Mój ojciec mnie śledzi...

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 27 lip 2006, 11:59

co miał mi powiedziec ? nosz prosze was ! nie gadajcie o rzeczach o których nie macie pojecia <browar>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
patinka246
Bywalec
Bywalec
Posty: 50
Rejestracja: 25 lip 2006, 14:27
Skąd: grodzisk
Płeć:

Postautor: patinka246 » 27 lip 2006, 12:18

Aha czyli nic nie mowil tak? po prostu zjawil sie z dziewczyną w domu i wszystko bylo oki. Nie oburzaj sie tak :) Moze i nie mam pojęcia ale chce je nabyć.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 27 lip 2006, 12:40

Zawsze zazuca mi sie obuzanie <foch> a to dlaczego ??hmmm?
Czy kazdego chłopaka dziwczynę (jesli to juz mozna tak nazwac , bo to tez pole do dyskusji ) przedstawiacie od razu rodzicom ??
Powiedzmy, iż czesto ze sobą przebywają , razem wyjezdzają itd. Tą niby dziewczynę znam od lat i to wielu ! bywała u nas w domu jak i bywa , ot po prostu
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
patinka246
Bywalec
Bywalec
Posty: 50
Rejestracja: 25 lip 2006, 14:27
Skąd: grodzisk
Płeć:

Postautor: patinka246 » 27 lip 2006, 12:55

Jakiegokolwiek chlopaka bym nie przyprowadzila do domu to moi rodzice nie myślą o nim jako o zwykłym koledze. Oni są zdania że przyjaźń między chłopakiem a dziewczyną nie istnieje, bo ten po jakimś czasie będzie chciał czegoś więcej... Właściwie jeszcze jakiś rok temu w ogóle nie mogłam zaprosić kolegi do domu. A już stać przed furtką i rozmawiać z jakimś to skandal, bo sąsiedzi się patrzą i pomyślą że jestem jakąś chłopaciarą...
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 27 lip 2006, 13:00

I mają racje (ale sa wyjatki o czym tu juz pisalismy , w kwesti przyjazni damsko meskiej )
Lepiej "Chłopaciarą " niz taka , której nikt nie chce <hahaha>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
megane
Maniak
Maniak
Posty: 762
Rejestracja: 22 maja 2006, 13:13
Skąd: z południa
Płeć:

Postautor: megane » 27 lip 2006, 13:02

W tej sytuacji myślę, że Twoi rodzice mieliby problem z zaakceptowaniem każdego Twojego chłopaka... Wątpie, żeby to się dało tak łatwo zmienić... chyba, że terapią wstrząsową :P
lukasz 28
Początkujący
Początkujący
Posty: 4
Rejestracja: 25 lip 2006, 16:55
Skąd: Grodzisk Maz
Płeć:

Postautor: lukasz 28 » 27 lip 2006, 23:53

Wiecie jest jeszcze jeden powazny jak nie najpowazniejszy problem o ktorym a ni ja ano moj kotek nie wspomnielismy...a wiec wszystko byloby oki gdyby nie fakt ze pisalismy z Pati sobie na gg"troche"sprosne rzeczy tzn...o charakterze seksualnym...pozniej tak mi sie wydaje brat mojej kobiety naprawial jej kompa i pewnie znalazl te niektore teksty...a byly one dosc jednoznaczne...pokazal staremu i...wcale mu sie nie dziwie ze tak zareagowal...pewnie tak samo bym postapil...w koncu to oczko w glowie tatusia i wiem ze wszystko przez to spartolilem...caly czas zastanawiam sie co moge teraz zrobic...i niestety ja nie wpadlem na zaden pomysl...mozna niby dalej sie spotykac w ukryciu ale...kiedys prawda wyjdzie na jaw i znow bedzie burza i nie zdziwie sie jak albo dostane od niego albo...poda mnie do sadu o molestowanie a dowody sa przeciwko mnie...mozna powiedziec ze pisalismy to oboje i to takie zarty byly ale hmmm watpie aby to kupili...mozna tez czekac...czekac...i czekac...a moze czas uleczy rany i pokaze ze zalezy nam na sobie...myslalem o rozmowie z jej mama ale pewnie mnie teraz nienawidzi i ...wyrzuci mnie z domu nawet nie sluchajac co mam do powiedzenia...dlatego andrew i inni prosze o porade co moge zrobic w tej beznadziejnej sytuacji...moze jest jakies wyjscie...wiem ze powinienem pomyslec zanim cos napisze...powiem szczerze ze na miejscu jej starego postapil bym tak samo w obawie przed swoja corka a powiem nawet wiecej ja...zabilbym chyba tego chlopaka...ale nie chce jej stracic...prosze o szybka pomoc...prosze bo ja juz nie wiem co robic...wciaz tylko mysle o tym...chce wszystko naprawic...blagam o porady was wszystkich...pozdrawiam...3majcie sie
Awatar użytkownika
Gt10
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 283
Rejestracja: 29 gru 2005, 09:11
Skąd: Lublin
Płeć:

