skoro nie wiesz dlaczego ....ja Ci tłumaczyc nie bede .
Dodam , ze co innego nie miec dzieci z wyboru , a co innego argumentowac to tak jak Ty .
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam
Cynik pisze:. A nie "zrobimy sobie dzidziusia" a potem płacz "od roku w kinie nie byliśmy i na nic nas nie stać".


Andrew pisze:Nie ! z racji nie otwartosci Twojego umysłu , skoro piszesz to co piszesz, to ja wiem jakim jestes człowiekiem , przedewszystkim egoistą ! a ja takowych nie cierpie (pisze to oczywiscie za postami twoimi , w rzeczywistosci moze byc inaczej , wiec i moge sie myslic ) ale jednak nie sadze by tak było !
Andrew pisze: Ja mam dwoje dzieci i w zadnym razie w zyciu mi one nie przeszkadzały i nie przeszkadzaja ,
Andrew pisze: wiec pisanie , iż marnowac 25 lat zycia moze tylko napisac człowiek ograniczony umyslowo Taki jest fakt ! i nie ma sie co obrazac !
Andrew pisze:Tak samo w pisaniu "iż zrobie krzywde swemu dziecku " jest naciagane , bowiem znowu tu chodzi przedewszystkim o sibie , własną dupę i wygody , oki kazdy ma wybór , ale ta argumentacja![]()
![]()
Andrew pisze:koszty ! .....przestan bo srac mi sie zachciewa jak to czytam ! (dlatego wolałem napisac bez komentarza , by uniknac tego typu pisowni) <browar>
Andrew pisze:Ciebie tak czy inaczej ewentualnie "stac" na wiele nie bedzie , dlaczego? boś taki jest , dziecko niczego by tu nie zmieniło
Zatem skoro nie masz dzici ? zapytam ? NA CO CIE STAC ? CO TAKIEGO WIELKIEGO POSIADASZ , GDZIE BYłES ? , JAKI TO TRYB ZYCIA PROWADZISZ ?
milioner sie znalazł

Cynik pisze:Andrew,
A niby jedno dziecko jest bezpłatne?
Czym się różni post tej kobiety od mojego? Ja po prostu jestem bardziej szczery.


damian24 pisze:Nasi rodzice nie rozstawali się ze sobą tak często, nie mieli tylu poważnych związków. Zwykle poznawali się w liceum lub na studiach, parę lat "chodzenia", ślub, dzieci...standardzik. I nawet sporo szczęśliwych małżeństw jest z tamtego okresu (moi rodzice, rodzice mojej kobiety, rodzice znajomych, rodzina).
RedX pisze:Kiedyś dodatkowym (może nie najlepszym, ale zawsze) czynnikiem motywującym ludzi do dążenia do porozumienia byl również fakt, że nie było gdzie mieszkać, ciężej sie było samemu utrzymać.
RedX pisze:Wczoraj usłyszałem stwierdzenie " Nie chcę nigdy wziąć ślubu, bo chcę mieć możliwość swobodnego wyjścia idrzwiami".
tak , chce miec ta swobode , tyle ze Ty w rozumieniu mojej wypowiedzi jestes baaardzo krotkowzroczny . Ty nie pytasz ile mam pasji w sobie do budowania zwiazku, Ty nawet nie zainteresowales jaka powinna byc przyczyna spakowania walizek , wychwyciles zdanie , stwierdzenie - ktore ma zobrazowac Ci nie tyle latwosc odejscia, ale latwosc podjecia decyzji o szybkim rozpoczeciu czegos nowego. Nie bede siedziala z zalozonymi rekoma i czekala na konkrety , ktorych wciaz brakuje mi w mezczyznach . POdejmowanie decyzji czesto idzie Wam jak krew z nosa , a ja nie chce byc niezdecydowana, chce zalatwiac sprawy jednym cieciem - nie tylko zwiazkowe - wszystkie ! To wlasnie przez analizowanie umykaja WAM sprawy wazne , sprawy istotne trwonicie czas na zbedne domysly zamiast je po prostu totalnie porzucic - ja nie upatruje szczescia w malzenstwie ale w zmudnej pracy i wspolnym budowaniu czegos wspolnie , kiedy jednak stwierdze , ze to praca moja a nie wspolpraca , i kiedy okaze sie budowanie wspolnego dobra spoczywa na mnie w zupelnosci a partner zagubil sie pomiedzy pasjami a sprawami zawodowymi - to w koncu mam dosc i odchodze - pierdolony emipiryk ze mnie, ale wiekszosc opieram na doswiadczeniach wlasnych i zaczerpnietych z otoczenia, dla WAS to moze byc zabijanie romantycznosci i "troskliwych misiow i motylkow w brzuszku" a dla mnie to wyniesiona nauka dla niepopelniania bledow w przyszlosci - zdaje sie moja wina jest umiejetne korzystanie z tego . Ja tylko pytam sie w ktorym miejscu brak idiotyzmu takiego jak "papier" ma swiadczyc o wielkosci mojego uczucia i zaangazowania sie w zwiazek. I to nie jest tak ze zakladam z gory , iz w moim zwiazku sie cos nie powiedzie , NIE ! Rozchodzenie sie ludzi przyjmuje za naturalny proces , tak samo jak zakochiwanie sie , wspolne zamieszkiwanie - rozchodzenie bywa nastepstwem , konsekwencja , ja jednak upatruje w zyciu jeden podstawowy cel - chce zyc a nie przezyc , zatem chce tez z niego korzystac , a nie trwonic czas na uzeranie z roznego rodzaju instytucjami, z wiecznymi myslami o dawaniu" drugiej" i kolejnej juz szansy . Ja rozumiem ze wielu sie to nie podoba, ale nie tworze zwiazku w celu upodobania innym , problem dla mnie powstanie wtedy - kiedy moj ukochany bedzie mial na ten temat zupelnie odmienny poglad i trzeba bedzie znalezc zloty srodek. miś pisze:Jak dla mnie spoleczenstwo zapomnialo ,ze liczy sie cos wiecej niz
kasa.
jabłoń pisze:Ponoć dzieci starszych rodziców są bardzo mądre i zdolne... no i dobrze wychowane (dojrzali rodzice, którzy naprawdę chcą mieć dzieci).
Wstreciucha pisze: Nie chcę nigdy wziąć ślubu, bo chcę mieć możliwość swobodnego wyjścia idrzwiami".

Andrew pisze:tak moze napisać osobą która nie kocha swojego partnera ,
Andrew pisze:opinie o wypowiedzi tej kobiety juz wyraziłem .
ale odpowiem tak , bo to mimo iz egoistyczne podejscie dało np. tobie zycie
i kazde takie dziecko sie cieszy,ze zyje .

Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 441 gości