak żeby to pasowało obydwu stronom. Problem w tym, że niektórzy (a przynajmniej ja) w ogóle tego nie potrafią lub nie chcą, czym się to kończy każdy chyba wie. :)
The one thing, that guarantees our freedom and independence, is responsibility.



The only thing necessary for the triumph of evil is for good men to do nothing.



If we stop living because we fear death then we have already died.
Awatar użytkownika
Haro
Weteran
Weteran
Posty: 1368
Rejestracja: 24 wrz 2005, 19:49
Skąd: Wałbrzych
Płeć:

Postautor: Haro » 30 maja 2006, 16:47

Mysiorek pisze:Jeśli nie umiesz żyć sam ze sobą, to ciężko Ci będzie w życiu. Do momentu, aż się tego nauczysz.

Widocznie nie potrafie sam sobie dac tego wszystkiego, co dostaje od swojej ukochanej. Nie potrafie sypac sobie komplementow i czerwienic sie od nich. Nie potrafie przytulic sie i czuc we wlasnych ramionach bezpiecznie. Nie potrafie dac sobie samemu tego wszystkiego co otrzymywalem np. wczesniej od Niej. A nawet jesli dawac nie musze to nie czerpie takiej samej radosci z zycia sam ze soba, niz z zycia z kims, dla kogo to zycie jest takie wazne.
Awatar użytkownika
mariusz
Weteran
Weteran
Posty: 2405
Rejestracja: 21 lis 2003, 00:14
Skąd: z Polski:)
Płeć:

Postautor: mariusz » 30 maja 2006, 17:54

Gosia... pisze:bo co masz powiedziec jesli jestes sam.
Uroki samotnosci wymyslaja sobie ludzie, ktorzy w ten sposob chc ukryc tak naprawde BOL samotnosci, bo nikogo nie maja. Co innego zyc ze soba w zgodzie, co innego zyc samemu.


ło Boże...
A czemu akurat tak uważasz. Kto powiedzieł, że trzeba byc z kimś... Życie sie róznie układa i nie mamy na to wpływu.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 30 maja 2006, 19:20

frer pisze:Chce iść na piwo to ide (chociaż ja akurat nie pije, ale to dla przykładu), chce iść na mecz to ide (też dla przykładu, bo mnie jakoś mecze nie podniecają), chce robić cokolwiek to to robie


robię identycznie, mimo że sam nie jestem :) Nie najlepszy przykład. Winny się tłumaczy <aniolek>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 30 maja 2006, 20:18

Haro pisze:Widocznie nie potrafie sam sobie dac tego wszystkiego, co dostaje od swojej ukochanej. Nie potrafie sypac sobie komplementow i czerwienic sie od nich. Nie potrafie przytulic sie i czuc we wlasnych ramionach bezpiecznie. Nie potrafie dac sobie samemu tego wszystkiego co otrzymywalem np. wczesniej od Niej.

Jeśli bez tego nie potrafisz żyć... to ciężko Ci będzie. Z resztą, już Ci było ciężko.
Najpierw JA, potem MY. Inaczej nieciekawie.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
R1
Maniak
Maniak
Posty: 509
Rejestracja: 20 lis 2005, 17:14
Skąd: PL
Płeć:

Postautor: R1 » 30 maja 2006, 20:19

userman pisze:samotnosc ma swoje uroki ale jak juz zostalo to powedziane - wzgledne
-nie trzeba sie tlumaczyc ze spotkan z dziewczynami innymi
-nie musisz sobie odmawiac piwa z kolegami

i kilka jeszcze zalet:)

ja natomiast jestem samotny narazie i z jednej strony mi dobrze bo nie musze sie nikomu tlumaczyc nie musze sobie odmaiwac piwa z przyjacielem czy innych wzglednych zalet samotnosci.
Z drugiej zas srtrony brakuje mi tej osoby z ktora bym sie smial rozmawial bawil i wrazie dolka wyzalil ogolnie rzecz biorac brakuje mi tego wszystkiego co mozna robic jakie sie ma ta druga polowke


To znaczy, że jak jestem z dziewczyną, to nie mogę od czasu do czasu skoczyć z kumplami na piwo, czy meczu obejrzeć? Jak jest zdrowy, dojrzały układ między partnerami, to takie rzeczy nie mają znaczenia. Ja np. nie wyobrażam sobie ograniczać mojej dziewczyny i zabraniać jej czegokolwiek. Co to za problem, że ona miałaby pójść sobie np. raz w tygodniu do koleżanek na babskie ploty, a ja z kumplami na piwo. Ale ja mówię tutaj o poważnych związkach, gdzie ludzie sobie nawzajem ufają, a nie szczeniackich gierkach.
Grace

Postautor: Grace » 30 maja 2006, 20:22

Mysiorek pisze:Najpierw JA, potem MY. Inaczej nieciekawie.

ja tak nie umiem jeszcze niestety. Jak sie tego nauczyć Mysiorek? Czas wystarczy?
Awatar użytkownika
frer
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 320
Rejestracja: 11 gru 2005, 17:43
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: frer » 30 maja 2006, 22:40

Nie no, nie ma co wnikać w układy ja-ty-my, bo wszystko zależy od tego jacy ludzie się dobiorą, a raczej na jaką kobietę się trafi, bo to zwykle od nich zależy forma takiego układu. Jedna będzie szanować wolność faceta (np. jeden kumpel z roku miał taką dziewczyne kiedyś, której w ogóle nie przeszkadzało jak chodził na imprezy z innymi dziewczynami nawet), a inna będzie chciała faceta kontrolować całkowicie (przeglądanie maili, archiwum gg, czytanie smsów itp.).
The one thing, that guarantees our freedom and independence, is responsibility.



