a propo poznania rodziców...

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

mathilda
Bywalec
Bywalec
Posty: 43
Rejestracja: 19 cze 2006, 20:47
Skąd: warszawa
Płeć:

a propo poznania rodziców...

Postautor: mathilda » 22 cze 2006, 10:37

Pytanie może blache ale jednak mam mały z tym problem...Jestem ze swoim facetem już długo,bo ponad 1,5roku i jakos sie tak złożyło,że on moich rodziców poznał i wdział tylko 1 raz, a ja jego jeszcze nie.I teraz zaproponował,że wyjedziemy na parę dni właśnie do jego Mamy.Będzie nas gosciła przez 5 dni no i z tym mam problem...czy powinnam jej cos z tego tytułu kupić?nie mówię o jakiś bzdetnych czekoladkach ani kwiatach,bo to nie są oświadczyny ale moze cos by wypadało ?????
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 22 cze 2006, 10:39

mathilda pisze:nie mówię o jakiś bzdetnych czekoladkach ani kwiatach,bo to nie są oświadczyny ale moze cos by wypadało

Moim zdaniem właśnie kwiatki obligatoryjnie, a co jeszcze, to zależy od twojej dobrej woli. A ile chcesz/możesz na to wydać?
soul of a woman was created below
mathilda
Bywalec
Bywalec
Posty: 43
Rejestracja: 19 cze 2006, 20:47
Skąd: warszawa
Płeć:

Postautor: mathilda » 22 cze 2006, 11:00

Tyle,że bedziemy tam jechać ponad 9h więc obawiam sie,że te kwiatuszki zwiędną trochę po drodze...kurcze sama nie wiem...wkońcu on sam moim starym nic nie przywoził...no ale oni go mieli tylko przez 2 dni a a ja jednak jego mamie bede siedziała przez prawie 5 dni.Moze jego sie zapytam o to...tak czy inaczej pierwszy nasz wspólny wyjazd i troche stresujący...
Sasa
Bywalec
Bywalec
Posty: 58
Rejestracja: 12 paź 2004, 12:43
Płeć:

Postautor: Sasa » 22 cze 2006, 11:03

kwiaty zawsze mozesz dac na pozegnanie jako podziekowanie za goscine :D
Awatar użytkownika
betusia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 315
Rejestracja: 23 sty 2006, 15:23
Skąd: nietutejsza
Płeć:

Postautor: betusia » 22 cze 2006, 11:06

mathilda pisze:obawiam sie,że te kwiatuszki zwiędną trochę po drodze.

To może w doniczce?

mathilda moim zdaniem najlepiej przywieźć dobrego szampana, żeby wspólnie wznieść toast za zapoznanie...
Kazdy problem ma rozwiazanie.
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
Awatar użytkownika
jagunia
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 181
Rejestracja: 29 maja 2006, 21:44
Skąd: ChataZpiernika
Płeć:

Postautor: jagunia » 22 cze 2006, 11:08

A ja myśle,że nie ma potrzeby :] Ja jeżdze do mojego na 3 dni zwykle,a on do mnie na 3-5 dni :] I nic nie kupujemy rodzicom :) Zwłaszcza,ze jestes dziewczyna - kupowac matce kwiatki hmm jak dla mnie troche dziwne :) No chyba,ze jest jakas okazja ma ur czy im to wtedy jak najbardziej :)
Awatar użytkownika
misiucha22
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 295
Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
Skąd: z Polski :)
Płeć:

Postautor: misiucha22 » 22 cze 2006, 11:10

kupowac matce kwiatki hmm jak dla mnie troche dziwne
- dla mnie też. Lepiej już rzeczywiście kupić jakies dobre czekoladki.
jagunia pisze:Ja jeżdze do mojego na 3 dni zwykle,a on do mnie na 3-5 dni
- ale mathilda jedzie poraz pierwszy - w takim wypadku myslę, że wypada kupić jakis drobiazg. Ale naprawdę coś niedrogiego.
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"
Terencjusz
Awatar użytkownika
betusia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 315
Rejestracja: 23 sty 2006, 15:23
Skąd: nietutejsza
Płeć:

