Układa nam się dobrze, prawie w ogóle nie dochodzi między nami do sprzeczek, jednak ostatnio pojawił się pewien problem, który strasznie mnie denerwuje...
Otóż, moja dziewczyna ma pewną przyjaciółkę, jak dla mnie bardzo dziwną.
Często to ona musi się dostosowywać do jej humorów, zauważyłem, że dosyć czesto ta przyjaźn działa głównie w jedną stronę (choć nie zawsze).
Miałem już 2 głupie sytuacje z nią i jej "przyjaciółką", otóż na pewnym festynie, gdy pojawiłem się niespodziewanie (bo źle się czułem, jednak przyjechałem), spotkałem się z moją dziewczyną, która była z ową przyjaciółką. Przyjaciółka (nazwyjmy ją Anka), w gruncie rzeczy nawet się do mnie nie odzywała(czułem się jak piąte koło u wozu) głównie dlatego, że popsułem jej wspólny wieczór z moją dziewczyną (powiedzmy Paulina). choć dosłownie tego nie powiedziała. I może nie byłoby to wszystko takie złe, gdyby nie zachowanie mojej dziewczyny, która za każdym razem kiedy one się o coś pokłócą, czuje sie jako strona winna, tak było i w tym przypadku...
Następna podobna sytuacja wydarzyła się wczoraj, kiedy to z Pauliną wybrałem się na cały dzień na duuże zakupy, było naprawdę super... Na drugi dzień rano, dowiaduję się od Pauliny, że jej przyjaciółka o coś znowu zarzciła focha(najprawdopodobien o to, że cały dzień byłem z nią, a ona o niczym nie wiedziała
). Już nie chodzi o zachwoanie Anki, ale Pauliny... Ta pwoiedziała, ze troche się czuje winna, tego, ze Anka ma taki humor a nie inny i ma pretensje...
Troche się wkurzyłem(w końcu poczułem się jako ktoś "drugoplanowy")i pokłuciłem, i pytam się was, z tego co napisałem, co o tym sądzicie?
w ogóle czy istnieje w tym moje miejsce?
Co doradzacie? Jak to rozwiązać?
Z góry dziekuje.



Ma przyjaciela, zna go od kilku lat. Starszy od niej o circa 5 latek.

a mam pytanie ile jesteś ze swoja dziewczyna?? bo to też ma znaczenie!! bo wiesz jeżeli z psiapsióła zna sie od piaskownicy a z toba jest 2 miesiace (przykład) to... sam wiesz... poczatkowo zawsze kumpela bedzie na pierwszym planie!! ale tak nawiasem to dziwie sie tej twojej że kumpluje sie z taka egoistką!! Widzisz musisz to przetrwać... jeżeli dalej bedzie sie tak zachowywac to podgadaj z nia szczerze:)


"A. , ty z nim/nia pogadaj bo ja nie umiem a ty temu i temu pomoglas i oni tacy szczesliwi". Dumna bylam z tego, ze ludzie do mnie o rade przychodza ale sa pewne granice, ktorych przekroczyc w dyplomacji owej nie moge bo ludzie swoje decyzje podjac musza ale czasem po prostu musialam prostowac zwykle bzdury.

