nie jest narazie gotowa na coś wiecej jak koleżeństwo

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Lestat19
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 75
Rejestracja: 27 kwie 2006, 12:16
Skąd: z d... !
Płeć:

nie jest narazie gotowa na coś wiecej jak koleżeństwo

Postautor: Lestat19 » 07 cze 2006, 23:13

Mam nadzieje ze ten post juz nie zaistniał gdzieś tu na forum jeśli tak to proponuje odświerzyć temacik :)

No i wyszło teraz wszystko jasne dlaczego zadko pisała itd miała mnostwo nauki a pozatym zdradziła mi bardzo ważny szczegół; otóź oznajmiła mi ze narazie jeszcze jednak nie wyleczyła sie ze swojej starej miłości i ze nie jest gotowa na nic wiecej oprocz kolegowania sie... Zapytałem od razu czy myśli o nim w kategoriach takich ze chce wrocic czy coś, ona pisze mi ze nie przeszło jej jeszcze ale nie chce wrocic do niego i nie jest tez gotowa zeby z kimś być.Mimo to chce sie widywac ze mną a ja z nią... Napisałem jej ze rozumiem ją bo to nie łatwe zapomniec i dać sie porwać nowemu uczuciu, sam miałem podobną sytuacje i wtedy po zerwaniu nie myślałem o zadnej kobiecie, tak jak by zupełnie nie istniały.
Ucieszyła sie z tego faktu ze choc ja ją rozumiem bo kazdy z jej znajomych twierdzi ze on był "taki" ( ten jej były, domyślam sie ze słowo "taki" nie świadczy tu o nim nic dobrego)to powinna o nim zapomnieć i znaleźć sobie kogoś nowego bo nie widzą w tym nic trudnego.
Więc naturalnie zaprzeczyłem temu co mowili jej znajomi i mysle ze sie ucieszyła ze ja ktory ją tak krotko znam rozumiem ją lepiej niz jej dobrzy znajomi. Mysle ze tu mam plusika :) Spotykam sie z nią w sobote zaprosiła mnie do siebie.

Ja jestem typek dość niecierpliwy ale mozna powiedzieć ze także wyrozumiały i chyba za dobre mam serce również, zazwyczaj robie tak zeby komuś dogodzic i pokazać sie z jak najlepszej strony a dostaje wielkie goowno.

Wiec pytanie brzmi jaką taktyke obrać zeby przekonała sie do mnie... Tu prosiłbym o możliwie jak najczestsze wypowiedzi pań. Jak chciałybyście zeby facet (gdybyście były w takiej sytuacji jak ona )sie zachowywał czego wymagacie ??
Mysle ze najlepszym lekarstwem na starą miłość ktorej nie chcemy wiecej jest nowa. I chciałbym takie własnie coś urzeczywistnić..

Jaka taktyka najlepsza <hmm>

Pozdrawiam i Dobranoc <browar>
Cause I got too much life running through my veins, going to waste...
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 07 cze 2006, 23:19

Lestat19 pisze:Mysle ze najlepszym lekarstwem na starą miłość ktorej nie chcemy wiecej jest nowa. I chciałbym takie własnie coś urzeczywistnić..

Dokładnie. Przez pół roku, prawie cały czas myslałem o mojej byłej. Teraz mam ją i jej zagrywki gęboko w dupie. Dlaczego? Bo zacząłem się interesowac innymi kobietami. Nic tak nie poprawia humoru jak uśmiech nieznajomej spotkanej na ulicy :)
Teraz juz wiem, nie warto rozpamiętywać starych związków i mówić:
Lestat19 pisze: narazie jeszcze jednak nie wyleczyła sie ze swojej starej miłości i ze nie jest gotowa na nic wiecej oprocz kolegowania sie...
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
Kubek
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 411
Rejestracja: 14 maja 2006, 23:37
Skąd: Lublin
Płeć:

Postautor: Kubek » 07 cze 2006, 23:27

Pośpiech wskazany jest przy łapaniu pcheł...
...czasami szukanie "na siłę" i "na chybcika" nie jest najlepszym lekarstwem, najlepszym "doktorem od spraw sercowych" jest czas... i ona to wie, a Ty najwyraźniej jeszcze nie.
To nie jest "leczenie się ze starej miłości", ona już go nie kocha zapewne... to jest "leczenie siebie po starej miłości".
Jeżeli sądzisz, że "dostajesz wielkie goowno" to się mylisz.
A zakochać to się można w każdym "takim" czy "takiej" miłość jest ślepa.