Postautor: betusia » 22 cze 2006, 11:12

jagunia pisze:A ja myśle,że nie ma potrzeby


Moim zdaniem jeśli się jedzie do kogoś ponad 9h - to głupio przyjechać z pustymi rękami.
Szampan jest taki neutralny i miło będzie wypić wspólnie.... Moim zdaniem to najlepszy pomysł + czekoladki
A kwiatki jak kto chce - dla mnie to nie jest dziwne - szczególnie jeśli dopiero poznaje rodziców... choć rzeczywiście o ile obligatoryjne i kulturalne powiedziałabym jest to, że chłopak przy pierwszym poznaniu daje przyszłej teściowej kwiatki - tak w przypadku dziewczyny konieczne to nie jest.
Kazdy problem ma rozwiazanie.

A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
Awatar użytkownika
misiucha22
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 295
Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
Skąd: z Polski :)
Płeć:

Postautor: misiucha22 » 22 cze 2006, 11:14

betusia pisze:moim zdaniem najlepiej przywieźć dobrego szampana, żeby wspólnie wznieść toast za zapoznanie...
- nigdy nie wiesz czy rodzice nie będą czuli się urażeni troszkę. Dziewczyna, która przywozi już na pierwsze spotkanie alkohol....Lepiej czekoladki - sa bardziej neutralne.
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"

Terencjusz
Awatar użytkownika
jagunia
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 181
Rejestracja: 29 maja 2006, 21:44
Skąd: ChataZpiernika
Płeć:

Postautor: jagunia » 22 cze 2006, 11:14

misiucha22 pisze:jagunia napisał/a:
Ja jeżdze do mojego na 3 dni zwykle,a on do mnie na 3-5 dni
- ale mathilda jedzie poraz pierwszy - w takim wypadku myslę, że wypada kupić jakis drobiazg. Ale naprawdę coś niedrogiego.


Ale my tez kiedys jechalismy pierwszy raz :) I nic nie kupowalismy :] Nie wiem dla mnie to normalne.A jakies prezenty od razu to tak jakbym chciała sie czekoladkami wkupic w łaski <foch> Wiadomo,ze decyzja nalezy do Ciebie,ale ja bym sie wstrzymała.A najlepiej jak ktos powyzej napisał poczekaj te 5 dni,ktore tam bedziesz.Jesli uznasz,ze powinnas podziekowac za goscine,dopiero ostatniego dnia cos daj matce :)
Awatar użytkownika
Kubek
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 411
Rejestracja: 14 maja 2006, 23:37
Skąd: Lublin
Płeć:

Postautor: Kubek » 22 cze 2006, 11:15

@mathilda

Kwiatki można kupić gdzieś po drodze, żeby nie padły to tak bliżej końca podróży.
Myślę, że musisz chłopa dopytać odnośnie gustu mamy... i kupić jakąś niezobowiązującą pierdułkę (makatka/jakiś ozdobny kawałek porcelany/sympatycznie wyglądające kapcie/ramka na zdjęcia (tylko jakieś rękodzieło a nie z hipermarketu)... coś co ma szansę się spodobać, a nie będzie krępowało). +bombonierka
Na tatusia są dwa uniwersalne sposoby... krawat albo "bombonierka"... "bombonierka" powinna mieć przynajmniej 0,5 pojemności i zawierać trunek gatunkowy a nie czystą.

Pomysł z szampanem też uważam za dobry... ale trochę drogi... tani szampan to jakieś 140zł do tego wypadałoby pani domu jakieś eleganckie naczynka na tego szampana sprezentować (kolejne kilkadziesiąt zł). O ile u lubego w domu nie pija się na codzień DonPerignon z kryształów, to można to opędzić taniej- dobre wino musujące (niemiecki Sekt na przykład, w żadnym wypadku tanie włoskie/rosyjskie) i kieliszki z Krosna.
Wraz z końcem ostrzeżenia, niski poziom moderacji uprawiany przez użytkownika Maverick będzie napiętnowany w delikatniejszej już formie.
Awatar użytkownika
jagunia
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 181
Rejestracja: 29 maja 2006, 21:44
Skąd: ChataZpiernika
Płeć:

Postautor: jagunia » 22 cze 2006, 11:16

betusia pisze:jagunia napisał/a:
A ja myśle,że nie ma potrzeby


Moim zdaniem jeśli się jedzie do kogoś ponad 9h - to głupio przyjechać z pustymi rękami.