Postautor: Gt10 » 28 lip 2006, 00:01

jezeli te sprosnosci byly w dwie strony to rowniedobrze Ty mozesz ja zaskarzyc...takze wydaje mi sie ze to glupota calkowita.... a jesli dojdzie ten temat...to wykazac ze to byly zarty... a jezeli nie byly to sprawic zeby wygladaly na zarty....
bede szczery i taka sytuacja bardzo obniza Twoje szanse...
motyw straszego chlopaka i seksu przewijal sie juz nieraz...
wielu wytrzymalo, jeszcze wiecej zwiazkow poleglo na tym etapie...
trzymaj sie!
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 28 lip 2006, 00:04

Andrew pisze:Lepiej "Chłopaciarą " niz taka , której nikt nie chce

Czyli wolałbyś przed furtkę przyciągnąć kozę lub kaszalota, żeby nie pomyśleli co złego o Tobie? :|
lukasz 28 pisze:znalazl te niektore teksty...a byly one dosc jednoznaczne...pokazal staremu i...wcale mu sie nie dziwie ze tak zareagowal...

Pisz jaśniej. Co?
Co żes tam nabazgrał?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
lukasz 28
Początkujący
Początkujący
Posty: 4
Rejestracja: 25 lip 2006, 16:55
Skąd: Grodzisk Maz
Płeć:

Postautor: lukasz 28 » 28 lip 2006, 00:24

Wiec byly tam opisywane rozne czynnosci a raczej marzenia seksualne na ktore w danej chwili mielismy ochote...przeciez nie bede pisal dolsownie...lub niestety te rzeczy ktore juz sie wydarzyly a to wszystko znalazl brat i pokazal staremu a ten zareagowal w taki a nie inny sposob...ale ja nie chcialem i nie chce jej wykorzystywac...wiem ze jestem starszy i to odemnie wymaga sie odpowiedzialnosci a zachowalem sie niepowaznie ale tak to juz jest ze czasem czlowiek popelnia bledy...niby to cudza korenspondencja ale niestety zostalo to juz przeczytanie i prosze o wszystkie mozliwe opcje co mam zrobic zeby zlagodzic bo w calkowite wyeleminowanie problemu nie wierze...prosze...
Awatar użytkownika
Mateo_20
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 111
Rejestracja: 03 lip 2006, 01:04
Skąd: CK
Płeć:

Postautor: Mateo_20 » 28 lip 2006, 00:31

lukasz 28 pisze:w calkowite wyeleminowanie problemu nie wierze

Bo to niestety niemozliwe, a naprawde ciezko bedzie Ci chocby zlagodzic sprawe.
"Serca przepełnione miłością
nigdy daleko od siebie nie odejdą"
Sylwia Kocham Cie!!!!!!!!!!!!!
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 28 lip 2006, 00:41

lukasz 28 pisze:zachowalem sie niepowaznie

To nie tak. Bo ją to kręci.
lukasz 28 pisze:co mam zrobic zeby zlagodzic

Stanąć ryj w ryj z "teściem". Odkręcić to. Wytłumaczyć. Obiecać. Poznać się.
Bo co więcej?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
lukasz 28
Początkujący
Początkujący
Posty: 4
Rejestracja: 25 lip 2006, 16:55
Skąd: Grodzisk Maz
Płeć:

Postautor: lukasz 28 » 28 lip 2006, 01:01

Wiesz masz racje...kreci to zarowno ja jak i mnie...planuje z nimi pogadac ale teraz to do Pati nalezy aby przygotowac ich do tej rozmowy...powiedziec ze to byly zarty ze spotykala sie ze mna ze chce dalej sie ze mna spotykac i ze jestem dobrym czlowiekiem i warto mnie choc poznac...tylko czy bedzie ja na to stac...chcialbym bardzo ale ona sie boi...ale jesli zalezy jej na mnie to trzeba podjac walke...boje sie tylko ze wygonia mnie z domu bluzgajac na mnie...chce kupic kwiaty dla starszej i po prostu...rozmawiac i jeszcze raz rozmawiac...chce"kupic"iich zaufanie a raczej choc promyk nadzieji ze nie jestem zadnym tak powiem zboczencem...a co jesli mnie wygonia...co wtedy zrobic?spotykac sie dalej po kryjomu?kocham ja i nie chce jej stracic...niech mowia ze to nie jest milosc...
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 28 lip 2006, 07:48

zadnych rozmów , nie teraz ! juz pisalem ! chcesz to rób co Ci kazą sugerują inni , ale zobaczysz jak na tym wyjdzisz ! Mysior , z ta kozą u furtki ....zaczynasz sie momentami robic beszczelny ! dobrze wiesz o co mi chodziło w zdaniu które skomentowałeś tak ,a nie inaczej .