The only thing necessary for the triumph of evil is for good men to do nothing.



If we stop living because we fear death then we have already died.
onlyjusti
Maniak
Maniak
Posty: 519
Rejestracja: 20 maja 2006, 22:45
Skąd: zeświata
Płeć:

Postautor: onlyjusti » 30 maja 2006, 22:59

Całkowita niezależność, pełne mozliwosci rozwoju wewnetrznego, żadnych ograniczeń, zadnych kompromisów - pełna swoboda, całkowita mozliwość realizacji marzeń i ambicji zawodowych.
OnlyJusti
Awatar użytkownika
Rish
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 277
Rejestracja: 30 maja 2006, 21:57
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: Rish » 31 maja 2006, 05:27

To po cholere się wiązać z kobietą...jak dla mnie to człowiek nie jest stworzony do samotności ale nie zaprzecze że sa ludie indywidualni dla ktorych spełnienie sie zawodowo jest ważniejsze niz inne sprawy i szanuje to
Obrazek
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 31 maja 2006, 10:40

Zauważyłam, że ci, którzy twierdzą, że wolą być sami, mają problem ze swoją tak a nie inaczej zdefiniowaną wolnością. Dla niektórych wolność w związku się nie kończy, dla innych - wręcz przeciwnie. Umówmy się, że jeśli ktoś prowadzi bujne życie towarzyskie i imprezowe, to w związku nie będzie prowadził podobnego. Trzeba z czegoś zrezygnować - i tu się zaczyna problem z wolnością.

Jeśli ktoś ceni sobie tak zdefiniowaną wolność wyżej aniżeli romantyczne kolacje we dwójkę (często o taki wybór właśnie chodzi), to choćby miłość największa była - woli być sam. Bo ciągnie wilka do lasu i już.

Tylko że nie piszcie, że samotność nie ma dobrych stron, bo ma właśnie tę - można dać ujście swojej wilczej naturze, a w związku nie.

Poza tym, do cholery, nie każdy się rodzi z instynktem stadnym - czy to tak trudno zrozumieć?
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 31 maja 2006, 12:48

mrt pisze:Zauważyłam, że ci, którzy twierdzą, że wolą być sami, mają problem ze swoją tak a nie inaczej zdefiniowaną wolnością. Dla niektórych wolność w związku się nie kończy, dla innych - wręcz przeciwnie. Umówmy się, że jeśli ktoś prowadzi bujne życie towarzyskie i imprezowe, to w związku nie będzie prowadził podobnego. Trzeba z czegoś zrezygnować - i tu się zaczyna problem z wolnością.

Pomijając bujne życie towarzyskie, są i tacy, którzy mają "za dużo do zrobienia". I nie w głowie im miłości. Chcą być sami, są sami, realizują się, a kiedy opada ciśnienie zaczynają się rozglądać. Bo już mogą :)
mrt pisze:czy to tak trudno zrozumieć?

Nie :]
Chyba że ktoś tego nie doświadczył na własnej skórze i wie lepiej ;)
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 31 maja 2006, 12:54

Mrt - i cała reszto, sprowadzająca samotność do możliwości nieskrępowanego imprezowania :): imprezować to ja mogę w związku, faktycznie nie ma większych problemów. Ale jak jestem w związku, to nie wyprowadzę się z dnia na dzień na drugi koniec kraju lub świata. Nie odwrócę sobie życia do góry nogami, bo mam taką zachciankę. Nie włączę o dziewiątej rano Rammsteina na full przy śniadaniu, bo obok śpi ktoś, komu wolę zapewnić spokój i sny spokojne. I z takich dupereli mniejszych i większych składa się zycie we dwoje. Decydując się na związek decyduję się na uzależnienie życia od drugiej osoby. I nikt mi nie powie, że mogę sobie nadal zyć tak, jak żyło mi się samej, bo to niewykonalne.
A ja lubię życ sobie / mieszkać sobie / planowac sobie życie sama. Myśląc egoistycznie o sobie. Dobrze mi z tym i w związku wcale nie jest mi lepiej. Jest inaczej, tez dobrze, dlatego cały czas w nim pozostaję. Tyle, że nikt mi nie wmówi, że jak bedę sama, to będe niespełniona i nieszczęsliwa.
Ostatnio zmieniony 31 maja 2006, 13:21 przez pani_minister, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 31 maja 2006, 12:59

pani_minister pisze:sprowadzająca samotność do możliwości nieskrępowanego imprezowania

Zwrot do Mrt był tutaj nieadekwatny. :>
mrt pisze:można dać ujście swojej wilczej naturze, a w związku nie.

Z małym zastrzeżeniem- w związku niekoniecznie.
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 31 maja 2006, 13:19

Koko pisze:Zwrot do Mrt był tutaj nieadekwatny.

Wiem. Wiem, co pisała wczesniej. Ale w tym akurat topicu pisała tylko o imprezach, chyba poddając się ogólnemu panującemu tutaj klimatowi. Tak, jakby ludzie utożsamiali samotnośc z mozliwością wyjścia na piwo bez pytania... idiotyzm jawny.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 582 gości