O mamo.A powiedz mi co za różnica czy sie jedzie 10 min czy 9h?Ja jade 6h to pod jaki przedział sie kwalifikuje?Nie przesadzaj. Wcale nie jest głupio.
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 22 cze 2006, 11:16

mathilda pisze:Tyle,że bedziemy tam jechać ponad 9h więc obawiam sie,że te kwiatuszki zwiędną trochę po drodze.

Ale przeciez po drodze pewnie beda jakies kwiaciarnie. Co za problem ?
Awatar użytkownika
misiucha22
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 295
Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
Skąd: z Polski :)
Płeć:

Postautor: misiucha22 » 22 cze 2006, 11:20

Kubek pisze:tani szampan to jakieś 140zł
- hehe, troszkę ironią tu zajechało ( jak dla mnie, raczej w pozytywnym tego słowa znaczeniu )
betusia pisze:moim zdaniem najlepiej przywieźć dobrego szampana
- Betusia chyba od razu miała na myśli dobre wino musujące :P
Ostatnio zmieniony 22 cze 2006, 11:22 przez misiucha22, łącznie zmieniany 1 raz.
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"

Terencjusz
Awatar użytkownika
jagunia
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 181
Rejestracja: 29 maja 2006, 21:44
Skąd: ChataZpiernika
Płeć:

Postautor: jagunia » 22 cze 2006, 11:21

Pomysł z szampanem też uważam za dobry... ale trochę drogi... tani szampan to jakieś 140zł do tego wypadałoby pani domu jakieś eleganckie naczynka na tego szampana sprezentować (kolejne kilkadziesiąt zł). O ile u lubego w domu nie pija się na codzień DonPerignon z kryształów, to można to opędzić taniej- dobre wino musujące (niemiecki Sekt na przykład, w żadnym wypadku tanie włoskie/rosyjskie) i kieliszki z Krosna.


Kubek chyba żartujesz <boje_sie>
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 22 cze 2006, 11:27

jagunia pisze:
Pomysł z szampanem też uważam za dobry... ale trochę drogi... tani szampan to jakieś 140zł do tego wypadałoby pani domu jakieś eleganckie naczynka na tego szampana sprezentować (kolejne kilkadziesiąt zł). O ile u lubego w domu nie pija się na codzień DonPerignon z kryształów, to można to opędzić taniej- dobre wino musujące (niemiecki Sekt na przykład, w żadnym wypadku tanie włoskie/rosyjskie) i kieliszki z Krosna.


Kubek chyba żartujesz <boje_sie>

Ja tez mysle, ze on zartuje :).

I Jagunia ja mamie mojego tez nic nie kupowalam ani on mojej. I jakos nie czuje sie z tym zle ;).
Awatar użytkownika
betusia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 315
Rejestracja: 23 sty 2006, 15:23
Skąd: nietutejsza
Płeć:

Postautor: betusia » 22 cze 2006, 11:30

Kubek pisze:Kwiatki można kupić gdzieś po drodze, żeby nie padły to tak bliżej końca podróży.
Myślę, że musisz chłopa dopytać odnośnie gustu mamy... i kupić jakąś niezobowiązującą pierdułkę (makatka/jakiś ozdobny kawałek porcelany/sympatycznie wyglądające kapcie/ramka na zdjęcia (tylko jakieś rękodzieło a nie z hipermarketu)... coś co ma szansę się spodobać, a nie będzie krępowało). +bombonierka
Na tatusia są dwa uniwersalne sposoby... krawat albo "bombonierka"... "bombonierka" powinna mieć przynajmniej 0,5 pojemności i zawierać trunek gatunkowy a nie czystą.


