facet mieszkający z inna dziewczyną...

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

mathilda
Bywalec
Bywalec
Posty: 43
Rejestracja: 19 cze 2006, 20:47
Skąd: warszawa
Płeć:

facet mieszkający z inna dziewczyną...

Postautor: mathilda » 11 lip 2006, 15:54

Problem polega na tym,że mój facet chce teraz wynająć mieszkanie(2pokojowe)z jakąś dziewczyną-koleżanką kolegi.Ja nie moge z nim zamieszkać mimo,że triche długo jesteśmy ze sobą-rok.Chciałabym wysłuchać/zobaczyć opinie dziewczyn na ten temat.
ja nie akceptuje tego,uważam,że zaufanie moge mieć ale do niego a do obcej osoby nie mam więc po co stwarzac jakieś dziwne sytuacje?
nie piszcie,że jestem zazdrośnica czy cos takiego,ja po prostu wiem,że miałabym jakies obsesyjne myśli z tym związane wie chyba jest tylko 1 rozwiązanie...:((((
didi_16
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 113
Rejestracja: 06 maja 2006, 10:46
Skąd: aaaaaaaa
Płeć:

Postautor: didi_16 » 11 lip 2006, 15:56

Mój też tak chciał, ale powiedziałam mu, że mi się to nie podoba i więcej o tym nie słyszałam...
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 11 lip 2006, 15:56

Masz racje nie ma opcji dla mieszkania mojej np. kobiety w pokoju z innym facetem , i zaufanie tu nie ma nic do zreczy !
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
mathilda
Bywalec
Bywalec
Posty: 43
Rejestracja: 19 cze 2006, 20:47
Skąd: warszawa
Płeć:

Postautor: mathilda » 11 lip 2006, 16:01

No właśnie mu tak powiedziałam a n na to,że musi z kimś przecież mieszkać(chodzi o kasę)i,że myslał,że ja sie wykarzę ROZSĄDKIEM!!!!!!litości!!!czy ja jestem jakaś naprawdę staromodna czy może cholera nienormalna???
didi_16
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 113
Rejestracja: 06 maja 2006, 10:46
Skąd: aaaaaaaa
Płeć:

Postautor: didi_16 » 11 lip 2006, 16:02

mathilda, a znasz tą dziewczynę?
Awatar użytkownika
Pan Zet
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 212
Rejestracja: 10 sty 2006, 19:06
Skąd: Prawie WWA ;)
Płeć:

Postautor: Pan Zet » 11 lip 2006, 16:23

didi_16 pisze:mathilda, a znasz tą dziewczynę?

a co za roznica...


wiesz po pewnym czasie ludzi torche bardziej sie poznaja przebywajac ze soba (wiem tez nowosc), nadchodzi fascynacja, jakis kiepski dzien w zwiazku , oblanie winkeim zdanego egzaminu i <sex>.

czytajac ten post to bylo pierwsze o czym pomyslalem...

sorry... ale nie ma bata...
didi_16
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 113
Rejestracja: 06 maja 2006, 10:46
Skąd: aaaaaaaa
Płeć:

Postautor: didi_16 » 11 lip 2006, 16:28

zakery... pisze:a co za roznica...

jakby była lezbijką... (nie żebym coś przeciwko nim miała) to bym się zastanowiła:P
zenon
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 208
Rejestracja: 21 cze 2006, 18:31
Skąd: bo ja wiem?
Płeć:

Postautor: zenon » 11 lip 2006, 16:48

mathilda pisze:No właśnie mu tak powiedziałam a n na to,że musi z kimś przecież mieszkać(chodzi o kasę)i,że myslał,że ja sie wykarzę ROZSĄDKIEM!!!!!!litości!!!czy ja jestem jakaś naprawdę staromodna czy może cholera nienormalna???


Jesteś całkowicie normalna. Ryzyko jest zawsze, kwestia zaufania i ...zasad.

Każde rozwiązanie ma różne aspekty.
Mieszkanie z dziewczyną, to też bardziej zadbana chałupa, bardziej zadbany on.
Dziewczyna może okazać się materiałem na koleżankę, jak ktoś opisywał, typem kobiety, która ma w sobie to coś, co sprawia, że facet nie ma ochoty jej "przelecieć".
Mieszkanie z kolegą, to najczęściej chlew w chałupie ("ale głupi, wyniósł śmieci")i dzikie orgie, gdzie kolega coś dla kolegi też przywlecze. A nawet jeśli bez panienek to i tak więcej okazji do chlania, przoszku, czy innych atrakcji...

