No i wyszło teraz wszystko jasne dlaczego zadko pisała itd miała mnostwo nauki a pozatym zdradziła mi bardzo ważny szczegół; otóź oznajmiła mi ze narazie jeszcze jednak nie wyleczyła sie ze swojej starej miłości i ze nie jest gotowa na nic wiecej oprocz kolegowania sie... Zapytałem od razu czy myśli o nim w kategoriach takich ze chce wrocic czy coś, ona pisze mi ze nie przeszło jej jeszcze ale nie chce wrocic do niego i nie jest tez gotowa zeby z kimś być.Mimo to chce sie widywac ze mną a ja z nią... Napisałem jej ze rozumiem ją bo to nie łatwe zapomniec i dać sie porwać nowemu uczuciu, sam miałem podobną sytuacje i wtedy po zerwaniu nie myślałem o zadnej kobiecie, tak jak by zupełnie nie istniały.
Ucieszyła sie z tego faktu ze choc ja ją rozumiem bo kazdy z jej znajomych twierdzi ze on był "taki" ( ten jej były, domyślam sie ze słowo "taki" nie świadczy tu o nim nic dobrego)to powinna o nim zapomnieć i znaleźć sobie kogoś nowego bo nie widzą w tym nic trudnego.
Więc naturalnie zaprzeczyłem temu co mowili jej znajomi i mysle ze sie ucieszyła ze ja ktory ją tak krotko znam rozumiem ją lepiej niz jej dobrzy znajomi. Mysle ze tu mam plusika
Ja jestem typek dość niecierpliwy ale mozna powiedzieć ze także wyrozumiały i chyba za dobre mam serce również, zazwyczaj robie tak zeby komuś dogodzic i pokazać sie z jak najlepszej strony a dostaje wielkie goowno.
Wiec pytanie brzmi jaką taktyke obrać zeby przekonała sie do mnie... Tu prosiłbym o możliwie jak najczestsze wypowiedzi pań. Jak chciałybyście zeby facet (gdybyście były w takiej sytuacji jak ona )sie zachowywał czego wymagacie
Mysle ze najlepszym lekarstwem na starą miłość ktorej nie chcemy wiecej jest nowa. I chciałbym takie własnie coś urzeczywistnić..
Jaka taktyka najlepsza
Pozdrawiam i Dobranoc <browar>





. Dystans bo juz zaczynasz cos tam zkaladac i wyciagac bledne wnioski. ALe moze Tobie sie uda. Bo ja sie przejechalem
Papa miłego dzionka mrt
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)


) Zajrzyj pod linkiem w podpisie, moze to troche przeczysci w twojej glowie.