Weź nie mąć dziewczynie w głowie...
Masz takie karygodne pomysły, że aż mi przykro. Taką niezobowiązującą pierdułkę bardzo trudno wybrać kiedy ona jedzie dopiero poznać tych rodziców - a taka makatka czy kapcie (jest taki przesąd, że jak się kupuje komuś kapcie albo buty na prezent to wróży to śmierć albo nieszczeście - kto wie może matka przesądna jest?) to chyba jakieś żart kubek z tymi drobiazgami...

Jak już coś przywieźć to coś konkretnego... Szampan jest w tym przypadku jak najbrdziej stosowny - do toastu jak znalazł...

Kieliszki do szampana to każda szanująca się rodzina posiada...
A jeszcze bardziej szanująca się posiada kieliszki do każdego rodzaju trunków...
Kazdy problem ma rozwiazanie.

A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
Awatar użytkownika
misiucha22
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 295
Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
Skąd: z Polski :)
Płeć:

Postautor: misiucha22 » 22 cze 2006, 11:39

betusia pisze:Jak już coś przywieźć to coś konkretnego... Szampan
- czy wino musujące? Bo prawdziwy szampan to trochę kosztuje.
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"

Terencjusz
Awatar użytkownika
betusia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 315
Rejestracja: 23 sty 2006, 15:23
Skąd: nietutejsza
Płeć:

Postautor: betusia » 22 cze 2006, 11:45

misiucha22 pisze:- czy wino musujące? Bo prawdziwy szampan to trochę kosztuje.


jak na taką wyprawę to ja osobiście kupiłabym prawdziwego szampana.

ale to zależy od zasobności porfela rzeczywiście... coś szampanopodobnego też może być jak najbardziej... czemu nie?
Kazdy problem ma rozwiazanie.

A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
Awatar użytkownika
Kubek
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 411
Rejestracja: 14 maja 2006, 23:37
Skąd: Lublin
Płeć:

Postautor: Kubek » 22 cze 2006, 11:46

@Yasmine/Jagunia

Tani szampan: http://sklep.festus.pl/product/79414/
Drogi szampan: http://sklep.festus.pl/product/24940/

Nie rozumiem waszego zdziwienia...

...przecież napisałem, że może być też i wino musujące lepsze jakieś, a nie od razu szampan.
Wraz z końcem ostrzeżenia, niski poziom moderacji uprawiany przez użytkownika Maverick będzie napiętnowany w delikatniejszej już formie.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 22 cze 2006, 11:47

nic nie kupuj, bądźmy poważni :D To nie zaręczyny, ani żadna uroczystość typu urodziny etc. Po prostu - kultur przede wszystkim. Wystarczy.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
misiucha22
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 295
Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
Skąd: z Polski :)
Płeć:

Postautor: misiucha22 » 22 cze 2006, 11:48

betusia pisze:na taką wyprawę
- jaką tam wyprawę? Zwykłe zapoznanie z rodzicami. Po co robić coś według zasady "Zastaw się, a postaw się." Ja na miejscu rodziców czułabym się skrępowana takim drogim prezentem. Lepiej rzeczywiście kupic coś na "odjezdne". Poznasz rodziców przez te 5 dni i sama zdecydujesz, co im kupić, jeśli juz tak bardzo Ci na tym zależy. A kwiatków nie polecam. To raczej rola chłopaka kupić kwiatki mamie dziewczyny.
Ostatnio zmieniony 22 cze 2006, 11:49 przez misiucha22, łącznie zmieniany 1 raz.
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"

Terencjusz
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 22 cze 2006, 11:49

misiucha22 pisze:Zwykłe zapoznanie z rodzicami.


dokładnie. Robicie z igły widły. <diabel> <diabel>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
misiucha22
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 295
Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
Skąd: z Polski :)
Płeć:

Postautor: misiucha22 » 22 cze 2006, 11:50

TedBundy pisze:Po prostu - kultur przede wszystkim. Wystarczy.
- dokładnie :)
Co rodzicom po prezentach, jeśli luba / luby ich dziecka nie ma w sobie za grosz kultury?
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"

Terencjusz
Awatar użytkownika
betusia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 315
Rejestracja: 23 sty 2006, 15:23
Skąd: nietutejsza
Płeć:

Postautor: betusia » 22 cze 2006, 11:55

misiucha22 pisze:Lepiej rzeczywiście kupic coś na "odjezdne".