Najlepsza taktyka? Poczekać i nie być nachalnym. I wierzyć jej w to co mówi :)
Wraz z końcem ostrzeżenia, niski poziom moderacji uprawiany przez użytkownika Maverick będzie napiętnowany w delikatniejszej już formie.
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 08 cze 2006, 10:23

Nie chcę krakać, ale lipa jest, panie Lestat.

Procedura jest taka, że przy Tobie stanie na nogi po tamtym - nie będzie sama, ale też nie będzie z Tobą. A potem pojawi się pan x i pan x zakręci jej w głowie. Bo niezależnie od przejść, jak jest miłość, to jest. A tu nie ma. Mogą być problemy z zaufaniem, z nawykami, z milionem rzeczy, ale nie z decyzją, czy z kimś się chce być, czy nie. Ona nie chce z Tobą być i chcieć nie będzie. Wyliże rany i tyle ją zobaczysz.

Ja radzić nie będę, bo ja wiem, co bym zrobiła, ale mnie tu zakrzyczycie. Ja bym poszła w cholerę i trzymała się z daleka. Powiedziałabym wcześniej, że coś tam czuję, a skoro nie mogę mieć więcej, to nie chcę niczego. I nawet bym się nie obejrzała. Wtedy tylko jest szansa, że może jej Ciebie zabraknie, choć nie sądzę. Na początku będzie się czepiać, dzwonić, esemesować, ale ona nie kocha, więc zakończy to.

Ja bym zrobiła właśnie tak. Ty pewnie zrobisz odwrotnie. I będziesz robił za dobrego wujka. Bo do kochania zjawi się ktoś inny.

Dla zobrazowania mogę Ci napisać, że byłam swego czasu w podobnej sytuacji. Chyba. Ja miałam lat 16, on 21. Chciałam coś, czego nie mógł/ nie chciał mi dać. I właśnie poszłam w cholerę. Potem miałam faceta, bardzo długo, ale tamten ciągle w mózgu siedział, tym bardziej że trudno w Warszawie nie wiedzieć, co u kogo słychać, jeśli obraca się w powiązanych środowiskach akademicko-kulturalnych.
A potem, po 10 latach zadzwoniłam. Jakaś kolacja, jakieś rozmowy. Wtedy on chciał, ale ja już nie :) Bo minęło. Ale musiałam to skonfrontować z rzeczywistością.

Nie chcę Cię straszyć, ale trzymało mnie lat... 10, 11 prawie. Ja na tym, że swego czasu poszłam w cholerę, wygrałam. A że wygrana już przestała mnie interesować, to zupełnie inna sprawa :)
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 08 cze 2006, 10:31

olej ją - z tej mąki chleba nie będzie. Marta ma sto procent racji. Szukaj dalej :)
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
paula19
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:33
Skąd: z nikad
Płeć:

Postautor: paula19 » 08 cze 2006, 10:36

Ja uwazam że w prost powinieneś zapytać, czy widzi jakieś szanse na to żebyście kiedyś mogli być razem. Inaczej się nie dowiesz. A czekać można bądz ile, tak jak mtr napisała. Zresztą nie wiesz czy choć troche jej na Tobie zależy. A co ty tak naprawde do niej czujesz??
... każda dziewczyna powinna nosić głowę wysoko, z tego powodu, że jest kobietą, że była dla Stwórcy doskonale skończoną poprawką do spartaczonego Adama.
Awatar użytkownika
Lestat19
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 75
Rejestracja: 27 kwie 2006, 12:16
Skąd: z d... !
Płeć:

Postautor: Lestat19 » 08 cze 2006, 11:14

paula19 pisze:A co ty tak naprawde do niej czujesz??


po prostu ją lubie nic wiecej. Spotkaliśmy sie tylko raz wiec myśle ze cięzko poczuć coś wiecej...

mrt pisze:Ja radzić nie będę, bo ja wiem, co bym zrobiła, ale mnie tu zakrzyczycie. Ja bym poszła w cholerę i trzymała się z daleka. Powiedziałabym wcześniej, że coś tam czuję, a skoro nie mogę mieć więcej, to nie chcę niczego. I nawet bym się nie obejrzała. Wtedy tylko jest szansa, że może jej Ciebie zabraknie, choć nie sądzę. Na początku będzie się czepiać, dzwonić, esemesować, ale ona nie kocha, więc zakończy to.


mrt czyli uwazasz ze w tej sytuacji ja zostane uzyty jako poduszka do wypłakania i zucony w kont jak szmacina lalka, znudze jej sie a ona weżmie nową zabawke tylko taką ktora naprawde ją zainteresuje bo jej łzy i smutki już na tyle jej przejdą ze bedzie mogła być z kims?