Waż, wybieraj...
mathilda
Bywalec
Bywalec
Posty: 43
Rejestracja: 19 cze 2006, 20:47
Skąd: warszawa
Płeć:

Postautor: mathilda » 11 lip 2006, 16:56

no tak,zadbana chałupa,moze jeszcze ugotowany i podany obiadek a potem cholera co???"umyj mi plecy"??nie,sory ale rozumiem gdyby to była jakaś znana mi kumpela co do której nie maiałabym jakiś wątpliwości ale cos takiego to już jest jak związek tyle,że bez seksu!!!!może miałabym wychodzic od niego rano a tam koleżaneczka w samej np.bieliźnie kreci si po domu i ja miałabym spokojnie pojechać do pracy???wolę dmuchac na zimne...

[ Dodano: 2006-07-11, 16:57 ]
a co do zadbania o niego to chyba ja JESZCZE JESTEM!!!ostanie czego pragnę to to zeby jakas laska dbała o MOJEGO faceta!!!
Awatar użytkownika
sadi
-#
-#
Posty: 826
Rejestracja: 17 kwie 2005, 00:53
Skąd: płynie czas?
Płeć:

Postautor: sadi » 11 lip 2006, 17:02

czy ja jestem jakaś naprawdę staromodna czy może cholera nienormalna?

Nie. Wszystko z toba ok ;DD
Facetowi powiedz jeszcze raz co ci lezy tym razem nie dajac mu wyboru. Dalej niech robi co uwaza za sluszne.
<zmieszany> -> uwielbiam tę mordę
<sex> -> ta też jest fajna
<hahaha> -> często sie śmieję...ze wszystkiego...
<fuckoff> -> jak mnie ktos wku$%^&!
;DD -> jeszcze ta mi lezy
Awatar użytkownika
TFA
Weteran
Weteran
Posty: 3055
Rejestracja: 01 wrz 2005, 00:57
Skąd: litwini wracają
Płeć:

Postautor: TFA » 11 lip 2006, 17:05

O co wam chodzi ? a gdzie ona napisala ze beda mieszkac w jednym pokoju ? przeciez mieszkanie jest 2-pokojowe, ja mieszkalem na studiach z dwoma dziewczynami i jakos moja kobita nie miala nic przeciwko i nie miala pzadnych powodow zeby cos miec. Zreszta ja nie rozumiem takiego pilnowania, bo "moze sie to zle skonczyc". Kazdy ma swoj rozum, jak cie zdradzi i zostawi to znaczy ze cie nie kocha i tyle ! Po co ciagle pilnowac bomby zegarowej ? jak chce niech se sama wybuchnie ! znaczy ze byla gowno warta.
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
mathilda
Bywalec
Bywalec
Posty: 43
Rejestracja: 19 cze 2006, 20:47
Skąd: warszawa
Płeć:

Postautor: mathilda » 11 lip 2006, 17:10

ja nierozumiem jak mógł coś takiego wymyśleć!!!!powedziałam,ze ja tego nie akceptuję ,a on na to,że juz nie chce o tym rozmawiać!!dzisiaj ta laska ma oglądac mieszkanie...ja wiem,że nie dam sobie z tym rady,nawet nie chce jej poznawać,nie chce tam przychodzić,...to bedzie koniec niestety dla mnie,bo ja zwariuję zastanawiając sie czy nic np.tej czy innej nocy sie nie stało!!!!mam znajomych,wiem,że takie rzeczy sie dzieją...

[ Dodano: 2006-07-11, 17:12 ]
sory TFA ale mieszkałes z tymi dziewczynami zanim poznałeś swoja dzieczynę czy po wpadłes na ten pomysł,hę???wbrew pozorom to ma KOLOSALNE znaczenie!!!
Awatar użytkownika
TFA
Weteran
Weteran
Posty: 3055
Rejestracja: 01 wrz 2005, 00:57
Skąd: litwini wracają
Płeć:

Postautor: TFA » 11 lip 2006, 17:18

mathilda pisze:sory TFA ale mieszkałes z tymi dziewczynami zanim poznałeś swoja dzieczynę czy po wpadłes na ten pomysł,hę???wbrew pozorom to ma KOLOSALNE znaczenie!!!