Lepiej moim zdaniem na przyjezdne - to czy zrobi dobre wrażenie czy nie - zależy od pierwszych chwil od zapoznania...
Prezenty trzeba też umieć dawać - jak zachowa się kulturalnie wręczając butelkę to będzie bardzo sympatycznie...

TedBundy pisze:Po prostu - kultur przede wszystkim.


Moim zdaniem kultura wymaga, żeby nie przychodzić z pustymi rękami.
Tak jak chłopakowi wypada - by kupił mamie dziewczyny kwaitka na zapoznanie tak dziewczynie też wypada, żeby coś ze sobą przywiozła.
To jest taki symbol i już.
misiucha22 pisze:Ja na miejscu rodziców czułabym się skrępowana takim drogim prezentem.

A ja bym się na ich miejscu ucieszyła. Przecież nikt na poważnie nie bierze tego, że ktoś może kupić wino za 1,5 tys... nikt jeszcze na głowe nie upadł tak jak kubek.
Polecam kupić jednak takiego pseudoszampana - to jest moim zdaniem najlepszy pomysł ze wszystkich... Chyba, że nie masz 18 lat - to Ci wtedy w sklepie nie sprzedadzą.
Kazdy problem ma rozwiazanie.

A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
Awatar użytkownika
Kubek
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 411
Rejestracja: 14 maja 2006, 23:37
Skąd: Lublin
Płeć:

Postautor: Kubek » 22 cze 2006, 11:57

betusia pisze:nikt jeszcze na głowe nie upadł tak jak kubek.


Kto tutaj na głowę upadł?
Wypraszam sobie takie wycieczki "ad personam".

To Ty napisałaś:
betusia pisze:Szampan jest taki neutralny i miło będzie wypić wspólnie....


ja tylko napisałem, że szampan to droga zabawa... i że zastanowiłbym się raczej nad dobrym winem musującym.
Wraz z końcem ostrzeżenia, niski poziom moderacji uprawiany przez użytkownika Maverick będzie napiętnowany w delikatniejszej już formie.
Awatar użytkownika
misiucha22
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 295
Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
Skąd: z Polski :)
Płeć:

Postautor: misiucha22 » 22 cze 2006, 11:59

betusia pisze:Moim zdaniem kultura wymaga, żeby nie przychodzić z pustymi rękami.
- jak ktoś nie ma pieniążków kochana i nie kupuje prezentu, to już chyba nie jest kulturalny, co? Popadasz w przesadę. A to czy przyjdziesz z pustymi czy z pełnymi ( :D ) rękoma, to juz sprawa indywidulana. Każdy robi jak chce.
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"

Terencjusz
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 22 cze 2006, 12:00

betusia pisze:Moim zdaniem kultura wymaga, żeby nie przychodzić z pustymi rękami.


i Chivas Regal by moich rezerw nie naruszył, a nic nie kupiłem :D Widać jestem wstrętnym obleśnym chamem <hahaha> <hahaha>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
misiucha22
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 295
Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
Skąd: z Polski :)
Płeć:

Postautor: misiucha22 » 22 cze 2006, 12:03

TedBundy pisze:Widać jestem wstrętnym obleśnym chamem <hahaha> <hahaha>
- to ja też chyba jestem chamska, bo nie kupiłam nic mamie swojego chłopaka na pierwsze spotkanie. <hahaha>
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"

Terencjusz
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 22 cze 2006, 12:06

Też uważam, że nie powinnaś sobie niepotrzebnie suszyć głowy. Nie kupuj nic, nie ma potrzeby.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 715 gości