A nie bierzesz pod uwage tego ze włąsnie jak ja będe przy niej i skoro sie jej podobam lubi mnie, sama pierwsza okazała zainteresowanie , pierwsza poprosiła mnie o nr gg (poznaliśmy sie na fotce) i sama pierwsza zaproponowała pierwsze spotkanie to czy naprawde uwazasz ze ta znajomość skonczy sie z czasem jak juz do konca zapomni o tamtym chłopaku ? Czy nie jest mozliwe ze poczuje coś do mnie, przeciez prawie sie nie znamy! Nie wszystko jeszcze stracone...

Ile takich histori słyszałem z zycia wziętych ze dziewczyna była własnie w takim dołku pojawił sie w jej życiu ktoś nowy i zakochała sie w tej osobie bo ją wspierał i znalazła w nim zaufanie. Przykładowo znam taką pare i są juz ze sobą około 8 miesięcy...

Szczerze to sie zdziwiłem troszke na twoj sceptycyzm w mojej sprawie. Czy do końca jesteś pewna ze tak jest jak mowisz ,ze to bedzie najlepsze wyjście odsunąc sie od niej?

NIe każda dziewczyna jest taka sama nie do kardzej sytuacji pasuje ten sam "schemat" i sposob w jaki powinniśmy działać... Przynajmniej ja tak sądze.
Cause I got too much life running through my veins, going to waste...
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 08 cze 2006, 11:30

Lestat19 pisze:mrt czyli uwazasz ze w tej sytuacji ja zostane uzyty jako poduszka do wypłakania i zucony w kont jak szmacina lalka, znudze jej sie a ona weżmie nową zabawke tylko taką ktora naprawde ją zainteresuje bo jej łzy i smutki już na tyle jej przejdą ze bedzie mogła być z kims?
Nie uważam, że na pewno Cię rzuci jak zabawkę, ale uważam, że miłości z tego nie będzie. Będzie przyjaźń - nic więcej.

Też znam związki, które tak się zaczynały. I kończyły się tak, że któreś szło w świat, bo się zakochiwało.

I w ogóle jeśli już takie związki zaistnieją, to są trudne, bo przejściowe. Nic pewnego, skazane na zakończenie. Ale to tylko moje zdanie, bo oparte na przypadkach przeze mnie obserwowanych.

Jasne, że nie każda dziewczyna jest taka sama, ale schematy się powtarzają, bo nie jesteśmy tak różni od siebie, jak byśmy chcieli.

Czy się odsunąć? Jeśli chcesz kiedyś związku i miłości z nią - tak. Jeśli wystarczy Ci przyjaźń - nie. Jeśli zaś twierdzisz, że skoro nie będzie nic więcej, to niech będzie chociaż przyjaźń - tym bardziej tak.

[ Dodano: 2006-06-08, 11:32 ]
Lestat19 pisze:Przykładowo znam taką pare i są juz ze sobą około 8 miesięcy...
Już? Jakie już? Pogadamy za kilka lat. Przejściowy związek może nawet i ze 3 lata pociągnąć, bo człowiek woli mieć coś pewnego, zanim nie zakocha się do szaleństwa i na 100%, i ze 100-procentowym przekonaniem, że to to. 8 miesięcy to żaden czas.
Awatar użytkownika
Pan Zet
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 212
Rejestracja: 10 sty 2006, 19:06
Skąd: Prawie WWA ;)
Płeć:

Postautor: Pan Zet » 08 cze 2006, 11:35

mrt pisze:Procedura jest taka, że przy Tobie stanie na nogi po tamtym - nie będzie sama, ale też nie będzie z Tobą. A potem pojawi się pan x i pan x zakręci jej w głowie. Bo niezależnie od przejść, jak jest miłość, to jest. A tu nie ma. Mogą być problemy z zaufaniem, z nawykami, z milionem rzeczy, ale nie z decyzją, czy z kimś się chce być, czy nie. Ona nie chce z Tobą być i chcieć nie będzie. Wyliże rany i tyle ją zobaczysz.