Sklad sie zmienial co jakis czas, pozniej wprowadzily sie drugie dwie po tamtych i wtedy juz bylem ze swoja dziewczyna.
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
zenon
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 208
Rejestracja: 21 cze 2006, 18:31
Skąd: bo ja wiem?
Płeć:

Postautor: zenon » 11 lip 2006, 17:56

mathilda pisze:ja nierozumiem jak mógł coś takiego wymyśleć!!!!powedziałam,ze ja tego nie akceptuję ,a on na to,że juz nie chce o tym rozmawiać!!dzisiaj ta laska ma oglądac mieszkanie...ja wiem,że nie dam sobie z tym rady,nawet nie chce jej poznawać,nie chce tam przychodzić,...to bedzie koniec niestety dla mnie,bo ja zwariuję zastanawiając sie czy nic np.tej czy innej nocy sie nie stało!!!!mam znajomych,wiem,że takie rzeczy sie dzieją...

Napisałem wyżej. Kwestia zaufania i zasad.
:> ...A zazdrość i brak zaufania to nie najlepsze spoiwa budowania udanych związków :P

P.S.
Albo przejdzie "próbę", albo nie było co zawracać sobie nim dupska.
Na smyczy to nawet psa nie uda Ci się wychować, kiedy tylko poczuje wolność pójdzie w długą...

P.S.II
Patrz wątki " czemu mnie wkur..ia, że mamusia wpiep..a się we wszystko, co robię i nie wierzy, że jestem duża"
mathilda
Bywalec
Bywalec
Posty: 43
Rejestracja: 19 cze 2006, 20:47
Skąd: warszawa
Płeć:

Postautor: mathilda » 11 lip 2006, 18:21

taki jesteś mądry???ok,więc przypuśćmy,ze pogodze się z tym serio...i takim samym tekstem o zaufaniu, bezpodstawnej zazdrości i tu bedzie cytat z wypowiedzi mojego faceta"najważniejsze jest to co jest miedzy nami" i wybiorę się z kumplem na imprezkę po czym będe u niego nocować-moze wtedy kur.a dotrze do niego o czym mówię!!!!!
bez przesady!nikt nikogo nie trzyma na smyczy!!poza tym wcześniej mieszkał a 2 laskami(więc nie chodzi tu o to,że boje się jakiejś konkurencji)i wiem jak to wyglądało!!panienki były przesymatyczne i przesłodkie dla niego dopóki nie zaczęłam go odwiedzać!jak przychodziłam to trzaskały drzwiami,robiły jakies dziwne akcje aż kiedyż przy mnie stwierdziły,że sobie nie życzą mnie oglądać w mieszkaniu!!!mogę więc mieć schizy nie uważacie????????????
zenon
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 208
Rejestracja: 21 cze 2006, 18:31
Skąd: bo ja wiem?
Płeć:

Postautor: zenon » 11 lip 2006, 18:29

mathilda pisze:...

Czytaj ze zrozumieniem!
<aniolek>
Przedstawiłem SWOJĄ opinię, czy wyciągniesz wnioski, Twoja sprawa... :P (lubię ten obrazek)
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 11 lip 2006, 18:34

W zyciu. Ja zazdrosna nie jestem, ale kurna myślec umiem.
Jest multum kumpli jeszcze. Gdyby dalo rade najchetniej bym z nim zamieszkala.

[ Dodano: 2006-07-11, 18:35 ]
Ba!Sama bym sie nie czula pewnie ani dobrze mieszkajac z jakims kumplem ot tak. Wiecej by z tego nieporozumien i jakis durnych kłotni by bylo z kazdym [pwnie i z rodizna]. niz to warte.
mathilda
Bywalec
Bywalec
Posty: 43
Rejestracja: 19 cze 2006, 20:47
Skąd: warszawa
Płeć:

Postautor: mathilda » 11 lip 2006, 18:37

CZYTAM BAAARDZO UWAZNIE!!!!!!!
uważasz,że związek powinien polegac na wystawianiu uczuć na próbę???to może odsunę mu swoją koleżankę,która bedzie mu robić niedwuznaczne propozycje i sprawdzę czy jest mnie wart???-dla mało rozgarnietych to była ironia!!!czy Wy poszaleliscie?dal mnie mieszkanie z kimś to naprawde duża sprawa,zdarzają się sytuacje dość intymne i ja akurat nie życze sobie żeby do takich dochodziło między nim a kimś innym.Zaufanie?to chyba ty Zenonie drogi nie czytasz uważnie!ja mu ufam ale jakimś obcym laskom NIE!!chyba to trochę zadużo nie?
Awatar użytkownika
foxy_lady
Weteran
Weteran
Posty: 1417
Rejestracja: 04 lut 2004, 17:01
Skąd: WaWa
Płeć:

