mathilda pisze:wolę dmuchac na zimne...
Skoro tak to zamiast zakladac tematy na forum powiedz mu: "Nie, tak zrobic nie mozesz". Po czym poprzyj to oczywiscie jakimis argumentami bo nikt nie reaguje pozytywnie na "nie bo nie i juz".
mathilda pisze:moze wtedy kur.a dotrze do niego o czym mówię
Wujek Dobra Rada: nie pien sie tak bo chcesz, zeby ktos Ci pomogl a naskakujesz na owego. Postawmy sprawe jasno: Ty JUZ zdecydowalas o tym jak to bedzie. I czegokolwiek nie napiszemy i tak zrobisz tak, jak Tobie bedzie najwygodniej/ najbezpieczniej itp.
mathilda pisze:jak przychodziłam to trzaskały drzwiami,robiły jakies dziwne akcje aż kiedyż przy mnie stwierdziły,że sobie nie życzą mnie oglądać w mieszkaniu!!!mogę więc mieć schizy nie uważacie
Moze kolezanki mialy po prostu swoje wlasne prywatne zycie (w koncu ich mieszkanie, ich rzeczy, ich prywatnosc) a Ty sie wtranzalalas z buciorami. Moze za dlugo przebywalas u niego? Moze przeszkadzalas w codziennych czynnosciach lub spotkaniach z chlopakami owym laskom? Bo nigdy nie jest tak, ze " to wszystko ich wina, ja jestem cacy".
mathilda pisze:ja mu ufam ale jakimś obcym laskom NIE!!chyba to trochę zadużo nie?
Nie lapiesz driftu. Jezeli facetowi na Tobie zalezy to nie pojdzie z inna chocby mu ja do lozka wsadzili (moj byly mial taka sytuacje- doslownie- brat i kumple nachlani po imprezie z nachlana laska wrocili do domu a mieszkal z nimi- ni ziebi mnie ni grzeje czy skorzystal ale takie sytuacje sie zdarzaja- wtracenie takie). A jak sie upiera i nic nie idzie po Twojej mysli (ba wydaje mi sie, ze dla Ciebie jest ona najwazniejsza) to go rzuc bo sie nigdy nie zgodzicie. Ale mnie ktos pewnie pojedzie za ta wypowiedz
I jeszcze raz. Nie krzycz. Netykieta: capslocka sie nie uzywa, szczegolnie do nieznajomych i to jeszcze jak sie prosi o rade. To samo rzucanie miechem i objezdzanie kazdego po kolei. Melisanke, odczekac z 20 minut i powrocic do monitora.