a propo poznania rodziców...
Moderator: modTeam
a propo poznania rodziców...
Pytanie może blache ale jednak mam mały z tym problem...Jestem ze swoim facetem już długo,bo ponad 1,5roku i jakos sie tak złożyło,że on moich rodziców poznał i wdział tylko 1 raz, a ja jego jeszcze nie.I teraz zaproponował,że wyjedziemy na parę dni właśnie do jego Mamy.Będzie nas gosciła przez 5 dni no i z tym mam problem...czy powinnam jej cos z tego tytułu kupić?nie mówię o jakiś bzdetnych czekoladkach ani kwiatach,bo to nie są oświadczyny ale moze cos by wypadało
???
- Sir Charles
- Weteran

- Posty: 3146
- Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
- Skąd: sponad chaosu
- Płeć:
Tyle,że bedziemy tam jechać ponad 9h więc obawiam sie,że te kwiatuszki zwiędną trochę po drodze...kurcze sama nie wiem...wkońcu on sam moim starym nic nie przywoził...no ale oni go mieli tylko przez 2 dni a a ja jednak jego mamie bede siedziała przez prawie 5 dni.Moze jego sie zapytam o to...tak czy inaczej pierwszy nasz wspólny wyjazd i troche stresujący...
- misiucha22
- Pasjonat

- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
- Skąd: z Polski :)
- Płeć:
- dla mnie też. Lepiej już rzeczywiście kupić jakies dobre czekoladki.kupowac matce kwiatki hmm jak dla mnie troche dziwne
- ale mathilda jedzie poraz pierwszy - w takim wypadku myslę, że wypada kupić jakis drobiazg. Ale naprawdę coś niedrogiego.jagunia pisze:Ja jeżdze do mojego na 3 dni zwykle,a on do mnie na 3-5 dni
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"
Terencjusz
Terencjusz
jagunia pisze:A ja myśle,że nie ma potrzeby
Moim zdaniem jeśli się jedzie do kogoś ponad 9h - to głupio przyjechać z pustymi rękami.
Szampan jest taki neutralny i miło będzie wypić wspólnie.... Moim zdaniem to najlepszy pomysł + czekoladki
A kwiatki jak kto chce - dla mnie to nie jest dziwne - szczególnie jeśli dopiero poznaje rodziców... choć rzeczywiście o ile obligatoryjne i kulturalne powiedziałabym jest to, że chłopak przy pierwszym poznaniu daje przyszłej teściowej kwiatki - tak w przypadku dziewczyny konieczne to nie jest.
Kazdy problem ma rozwiazanie.
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
- misiucha22
- Pasjonat

- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
- Skąd: z Polski :)
- Płeć:
- nigdy nie wiesz czy rodzice nie będą czuli się urażeni troszkę. Dziewczyna, która przywozi już na pierwsze spotkanie alkohol....Lepiej czekoladki - sa bardziej neutralne.betusia pisze:moim zdaniem najlepiej przywieźć dobrego szampana, żeby wspólnie wznieść toast za zapoznanie...
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"
Terencjusz
Terencjusz
misiucha22 pisze:jagunia napisał/a:
Ja jeżdze do mojego na 3 dni zwykle,a on do mnie na 3-5 dni
- ale mathilda jedzie poraz pierwszy - w takim wypadku myslę, że wypada kupić jakis drobiazg. Ale naprawdę coś niedrogiego.
Ale my tez kiedys jechalismy pierwszy raz
Nie wiem dla mnie to normalne.A jakies prezenty od razu to tak jakbym chciała sie czekoladkami wkupic w łaski
Wiadomo,ze decyzja nalezy do Ciebie,ale ja bym sie wstrzymała.A najlepiej jak ktos powyzej napisał poczekaj te 5 dni,ktore tam bedziesz.Jesli uznasz,ze powinnas podziekowac za goscine,dopiero ostatniego dnia cos daj matce @mathilda
Kwiatki można kupić gdzieś po drodze, żeby nie padły to tak bliżej końca podróży.
Myślę, że musisz chłopa dopytać odnośnie gustu mamy... i kupić jakąś niezobowiązującą pierdułkę (makatka/jakiś ozdobny kawałek porcelany/sympatycznie wyglądające kapcie/ramka na zdjęcia (tylko jakieś rękodzieło a nie z hipermarketu)... coś co ma szansę się spodobać, a nie będzie krępowało). +bombonierka
Na tatusia są dwa uniwersalne sposoby... krawat albo "bombonierka"... "bombonierka" powinna mieć przynajmniej 0,5 pojemności i zawierać trunek gatunkowy a nie czystą.
Pomysł z szampanem też uważam za dobry... ale trochę drogi... tani szampan to jakieś 140zł do tego wypadałoby pani domu jakieś eleganckie naczynka na tego szampana sprezentować (kolejne kilkadziesiąt zł). O ile u lubego w domu nie pija się na codzień DonPerignon z kryształów, to można to opędzić taniej- dobre wino musujące (niemiecki Sekt na przykład, w żadnym wypadku tanie włoskie/rosyjskie) i kieliszki z Krosna.
Kwiatki można kupić gdzieś po drodze, żeby nie padły to tak bliżej końca podróży.
Myślę, że musisz chłopa dopytać odnośnie gustu mamy... i kupić jakąś niezobowiązującą pierdułkę (makatka/jakiś ozdobny kawałek porcelany/sympatycznie wyglądające kapcie/ramka na zdjęcia (tylko jakieś rękodzieło a nie z hipermarketu)... coś co ma szansę się spodobać, a nie będzie krępowało). +bombonierka
Na tatusia są dwa uniwersalne sposoby... krawat albo "bombonierka"... "bombonierka" powinna mieć przynajmniej 0,5 pojemności i zawierać trunek gatunkowy a nie czystą.
Pomysł z szampanem też uważam za dobry... ale trochę drogi... tani szampan to jakieś 140zł do tego wypadałoby pani domu jakieś eleganckie naczynka na tego szampana sprezentować (kolejne kilkadziesiąt zł). O ile u lubego w domu nie pija się na codzień DonPerignon z kryształów, to można to opędzić taniej- dobre wino musujące (niemiecki Sekt na przykład, w żadnym wypadku tanie włoskie/rosyjskie) i kieliszki z Krosna.
Wraz z końcem ostrzeżenia, niski poziom moderacji uprawiany przez użytkownika Maverick będzie napiętnowany w delikatniejszej już formie.
betusia pisze:jagunia napisał/a:
A ja myśle,że nie ma potrzeby
Moim zdaniem jeśli się jedzie do kogoś ponad 9h - to głupio przyjechać z pustymi rękami.
O mamo.A powiedz mi co za różnica czy sie jedzie 10 min czy 9h?Ja jade 6h to pod jaki przedział sie kwalifikuje?Nie przesadzaj. Wcale nie jest głupio.
- misiucha22
- Pasjonat

- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
- Skąd: z Polski :)
- Płeć:
- hehe, troszkę ironią tu zajechało ( jak dla mnie, raczej w pozytywnym tego słowa znaczeniu )Kubek pisze:tani szampan to jakieś 140zł
- Betusia chyba od razu miała na myśli dobre wino musującebetusia pisze:moim zdaniem najlepiej przywieźć dobrego szampana
Ostatnio zmieniony 22 cze 2006, 11:22 przez misiucha22, łącznie zmieniany 1 raz.
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"
Terencjusz
Terencjusz
Pomysł z szampanem też uważam za dobry... ale trochę drogi... tani szampan to jakieś 140zł do tego wypadałoby pani domu jakieś eleganckie naczynka na tego szampana sprezentować (kolejne kilkadziesiąt zł). O ile u lubego w domu nie pija się na codzień DonPerignon z kryształów, to można to opędzić taniej- dobre wino musujące (niemiecki Sekt na przykład, w żadnym wypadku tanie włoskie/rosyjskie) i kieliszki z Krosna.
Kubek chyba żartujesz <boje_sie>
jagunia pisze:Pomysł z szampanem też uważam za dobry... ale trochę drogi... tani szampan to jakieś 140zł do tego wypadałoby pani domu jakieś eleganckie naczynka na tego szampana sprezentować (kolejne kilkadziesiąt zł). O ile u lubego w domu nie pija się na codzień DonPerignon z kryształów, to można to opędzić taniej- dobre wino musujące (niemiecki Sekt na przykład, w żadnym wypadku tanie włoskie/rosyjskie) i kieliszki z Krosna.
Kubek chyba żartujesz <boje_sie>
Ja tez mysle, ze on zartuje
I Jagunia ja mamie mojego tez nic nie kupowalam ani on mojej. I jakos nie czuje sie z tym zle
.Kubek pisze:Kwiatki można kupić gdzieś po drodze, żeby nie padły to tak bliżej końca podróży.
Myślę, że musisz chłopa dopytać odnośnie gustu mamy... i kupić jakąś niezobowiązującą pierdułkę (makatka/jakiś ozdobny kawałek porcelany/sympatycznie wyglądające kapcie/ramka na zdjęcia (tylko jakieś rękodzieło a nie z hipermarketu)... coś co ma szansę się spodobać, a nie będzie krępowało). +bombonierka
Na tatusia są dwa uniwersalne sposoby... krawat albo "bombonierka"... "bombonierka" powinna mieć przynajmniej 0,5 pojemności i zawierać trunek gatunkowy a nie czystą.
Weź nie mąć dziewczynie w głowie...
Masz takie karygodne pomysły, że aż mi przykro. Taką niezobowiązującą pierdułkę bardzo trudno wybrać kiedy ona jedzie dopiero poznać tych rodziców - a taka makatka czy kapcie (jest taki przesąd, że jak się kupuje komuś kapcie albo buty na prezent to wróży to śmierć albo nieszczeście - kto wie może matka przesądna jest?) to chyba jakieś żart kubek z tymi drobiazgami...
Jak już coś przywieźć to coś konkretnego... Szampan jest w tym przypadku jak najbrdziej stosowny - do toastu jak znalazł...
Kieliszki do szampana to każda szanująca się rodzina posiada...
A jeszcze bardziej szanująca się posiada kieliszki do każdego rodzaju trunków...
Kazdy problem ma rozwiazanie.
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
- misiucha22
- Pasjonat

- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
- Skąd: z Polski :)
- Płeć:
misiucha22 pisze:- czy wino musujące? Bo prawdziwy szampan to trochę kosztuje.
jak na taką wyprawę to ja osobiście kupiłabym prawdziwego szampana.
ale to zależy od zasobności porfela rzeczywiście... coś szampanopodobnego też może być jak najbardziej... czemu nie?
Kazdy problem ma rozwiazanie.
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
@Yasmine/Jagunia
Tani szampan: http://sklep.festus.pl/product/79414/
Drogi szampan: http://sklep.festus.pl/product/24940/
Nie rozumiem waszego zdziwienia...
...przecież napisałem, że może być też i wino musujące lepsze jakieś, a nie od razu szampan.
Tani szampan: http://sklep.festus.pl/product/79414/
Drogi szampan: http://sklep.festus.pl/product/24940/
Nie rozumiem waszego zdziwienia...
...przecież napisałem, że może być też i wino musujące lepsze jakieś, a nie od razu szampan.
Wraz z końcem ostrzeżenia, niski poziom moderacji uprawiany przez użytkownika Maverick będzie napiętnowany w delikatniejszej już formie.
nic nie kupuj, bądźmy poważni
To nie zaręczyny, ani żadna uroczystość typu urodziny etc. Po prostu - kultur przede wszystkim. Wystarczy.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
- misiucha22
- Pasjonat

- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
- Skąd: z Polski :)
- Płeć:
- jaką tam wyprawę? Zwykłe zapoznanie z rodzicami. Po co robić coś według zasady "Zastaw się, a postaw się." Ja na miejscu rodziców czułabym się skrępowana takim drogim prezentem. Lepiej rzeczywiście kupic coś na "odjezdne". Poznasz rodziców przez te 5 dni i sama zdecydujesz, co im kupić, jeśli juz tak bardzo Ci na tym zależy. A kwiatków nie polecam. To raczej rola chłopaka kupić kwiatki mamie dziewczyny.betusia pisze:na taką wyprawę
Ostatnio zmieniony 22 cze 2006, 11:49 przez misiucha22, łącznie zmieniany 1 raz.
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"
Terencjusz
Terencjusz
misiucha22 pisze:Zwykłe zapoznanie z rodzicami.
dokładnie. Robicie z igły widły.

http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
- misiucha22
- Pasjonat

- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
- Skąd: z Polski :)
- Płeć:
misiucha22 pisze:Lepiej rzeczywiście kupic coś na "odjezdne".
Lepiej moim zdaniem na przyjezdne - to czy zrobi dobre wrażenie czy nie - zależy od pierwszych chwil od zapoznania...
Prezenty trzeba też umieć dawać - jak zachowa się kulturalnie wręczając butelkę to będzie bardzo sympatycznie...
TedBundy pisze:Po prostu - kultur przede wszystkim.
Moim zdaniem kultura wymaga, żeby nie przychodzić z pustymi rękami.
Tak jak chłopakowi wypada - by kupił mamie dziewczyny kwaitka na zapoznanie tak dziewczynie też wypada, żeby coś ze sobą przywiozła.
To jest taki symbol i już.
misiucha22 pisze:Ja na miejscu rodziców czułabym się skrępowana takim drogim prezentem.
A ja bym się na ich miejscu ucieszyła. Przecież nikt na poważnie nie bierze tego, że ktoś może kupić wino za 1,5 tys... nikt jeszcze na głowe nie upadł tak jak kubek.
Polecam kupić jednak takiego pseudoszampana - to jest moim zdaniem najlepszy pomysł ze wszystkich... Chyba, że nie masz 18 lat - to Ci wtedy w sklepie nie sprzedadzą.
Kazdy problem ma rozwiazanie.
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
betusia pisze:nikt jeszcze na głowe nie upadł tak jak kubek.
Kto tutaj na głowę upadł?
Wypraszam sobie takie wycieczki "ad personam".
To Ty napisałaś:
betusia pisze:Szampan jest taki neutralny i miło będzie wypić wspólnie....
ja tylko napisałem, że szampan to droga zabawa... i że zastanowiłbym się raczej nad dobrym winem musującym.
Wraz z końcem ostrzeżenia, niski poziom moderacji uprawiany przez użytkownika Maverick będzie napiętnowany w delikatniejszej już formie.
- misiucha22
- Pasjonat

- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
- Skąd: z Polski :)
- Płeć:
- jak ktoś nie ma pieniążków kochana i nie kupuje prezentu, to już chyba nie jest kulturalny, co? Popadasz w przesadę. A to czy przyjdziesz z pustymi czy z pełnymi (betusia pisze:Moim zdaniem kultura wymaga, żeby nie przychodzić z pustymi rękami.
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"
Terencjusz
Terencjusz
betusia pisze:Moim zdaniem kultura wymaga, żeby nie przychodzić z pustymi rękami.
i Chivas Regal by moich rezerw nie naruszył, a nic nie kupiłem

http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
- misiucha22
- Pasjonat

- Posty: 295
- Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
- Skąd: z Polski :)
- Płeć:
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1243 gości