Postautor: foxy_lady » 11 lip 2006, 18:44

a zkolega sie nie da? Twoj facet jest niepoważny skoro bierze opcje mieszkania z kolezanka pod jednym dachem...
People are all the same
And we only get judged by what we do
Personality reflects name
And if I'm ugly then
So are you

zenon
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 208
Rejestracja: 21 cze 2006, 18:31
Skąd: bo ja wiem?
Płeć:

Postautor: zenon » 11 lip 2006, 18:47

mathilda pisze:...ja mu ufam ale jakimś obcym laskom NIE!!chyba to trochę zadużo nie?

a on ma mały rozumek i byle dupa mu przesłoni świat... :>

cholera! to tylko opinia!
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 11 lip 2006, 19:05

mathilda pisze:wolę dmuchac na zimne...

Skoro tak to zamiast zakladac tematy na forum powiedz mu: "Nie, tak zrobic nie mozesz". Po czym poprzyj to oczywiscie jakimis argumentami bo nikt nie reaguje pozytywnie na "nie bo nie i juz".
mathilda pisze:moze wtedy kur.a dotrze do niego o czym mówię

Wujek Dobra Rada: nie pien sie tak bo chcesz, zeby ktos Ci pomogl a naskakujesz na owego. Postawmy sprawe jasno: Ty JUZ zdecydowalas o tym jak to bedzie. I czegokolwiek nie napiszemy i tak zrobisz tak, jak Tobie bedzie najwygodniej/ najbezpieczniej itp.
mathilda pisze:jak przychodziłam to trzaskały drzwiami,robiły jakies dziwne akcje aż kiedyż przy mnie stwierdziły,że sobie nie życzą mnie oglądać w mieszkaniu!!!mogę więc mieć schizy nie uważacie

Moze kolezanki mialy po prostu swoje wlasne prywatne zycie (w koncu ich mieszkanie, ich rzeczy, ich prywatnosc) a Ty sie wtranzalalas z buciorami. Moze za dlugo przebywalas u niego? Moze przeszkadzalas w codziennych czynnosciach lub spotkaniach z chlopakami owym laskom? Bo nigdy nie jest tak, ze " to wszystko ich wina, ja jestem cacy".
mathilda pisze:ja mu ufam ale jakimś obcym laskom NIE!!chyba to trochę zadużo nie?

Nie lapiesz driftu. Jezeli facetowi na Tobie zalezy to nie pojdzie z inna chocby mu ja do lozka wsadzili (moj byly mial taka sytuacje- doslownie- brat i kumple nachlani po imprezie z nachlana laska wrocili do domu a mieszkal z nimi- ni ziebi mnie ni grzeje czy skorzystal ale takie sytuacje sie zdarzaja- wtracenie takie). A jak sie upiera i nic nie idzie po Twojej mysli (ba wydaje mi sie, ze dla Ciebie jest ona najwazniejsza) to go rzuc bo sie nigdy nie zgodzicie. Ale mnie ktos pewnie pojedzie za ta wypowiedz :]
I jeszcze raz. Nie krzycz. Netykieta: capslocka sie nie uzywa, szczegolnie do nieznajomych i to jeszcze jak sie prosi o rade. To samo rzucanie miechem i objezdzanie kazdego po kolei. Melisanke, odczekac z 20 minut i powrocic do monitora.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
mathilda
Bywalec
Bywalec
Posty: 43
Rejestracja: 19 cze 2006, 20:47
Skąd: warszawa
Płeć:

Postautor: mathilda » 11 lip 2006, 20:08

nie rzucam w kogoś tu mięsem i sory jezeli to tak odbieracie,jestem po prostu dość impulsywna i najwyraźniej w ten sposób najlepiej jest mi się wyrazic pisząc,nie sądziłam,że kogoś tym jakoś urażę...wypisuję wykrzykniki i WIELKIE LITERY bo to dość świeża sprawa i jestem trochę jeszcze"na chodzie".
Z drugiej strony zawsze lepiej bo z dystansem jest pisać osobom których ten problem bezośrednio w danej chwili nie dotyczy,tzw.radzącym,a nieco gorzej osobie ,która szuka na forum zapewnienia,że to,że źle się czuje z pomysłem swego lubego nie jest jakimś jej odpałem....
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 11 lip 2006, 20:22

mathilda pisze:wypisuję wykrzykniki i WIELKIE LITERY bo to dość świeża sprawa i jestem trochę jeszcze"na chodzie".