Bylem w czyms taki :D Uwzalem ze mam mocna psychike i podolam. Ze bede lekarstwe a dalej zyli dlugo i szczesliwie. a teraz co? Panna spotkala jakiegos goscia... hmm... jedyne co jest to dziwny "układ"

Lestat19 pisze:A nie bierzesz pod uwage tego ze włąsnie jak ja będe przy niej i skoro sie jej podobam lubi mnie, sama pierwsza okazała zainteresowanie , pierwsza poprosiła mnie o nr gg (poznaliśmy sie na fotce) i sama pierwsza zaproponowała pierwsze spotkanie to czy naprawde uwazasz ze ta znajomość skonczy sie z czasem jak juz do konca zapomni o tamtym chłopaku ? Czy nie jest mozliwe ze poczuje coś do mnie, przeciez prawie sie nie znamy! Nie wszystko jeszcze stracone...

hmm... 1 na 100. Ale wiesz gdzie jest probelm? ze kazdy mysli ze jest tym 1 <banan>

Jak juz tak bardzo chcesz to wchodz w to. Ale nie duchem ;). Dystans bo juz zaczynasz cos tam zkaladac i wyciagac bledne wnioski. ALe moze Tobie sie uda. Bo ja sie przejechalem :P
Awatar użytkownika
Lestat19
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 75
Rejestracja: 27 kwie 2006, 12:16
Skąd: z d... !
Płeć:

Postautor: Lestat19 » 08 cze 2006, 11:41

mrt Uff ok posłucham Twojej rady :) Tylko dlatego bo Twoja rady jak wiele tutaj na forum zawsze choć trudne do wykonania to wydają mi sie opłacalne bo jesteś już dojżałą kobietą wiele widziałaś i jeszcze wiecej wiesz. Ty uzywasz głowy a ja staram sie kierować sercem i to jest moja największa słabość.. Ale posłucham i dziekuje myśle ze się opłaci. :) <przytul> Papa miłego dzionka mrt

A jeszcze jedno jak mam jej to powiedzieć ze mam zamiar sie odsunąć?? Mam urwać całkowicie z nią kontakt ?? Kompletnie nic gg smsy itd ??
Cause I got too much life running through my veins, going to waste...
Awatar użytkownika
Pan Zet
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 212
Rejestracja: 10 sty 2006, 19:06
Skąd: Prawie WWA ;)
Płeć:

Postautor: Pan Zet » 08 cze 2006, 11:46

Lestat19 pisze:A jeszcze jedno jak mam jej to powiedzieć ze mam zamiar sie odsunąć?? Mam urwać całkowicie z nią kontakt ?? Kompletnie nic gg smsy itd


Jak sie na prawde odsuniesz to na pewno bedziesz wiedzial co robic :)
Ale gadanie jej ze chcesz sie odsunac jest moim zdaniem glupota.
Lestat19 pisze:Mam urwać całkowicie z nią kontakt ?? Kompletnie nic gg smsy itd ??

komplenie nie. Wyjdziesz na obrazonego gowniarza. ALe zdawkowe odp? czemu nie ;)
przynajmniej napoczatku
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 08 cze 2006, 11:53

Bez żadnych radykalnych, dramatycznych ruchów na pokaz!

Jeżeli się na to naprawdę decydujesz, to proponuję przy najbliższej okazji - niezależnie od tego, czy będzie to kontakt przez telefon, czy w realu, powiedzieć, że chciałbyś, aby z tego było coś więcej, a to, co jest, Ci nie wystarcza, dlatego postanawiasz nie kontynuować z nią kontaktów tak bliskich i sam na sam jak teraz. Jeżeli się spotkacie przypadkiem w towarzystwie - oczywiście miło będzie pogadać, natomiast chcesz uniknąć spotkań celowych i generalnie oczekujesz wyluzowania kontaktów do minimum.

Nie rób tego esemesem. Na jej esemesy nie odpowiadaj, dopóki jej tego nie wyjaśnisz. Potem tym bardziej nie.

