Lina pisze:co ty w ogóle porównujesz? to jest zupełnie inna ranga szkody. nie mówiąc już o skutkach.
Ale ta sama zasada dziewczyno. Czemu uważasz, że kobiecy tyłek jest mniej atrakcyjny od nowej Nokii?
Lina pisze:wydaje mi się, że nie potrafisz sobie choć w minimalnym stopniu wyobraxić co może czuć zgwałcona kobieta. a potem jej jeszcze powiedzą, że sama jest sobie winna. a jak po pijanemu spowodujesz wypadek samochcodowy, to kara jest mniejsza czy na odwrót.
Nadal nie rozumiesz. Musisz zrozumieć pojęcie
winy. Czasami alkohol ma wpływ na stopień winy. Czasami na plus a czasami na minus. Trzeba w końcu zrozumieć, że
czasami dziewczyna swoim zachowaniem doprowadza do gwałtu, do którego by nie doszło gdyby zachowywała się rozsądnie. I sąd musi to uwzględnić.
Lina pisze:dla mnie facet, który nie rozumie słowa nie (po obojętnej ilości alkoholu i stopniu rozebrania panny) to totalny śmieć. gwałciciel to człoweik psychicznie upośledzony (co nie zmiejsz winy). taki imprezowy pan to ludzka gnida. przykro mi z powodu tych wyrażeń, ale tak sądze. zasłanianie się alkoholem i 'tym, że 'była chętna' jest po prostu niskie. NIE znaczy K..rwa NIE. niech by nawet nie dostał więzienia, bo to faktycznioe nic nie zmienia. ale przymusowe roboty w domu samotnej matki, albo innych ośrodkach dla skrzywdzonych kobiet. może wtedy dostrzegłby w nich ludzi a nie 'mięso'
No więc przecież takie kary zapadają!
Dzindzer pisze:czyli co kiecka do ziemi i luźny golfik
bo jak mam sukienke w której mi troche cycki widac i jest przed kolana to co to juz mam tak nie chodzic bo to groźne dla mnie jest.
Nie sprowadzaj rzeczy do absurdu. Do teatru się nie chodzi w dresie, na siłownię się nie chodzi w sukni balowej i tak samo przez ciemny park lepiej nie chodzić w mini. Po prostu trzeba ruszyć głową i przewidzieć konsekwencje.
Miltonia pisze:No niestety, gdyby cynik czy charles byli sedziami w Twojej sprawie, pewnie by jeszcze pana pochwalili i zlagodzili wyrok, bo masz ladne nogi i podniecaja bardziej niz przecietne, wiec kazdy by sie rzucil.
Dlaczego tak sądzisz?
Miltonia pisze:Panowie, ja wiem jakie jest prawo i dlaczego. Wiem jakie zachowania sa niebezpieczne, jak unikac niebezpiecznych miejsc i ludzi. To co mysle, ze kobiety chca tu powiedziec to to, ze nie zgadzaja sie na takie traktowanie, nie zgadzaja sie na obarczanie ich odpowiedzialnoscia za zachowanie mezczyzn.
Nie ma, że nie zgadzają się. Sąd ma obowiązek rozpatrzyć sprawę
obiektywnie a nie tak jak chce to ofiara czy oskarżony.
Miltonia pisze:I przerazajace jest jak piszecie o dziewczynach na dyskotekach. Widac Wasz sposob podejscia do kobiet i ich traktowaina. Rowniez z takiego ogolengo "zlego" myslenia o kobietach bierze sie dosc specyficzny sposob ich traktowania.
Przerażające nie jest, że pijana w sztok dziewczyna idzie z 3 nieznanymi sobie kolesiami w krzaki a potem rodzina płacze na jej pogrzebie? Przerażająca jest nie tylko zbrodnia, ale i bezmyślność niektórych ofiar.
Miltonia pisze:Cyniku, 70% spoleczenstwa "podobno" ma problem z rozumieniem tekstu czytanego, ale badania nie byly prowadzone na Twoich tekstach, a na tekstach wiadomosci. Jesli juz czyms starasz sie manipulowac, to rob to choc pozornie umiejetnie. Nie wszyscy sa tak glupi jakbys chcial. Ale rozumiem, ze sie ladnie dowartosciowales. Temu tez sluzy to forum, wiec ciesze sie, ze moglam Ci pomoc
A czy ja pisałem, że 70% społeczeństwa nie rozumie moich wypowiedzi?