Wiec dlatego wlasnie radze Ci na poczatku ochlonac, podejsc do sprawy z dystansem, "przespac sie" z problem a pozniej zaczac swobodnie panikowac.
mathilda pisze:Z drugiej strony zawsze lepiej bo z dystansem jest pisać osobom których ten problem bezośrednio w danej chwili nie dotyczy,tzw.radzącym

Ale sama nas o ta rade prosisz wiec OCB? Poza tym, jak widzisz jakis tam procent z nas mial ten problem.
która szuka na forum zapewnienia,że to,że źle się czuje z pomysłem swego lubego nie jest jakimś jej odpałem....

My nie jestesmy od zapewniania, ze robisz cos dobrze lub zle. To musisz sama wiedziec.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 11 lip 2006, 20:24

Andrew pisze:i zaufanie tu nie ma nic do zreczy !

Ani zazdrość. W związku panują po prostu pewne zasady, których należy przestrzegać.

Ja bym się w życiu nie zgodziła.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 11 lip 2006, 20:29

Olivia pisze:Ja bym się w życiu nie zgodziła.

To samo.
Historyjka. Do mojego bylego przyjechaly kuzynki z odleglego miasta. I przywlekly do tego ze soba lalunie (swoja droga jeszcze takiej plaszczyzny nie widzialam- NIC jej nie wystawalo z zadnej strony z wyjatkiem nosa). Moj byly mieszkal ze swoja mama, kobieta dosc wiekowa, ktora mnie bardzo lubila wiec zobowiazala sie przekazac mi iz...owa obca pinda chodzi sobie po czyims domu w reczniku na glowie i stringach nie baczac, ze w salonie siedzi osmiu chlopa. Nie pamietam dokladnie jak to poszlo ale ja zjechalam za brak szacunku do czegokolwiek bo mnie czyms wnerwila.
Moral: bywaja kobiet bez skrupolow, wstydu i honoru.
Dlatego wlasnie nienajlepszym pomyslem jest mieszkanie w ten sposob.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 11 lip 2006, 21:10

TFA pisze:wtedy juz bylem ze swoja dziewczyna.


Wybacz pytanie TFA, ale czy chodzi o obecna dziewczyne ? :>:>:>

Do autorki tematu :
Jesli Twojego faceta nie naszla refleksja i nie zmienil decyzji po Twojej uwadze - to jest glabem :] Pytalas go jak sie zachowa , skoro postanowisz zamieszkac z facetem ? Ludzie tworza zwiazek czy tez uklad, i bardzo czesto chca mieszkac razem ale z oczywistych przyczyn i przeszkod nie moga . Czy jesli byscie mieszkali teraz razem , to w celu podzialu rachunkow jakim nie dawalibyscie rady zaprosilby kogos do mieszkania jeszcze na spolke ? Przeciez to wcale nie inna sytuacja niz obecny stan rzeczy - bo to wlasnie przez pewne "problemy" nie mozecie razem mieszkac. Zatem sprawa jest prosta - chce dzielic mieszkanie - to nieczh dzieli je z Toba lub z facetem.
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
TFA
Weteran
Weteran
Posty: 3055
Rejestracja: 01 wrz 2005, 00:57
Skąd: litwini wracają
Płeć:

Postautor: TFA » 11 lip 2006, 21:11

Wstreciucha pisze:Wybacz pytanie TFA, ale czy chodzi o obecna dziewczyne ? :> :>:>


O jaka obecna ? nie ma zadnej obecnej dziewczyny <aniolek>
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 11 lip 2006, 21:12

TFA pisze:O jaka obecna ? nie ma zadnej obecnej dziewczyny <aniolek>

w takim razie czy chodzi o ostatnia dziewczyne ?
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
TFA
Weteran
Weteran
Posty: 3055
Rejestracja: 01 wrz 2005, 00:57
Skąd: litwini wracają
Płeć:

Postautor: TFA » 11 lip 2006, 21:19

Wstreciucha pisze:w takim razie czy chodzi o ostatnia dziewczyne ?


Tak, a so ?
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 11 lip 2006, 21:28

TFA pisze:Tak, a so ?

a nic , tyle tylko ze wg mnie to niezbyt dobry przyklad :) i wyprzedze Twoje kolejne pytanie , Czy poprzedniczka ostatniej zgodzilaby sie ? :> masle ze juz bylaby o to mala wojna ;P
Bez znaczenia jest to, ze Twoja kobieta nie miala nic przeciwko , autorka tematu to nie Twoja kobieta, a jej chlopak to nie Ty ;P
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 730 gości