Może się zdarzyć, że się przestraszy i będzie chciała Cię namówić, żebyś był. Nie wchodź w to! Mów, że tak będzie lepiej dla Twojego i jej zdrowia psychicznego. I tego się trzymaj.
Awatar użytkownika
thirdeye
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 141
Rejestracja: 28 maja 2005, 17:44
Skąd: Że: Znowu:
Płeć:

Postautor: thirdeye » 08 cze 2006, 12:07

spotkaliscie sie tylko raz? hmm to moze jeszcze poczekaj jak to sie rozwinie.
jestem w bardzo podobnej sytuacji. tez nie wiem co zrobic :/
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 08 cze 2006, 14:33

Jedno mnie dziwi - że takie rozmowy są w ogóle po tym, jak się raz zobaczyli. Ale cóż, takie czasy widocznie - doba związków przez Internet :)
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 08 cze 2006, 17:14

mrt pisze:Jedno mnie dziwi - że takie rozmowy są w ogóle po tym, jak się raz zobaczyli. Ale cóż, takie czasy widocznie - doba związków przez Internet

No cóż. Moim skromnym zdaniem, internet jest dobry do nawiązywania znajomości, ale bez przesady. Mogę z kims się zapoznać, umówić etc. ale nie wyznawać miłości przez gg, czy SMSa :]
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
thirdeye
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 141
Rejestracja: 28 maja 2005, 17:44
Skąd: Że: Znowu:
Płeć:

Postautor: thirdeye » 08 cze 2006, 19:35

a jesli dziewczyna po takim wyznaniu zaproponowalaby kontynuacje kolezenstwa, ale z innym jej podejsciem. polegajacym na postrzeganiu tego kolegi bardziej jako faceta. czy to ma szanse powodzenia? jak myslicie? czy jesli po kilkumiesiewcznej znajomosci nic sie nie urodzilo, to juz nic z tego?
nieznosze gdy po mnie nikt sie nie odzywa, takze zrob mi te przyjemnosc i odpowiedz :)
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 08 cze 2006, 19:36

czy jesli po kilkumiesiewcznej znajomosci nic sie nie urodzilo, to juz nic z tego?


IMO nic z tego.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 09 cze 2006, 00:05

Nic z tego. Przykro mi.
kknd
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 30 lis 2005, 22:40
Skąd: Olsztyn
Płeć:

Postautor: kknd » 09 cze 2006, 13:38

Wszystko zalezy od tego jak ona Cie traktuje w jakich kategoriach jesli mowi ze traktuje cie jako przyjaciela a pozniej zobaczymy czy bedzie uczucie- to ja tez bym to zakoczyl. Odpocznie przy tobie zakocha sie w kims nowym i jedyne co bedziesz mial to jej dozgonna wdziecznosc.

Wg mnie powienienes powiedziec ze ty nie traktujesz juz jej tylko jak przyjaciolki tylko jak cos wiecej, nie mozesz z tym przeswiadczeniem zyc bo jest ci z tym zle i w dolki popadasz (z racji tego ze traktuje cie tylko jako przyjaciela i nie chce sprobowac sie przelamac). I jesli ona Ciebie nie chce nie chce sprobowac to ty nie chcesz sie pograzac w tym wszystkim i popadac w jakies zludne nadzieje.
Btw i powiedz to jej w realu a nie przez jakies gg czy smsy bo to nie oddaje tego co rozmowa w cztery oczy.
http://aneta.ulotka.biz/ Salon Fryzjerski Aneta W Olsztynie
Ed Kemper
Bywalec
Bywalec
Posty: 35
Rejestracja: 09 cze 2006, 13:40
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Ed Kemper » 09 cze 2006, 13:56

"A teraz wjezdza Sokol pseudonim narrator..."

Czas abym wlaczyl sie do tej dyskusji.

Witam wszystkich na forum.

Na swoim przykladzie pragne powiedziec ze dziewczyna ktora "musi sie wyleczyc" po bylym wcale nie musi oznaczac przegranej sprawy. Ja nie mowie ze Lestat i thirdeye maja o co na pewno walczyc i sie uda. kazda kobieta jest inna, ba wlasciwie kazdy czlowiek i sytuacja jest inna jednakze pragne wam dodac otuchy ZE MOZNA owszem i wcale nie skonczy sie to tak jak pesymistycznie tu widza inni ( choc w wiekszosci wypadkow maja racje ).
U "nas" dojscie do siebie trwalo prawie rok.W tym czasie niejeden facet zrezygnowalby juz z 19 razy bo powodow zeby to uciac bylo na prawde wiele.Jej chore jazdy,podejscie do zwiazku(czyli jego braku),brak czasu, i kilka innych spraw powodowaly ze niejeden raz myslalem zeby tym wszystkim pierd... ale jakos nie moglem. Moze dlatego ze naprawde mi na niej zalezalo,moze dlatego ze to byla moja pierwsza na prawde tak bardzo emocjonalnie zaangazowana znajomosc.