Miltonia pisze:A swoja droga, jako obserwacja socjologiczna, to ciekawe emocje ten temat wywoluje wsrod niektorych panow. Taka ledwo pohamowana agresje w stosunku do kobiet.
Brzydzę się agresją.
Dzindzer pisze:piszecie o tym z takim oburzeniem jak byscie nigdy sami sie mocno nie upili, nigdy z nikim w takim stanie sie nie przytulali.
Mozna w takim przypadku mówic o nieodpowiedzialnosci kobiety która pod silnym wpływem alkoholu idzie gdzies z nieeznajomym. ale nie o tym, ze to tego faceta w jakims stopniu usprawiedliwia.
1. Nigdy nie pokazałem się żadnej dziewczynie w stanie nietrzeźwości i nigdy żadnej w takim stanie nie obłapiałem. Wręcz przeciwnie. Jeżeli jakaś pijana panienka się do mnie klei natychmiast ją odpędzam.
2. Ale właśnie sąd musi wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności. W tym także takie, czy ofiara nie przyczyniła się do czynu np. poprzez prowokację czy totalną bezmyślność. Dam Ci przykład - trwa wyburzanie budynku. Nagle przed koparkę wchodzi jakiś ciekawski i ginie uderzony łyżką. Sąd musi uwzględnić to, że ta osoba wykazała się bezmyślnością, co w stopniu znaczącym umniejsza (czy nawet likwiduje) winę operatora maszyny.
Dzindzer pisze:I jak wy rozumiecie to wytłumaczenie:
jako usprawiedliwienie pewnych spraw
czy jako przedstawienie motywu, tego czym kierował sie ten gwałcicie
Wytłumaczenie oznacza przedstawienie motywu. A motyw z reguły ma wpływ (dodatni lub ujemny) na wysokość kary. Przecież czym innym jest zabicie z litości (eutanazja) a czym innym morderstwo na tle rabunkowym!
Dzindzer pisze:to mnie własnie przeraziło i taka niechec do nich, niech one sie zakrywaja, nie pija, bo my jestesmy tylko facetami
Nie. Niech one
myślą a nie tylko pokazują gołe tyłki.
Dzindzer pisze:Czy tylko ja biore pod uwage, ze to co tu jest napisane moze czytac jakas kobieta która przezyła gwałt. W takich sprawach czuje odpowiedzialnośc ( może przesadna) za to co pisze. w tym przypadku rozumiem co moze czuc taka kobieta
Bierze.
Miltonia pisze:Ale wlasnie o to Dzindzer chodzi, co to za roznica czym sie taki ktos kierowal, czy kobieta go wysmiewala, obrazila, gola pupa swiecila? Co to zmienia? Dlatego sam pomysl badania motywow w takiej sprawie jest dla mnie bezpodstawny. Nie ma zadnego usprawiedliwienia dla gwaltu, wiec powody, proba zrozumienie sprawcy, sa bez sensu.
Bzdury! To co mówisz przypomina średniowieczne poglądy o odpowiedzialności obiektywnej. Gdybyśmy nie patrzyli na motywy, to kara za
każdy gwałt byłaby taka sama. Zarówno za ten połączony z torturowaniem ofiary i trwający kilka dni, jak i za ten który odbył się całkowicie bez przemocy a nawet bez grożenia.
Miltonia pisze:Taka osoba jest chora, zezwierzecona i zawsze powinna byc odizolowana. I nie interesuje mnie czy kobieta byla pijana, czy on ja znl czy nie, czy mowila mu, ze nie bedzie jej nigdy mial czy nie. Nie interesuje mnie czy szla w mini czy w spodniach (ale obcisle przeciez tez podniecaja!), czy ciemna uliczka czy glowna ulica.
Podchodzisz do sprawy ideologicznie i uczuciowo. Sąd musi zaś być obiektywny.
Miltonia pisze:Czy wiecie, ze dostanie mniejsza kare niz gdyby ona nie wypila tego piwa i nie rozmawiala z nim? Bo byla mila, bo widzieli wszyscy jak rozmwiali, bo sie usmiechnela, bo wypila piwo, bo siedziala sama z kolezanka. To co robic? Chyba tylko liczyc sie z tym, ze nie ma po co zglaszac gwaltu, bo oprawca dostanie zawiasy albo rok na krzyz, a ona dostanie etykiete dziwki, ktora sama sie prosila. Nie da sie zachowywac w 100% bezpiecznie, nie da sie uniknac wariatow/psycholi/zboczencow. Zachowanie kobiety niczego tu nie zmieni, a dla Was jest wygodniej myslec inaczej. Moze warto pomyslec dlaczego?