łukasz .....czas ! daj jemu działać , ty nie rób nic
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
patinka246
Bywalec
Bywalec
Posty: 50
Rejestracja: 25 lip 2006, 14:27
Skąd: grodzisk
Płeć:

Postautor: patinka246 » 28 lip 2006, 09:20

Czas? Ale na jakiej zasadzie? Moi rodzice myślą najprawdopodobniej że lukasz to przeszłość, że go nie ma i temat zamknięty. Wiec kiedy wszystko by sie jakos wydalo, znow by sie wsciekli.
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 28 lip 2006, 10:48

Andrew pisze:on 18 ona 26 to nie widze problemu w odwrotnosci przypadku w kwesti córki , byle bym znał goscia !
zaraz zaraz. czy to nie jest to ta jedna z tych trzech z którą twój potomek pojechał w góry ?? I zabrał ze sobą żelazko. Zdaje się że stawiałeś jakiś członek że żadna go nie ruszy <hahaha> Czyżby metoda na żelazko zadziałała ?? Czyzbyś nie nadarmo chodził kilka dni w pomiętytch koszulach <hahaha> A co do samego "śledzenia" - bieżcie życie we własne ręce bo będą was rodzice kontrolować do trzydziestki. Jeśli na to pozwolicie !! I będa dzwonić o 12 gdzie jesteście.
Ostatnio zmieniony 28 lip 2006, 10:57 przez kot_schrodingera, łącznie zmieniany 2 razy.
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 28 lip 2006, 10:49

Wyrazaj sie jasniej ! poza tym to oftop

znowu ktoś sobie cos złozył <hahaha>
Ostatnio zmieniony 28 lip 2006, 12:33 przez Andrew, łącznie zmieniany 1 raz.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
SuperMocher
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 17 lip 2006, 18:11
Skąd: Krakow
Płeć:

Postautor: SuperMocher » 28 lip 2006, 12:30

To wszystko zalezy od rdzicow, jak sie jest niepelnoletnim jest sie znadym na ich laske lub nielaske;/
Ja tez nie zwierzam sie swoim rodzicom wiedza tyle ile maja wiedziec i to im wystarcza. Od zwierzania sie mam swoich przyjaciol!!
A jesli chodzi o brata to moze on nie ma z nim takiego kontaktu. Ja tez mam brata 9 lat starszego rozmawiam z nim czasami ale sie sobie nie zwierzamy.On sie nie wtraca w moje sprawy a ja w jego.
patinka246
Bywalec
Bywalec
Posty: 50
Rejestracja: 25 lip 2006, 14:27
Skąd: grodzisk
Płeć:

Postautor: patinka246 » 28 lip 2006, 14:11

Ja się nie wtrącam w sprawy mojego brata, ale on stale to robi. Jest jak trzeci rodzic... czasem mnie wypytuje z kim sie spotykam i gdzie ide. Nigdy z nim nie miałam dobrego kontaktu, bo cokolwiek bym nie zrobiła donosił o tym rodzicom. Tak jest i teraz... Wiem że jest starszym bratem i martwi sie o mnie, ale w jego przekonaniu chyba nie istnieje coś takiego jak solidarność rodzeństwa. Mógł o tym porozmawiać wpierw ze mną a nie od razu mówić rodzicom. No ale co tam i tak to już jest nieważne, stało się.
megane
Maniak
Maniak
Posty: 762
Rejestracja: 22 maja 2006, 13:13
Skąd: z południa
Płeć:

Postautor: megane » 28 lip 2006, 15:27

Też uważam, że to nieco zmienia postać rzeczy - drobiazg dość istotny.
W takim wypadku to nie wiem czy poznanie go z rodzicami to dobry pomysł. Jakby moi rodzice dorwali tego typu moje rozmowy jak miałam 16 lat to bym miała ogromne problemy.
W tym wypadku Ty powoinnaś chyba sama o tym z mamą porozmawiać, powiedzieć, że to żarty były, że jesteś rozsądna, że może Ci ufać (i udowodnić to jakoś...). W tym wypadku jeog wizyta faktycznie nie pomoże.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 547 gości