Dzisiaj jestesmy razem........


Ja nie mowie wam koledzy ze wysylajac X smsow, kupujac X prezentow, i czekajac X miesiecy wam sie uda bo rownie dobrze NIE. przyjdzie taki czas ze albo dopniecie swego albo zrezygnujecie ja wiem na 1000% jedno - jesli sie na prawde cos do kogos czuje to sie latwo ( a najlepiej wcale ) nie podda. Mi sie udalo..
Kiedy mierzy się około dwóch metrów wzrostu, trudno jest sprawiać wrażenie przeciętniaka
Awatar użytkownika
paula19
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:33
Skąd: z nikad
Płeć:

Postautor: paula19 » 09 cze 2006, 15:03

A równie dobrze można zmarnwac na kogoś rok a potem odejść z kwitkiem. Wg mnie nic na siłe. :|
... każda dziewczyna powinna nosić głowę wysoko, z tego powodu, że jest kobietą, że była dla Stwórcy doskonale skończoną poprawką do spartaczonego Adama.
Kolec22
Bywalec
Bywalec
Posty: 41
Rejestracja: 04 cze 2006, 20:52
Skąd: ynąd
Płeć:

Postautor: Kolec22 » 10 cze 2006, 00:06

Lestat, co do rad kobiet tutaj bylbym ostrozny zwlaszcza jak sa mlode. Kobiety rzadko kiedy znają same siebie i potrafią dobrze doradzic w sprawach milosnych. Nagadaja ci takich glupot że glowa mala. Ale z wiekiem zaczynaja rozumiec sieie coraz lepiej (choc tez nie zawsze) i mrt jest tego swietnym przykladem, jej rady sa ZAJEBISTE wiec ich mozesz sluchac z dużą doza zaufania. Nie znam dobrze reszty tutejszych pan, ale z tego co widze to jesli chodzi o rady "jak mam ją zdobyć" to od kobiet lecą generalnie same slodkie bzdurki ("poczekaj, badz dla niej cierpliwy, musisz dac jej czas do namyslu" <diabel>) Zajrzyj pod linkiem w podpisie, moze to troche przeczysci w twojej glowie.
revol86
Bywalec
Bywalec
Posty: 37
Rejestracja: 01 cze 2006, 19:57
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: revol86 » 10 cze 2006, 10:26

jestem w podobnej sytuacji co TY lestat19....
poznałem ją w sylwestra, to ponad 6 miesięcy znajomości i czuje do niej coś specjalnego, to magiczne "coś"... tylko że ona też, jak to napisała "nie jest w 100% gotowa na to żeby mieć faceta".. spotykamy się dosyć często, świetnie się rozumiemy i w ogóle czuje się przy niej bardzo szczęśliwy, jednak ciężko jest tak się ograniczać, tyle razy chciałem się do niej przytulić, dać jej całusa ale skoro nie jest gotowa to nie chce jej zrazić..

Niedawno powiedziała mi że wyjeżdza na miesiąc nad morze i nie chce nikogo zostawiać w krakowie, jak myślicie czy z tego coś wyjdzie??

tak sobie czytam te wypowiedzi i ja jednak chyba ciągle będe trwał przy swoim tak jak zrobił to Ed Kemper
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 10 cze 2006, 10:36

revol86 pisze:"nie jest w 100% gotowa na to żeby mieć faceta"

Znany tekst. :]
Olej ją i poszukaj se takiej, która będzie gotowa na 100% :]

revol86 pisze:Niedawno powiedziała mi że wyjeżdza na miesiąc nad morze i nie chce nikogo zostawiać w krakowie, jak myślicie czy z tego coś wyjdzie??