Piszesz całkowite bzdury. Już wielokrotnie pisałem, że niskie wyroki - zawiasy dostają tacy sprawcy w przypadku których nie dość, że trudno mówić o gwałcie, to jeszcze na dodatek okazali skruchę, przeprosili ofiarę, jakoś starali się wyrównać krzywdę (np. odszkodowanie) etc. To co piszesz to stereotypy powtarzane w różnych środowiskach niezwiązanych zupełnie z prawnikami. Jako przykład realnej kary za gwałt podam Ci sytuację, z Wrocławia. Nie tak dawno pijany facet wciągnął dziewczynę do śmietnika, dał jej kilka razy w twarz i zgwałcił. Dostał za to 7 lat odsiadki. A sam miał tylko 21 wiosen. 1/3 dotychczasowego życia. Mało? Tego typu gwałty są naprawdę surowo karane. To czy ofiara przedtem rozmawiała ze sprawcą czy nie w zasadzie nie ma najmniejszego znaczenia. No cyba, że mówiła mu "
ty impotencie masz mniejszego członka niż antena w mojej komórce".
Dzindzer pisze:z tym sie zgadzam
ale badajac jego chore motywy mozna stwierdzic, ze jest groźniejszy niz sie przypuszczało. bo jeden zgwalcił, bo go "prowokowała" a dac nie chciała i on chce pokazac, że sobie weźmie, ze suka go za nos wodzic nie bedzie, a inny uwaza, ze kobiety to rzeczy, ze sa stworzeone do tego by je pierd** i bóg mu taka misje dał i on bedzie tak robił zawsze.
I o to chodzi! Po to między innymi bada się motywy, żeby stwierdzić czy gościowi wystarczy 2 lata w zawiasac + wysoka grzywna czy też od razu przywalić 5 czy 7 lat, bo to niebezpieczny zboczeniec.
Miltonia pisze:Ale wlasnie Dzindzer, ktory jest bardziej niebezpieczny? Bo jak dla mnie sa tak samo... . I tak kazdy z nich wyjdzie na wolnosc i to w miare szybko.
I znów bzdury opowiadasz. Ten pierwszy gdyby nie prowokacja ze strony kobiety nigdy by jej nie dotknął. Ten drugi zaś atakuje bez powodu. Ergo drugi zasługuje na wyższą karę, bo jest bardziej niebezpieczny.
Miltonia pisze:I nie myle sie. Wlasnie dlatego, ze wioda tu prym meskie stereotypy, o ktorych pisze Andrew i inni, wypicie piwa przez kobiete, wyzywajace ubranie sie, rozmowa z nieznajomym, traktowane sa jako zacheta ze strony kobiety i dawanie przekazu, ze jest latwa i chetna. Wtedy wlasnie tlumaczy sie sprawce, ze przeciez skoro dziewczyna siedziala w barze i zamieniala 2 slowa, to mogl sobie pomyslec, ze jest chetna, tylko sie tak kryguje. Bada sie np wtedy, czy kobieta wczesniej nie umowila sie z kims poznanym w barze, czy nie ma nieslubnego dziecka, czy czesto zmienia parnerow.
Tak samo bada się sprawcę. Czy był już karany, czy jego przeszłość była ciemna, czy też jest to tylko jednorazowy wybryk, czy ma pracę, rodzinę etc.
Miltonia pisze:Jesli tak, to przemawia za tym, ze sprawca mogl sobie pomyslec, ze ona tego chce, ze jest nim zainteresowana, a to w praktyce powoduje, ze dostaje mniejszy wyrok.
Obrona sprawcy (jesli nie ma sie jak wywinac z gwaltu, bo byl brutalny), polega glownie na zdeprecjonowaniu moralnosci kobiety. Nie jest tak, ze nie ma to dla sadu znaczenia. Wlasnie to jest glownie poruszane na sprawie.
I wiem, co mowie, bo zeznawalam na kilkunastu takich sprawach, widzialam jak to wyglada.
To nic dziwnego, że bierze się pod uwagę osobę i zachowanie się ofiary.