Nie będzie chleba z tej mąki.
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
kknd
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 30 lis 2005, 22:40
Skąd: Olsztyn
Płeć:

Postautor: kknd » 10 cze 2006, 10:50

One po prostu musza dostac takiego "kopa" mowisz im ze chcesz cos wiecej a skoro one nie wiedza to ty nie chcesz sobie robic nadzieji i wpadac w ten emocjonalny dolek - ograniczasz kontakty, spotkania. Z poczatku tego nie rozumieja a po jakims czasie ona z reguly zmienia zdanie i chce sie spotykac, kobiety nie wiedza czcego chca - jest teoria ze to przez ich comiesieczne miesiaczki ze w tym czasie nastepuje wieksze magazynowanie wody ktora w pewnych obszarach mozgu tworzy tzw. "obrecz wodna" przez co uciszka wazne partie no i stad te klopoty ;) (pewnie wymyslili ja co bardziej zgryzliwi :)
http://aneta.ulotka.biz/ Salon Fryzjerski Aneta W Olsztynie
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 10 cze 2006, 10:58

Dobry tekst <browar>

Niestety. Nie ma tak prosto jak np. u piesków: piesek zobaczy suczkę, pomerda ogonkiem, ona mu odmerda, powącha jej dupkę, ona jemu też i już się chędożą...
Niestety, czasem trzeba zastosować zabawę w ganianego: ja cię gonię, ty uciekasz, ja staję, ty się dziwisz, czemu stoję i zaczynasz mnie gonić. Cóż, trochę dziecinady w dorosłych zalotach też musi być. Chociaż nie zawsze. ;)
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.

Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.

Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.

Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
Lestat19
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 75
Rejestracja: 27 kwie 2006, 12:16
Skąd: z d... !
Płeć:

Postautor: Lestat19 » 10 cze 2006, 11:20

Odwołałem spotkanie bo sie źle poczułem, przeziebiłem sie napisałem jej to ,ona napisałą mi ze trudno i czesc narazie.Żadnego a moze kiedy indziej itd Wątpie zeby mi dałą znać, leje na to z gory na doł, nie mam siły już na kobiety ktore nie wiedzą czego chcą sama nawet mi sie do tego przyznała ze nie wie. po prostu potrzebuje kobiety ktora potrafi określić czego pragnie, kobiety dojrzałej a nie dziewczyny ktora obiecuje mi "złote góry" a zaraz sie z tego wycofuje choć sama do końca nie wie dlaczego, wybaczcie dziewczyny ale czy was by nie wyprowadziło z rownowagi jak facet by was podrywał, pisał słodkie rzeczy ogolnie robiłby wam nadzieje a w pewnym momencie napisał "ja jednak nie jestem gotowy na związek, nie wiem sam czego chce" Nie trafiłby was szlag?

Przeczytałem opis mojej kolezanki dał mi duzo do myślenia: "Nie trać czasu z tymi... ktorzy nie mają czasu by spędzić go z Tobą" doszedłem do wniosku ze skoro po niej nie widać starań niczego co miałoby "nas" prowadzić ku dobrej drodze to czemu ja mam sie starać ??

Chce mieć dziewczyne po ktorej bede widział ze sie stara i angazuje wtedy automatycznie ja będe pokazywał jej zainteresowanie.

Nic na siłe...
Cause I got too much life running through my veins, going to waste...
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 10 cze 2006, 11:38

Imperator pisze:Nie ma tak prosto jak np. u piesków: piesek zobaczy suczkę, pomerda ogonkiem, ona mu odmerda, powącha jej dupkę, ona jemu też i już się chędożą...


ale jak byłoby fajnie, gdyby ten schemat "wchodził" :D <diabel>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
thirdeye
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 141
Rejestracja: 28 maja 2005, 17:44
Skąd: Że: Znowu:
Płeć:

Postautor: thirdeye » 10 cze 2006, 14:08

ja natomiast nie odzywalem sie przez kilka dni, a ona zaczela mi puszczac sygnaly. pewnie boi sie zebym nie odsunal sie od niej, a ja sie wciaz waham. juz to ztrawilem i moglbym zostac TYLKO kolega, jednak gdzies w srodku pozostaje nadzieja. <pijak>
nieznosze gdy po mnie nikt sie nie odzywa, takze zrob mi te przyjemnosc i odpowiedz :)
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 10 cze 2006, 14:35

thirdeye pisze:a ona zaczela mi puszczac sygnaly.

Ahh ta technologia :D
thirdeye pisze:juz to ztrawilem i moglbym zostac TYLKO kolega, jednak gdzies w srodku pozostaje nadzieja.

Niekiedy po takim "odsunięciu" sama do Ciebie przychodzi. Może zrozumie, że straciła coś cennego.
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 415 gości