Oczyszczenie..

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Oczyszczenie..

Postautor: Pegaz » 09 lis 2006, 21:35

Co o tym myslicie i jak je realizujecie?Mam tu na mysli oczyszczenie umysłu..Czy wystarcza wam kilka piw..?Czy może potrzebujecie do oczyszczenia czegoś więcej..?
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Ciekawski
Maniak
Maniak
Posty: 688
Rejestracja: 12 kwie 2004, 23:10
Skąd: A to różnie:)
Płeć:

Postautor: Ciekawski » 09 lis 2006, 21:50

O jakim oczyszczeniu piszesz, Pegaz? Bo nie bardzo rozumiem.
Nigdy nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 09 lis 2006, 21:52

O takim że w pewnym momencie czujesz że wszystko wali ci sie na głowe..i wtedy żeby nie załamać sie i nie poddać temu wszystkiemu następuje coś co ja nazywam oczyszczeniem..
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 09 lis 2006, 21:56

wyjechać poza zasięg cywilizacji* przynajmniej na weekend - wrócić z nową energią do życia.


_____
* nie tak skrajnie - chodzi mi o wydostanie się ze zgiełku miasta.
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 09 lis 2006, 22:02

To musi być coś co daje mentalnego kopa..co sprawi że świat znów na jakiś czas staje się ok..
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
katerina
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 182
Rejestracja: 10 kwie 2005, 17:35
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: katerina » 09 lis 2006, 22:03

Ja to robie gruntowne porzadki, takie bardzo rozbudowane. Dobrze mi robi rowniez solidna porcja cwiczen gimnastycznych. Przytulanki z Misiakiem moim, marudzenie tez jest niezle. No i wizyta u rodzicow, a przynajmniej rozmowa z ojcem.
"Mój panie, na cóż tłumaczyć durniowi, że jest durniem. Przecież jego dureństwo na tym właśnie polega, że nie ma o nim pojęcia."
Awatar użytkownika
SaliMali
Weteran
Weteran
Posty: 958
Rejestracja: 22 maja 2006, 21:29
Skąd: z konia
Płeć:

Postautor: SaliMali » 09 lis 2006, 22:32

róznie u mnie to przebiega i rozne rzeczy na mnie dzialaja oczyszczajaca... np. siedzenie w samotnosci, sluchanie muzyki, myslenie, patrzenie w sufit. a naaaaaj bardziej i najlepiej dziala na mnie jazda konna, ale kiedy mam taki zly czas to sama, bez towarzysza. kiedy jade sobie przed siebie, nie spotykam rzadnych ludzi i jedynym zmartwieniem jest to, ze czas szybko leci. Uwielbiam rozmawiac z moim konikiem i opowiadac jemu co sie dzieje.
"To jest tak, że gdy mam co chcę,
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 09 lis 2006, 22:59

Pegaz pisze:To musi być coś co daje mentalnego kopa..co sprawi że świat znów na jakiś czas staje się ok..

mentalnego kopa daje mi przemyślenie spraw i przypomnienie sobie o priorytetach. plus odpoczynek, czyli wspomniany wypad.
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
paula19
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:33
Skąd: z nikad
Płeć:

Postautor: paula19 » 09 lis 2006, 23:04

Duchowe oczyszczenie to dla mnie spowiedz, może dlatego, ze ostanimi czasy, kiedy było mi źle uciekłam sie do Boga i to mi pomogło...

A tak to zawsze oczyszcza mnie z negatywnych emocjii wizyta ukochanego... i tylk on mi pomaga... alkohol jeszcze nigdy nie uśmierzył mojego bólu, tak samo uciekanie na wieś, samotność...
... każda dziewczyna powinna nosić głowę wysoko, z tego powodu, że jest kobietą, że była dla Stwórcy doskonale skończoną poprawką do spartaczonego Adama.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 09 lis 2006, 23:22

No nie wiem, kiedyś piłem wówczas ostro :], potem odpalałem sobie na fulla CKOD, Konkwistę, Honor, Sweet Noise, Karrambę albo Analogsów. Pomagało. Teraz nie praktykuję "oczyszczania" .
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
ptaszek
Weteran
Weteran
Posty: 1205
Rejestracja: 15 sie 2004, 18:44
Skąd: War-saw
Płeć:

Postautor: ptaszek » 09 lis 2006, 23:39

Np. tak:
lollirot pisze:wyjechać poza zasięg cywilizacji* przynajmniej na weekend - wrócić z nową energią do życia.
_____
* nie tak skrajnie - chodzi mi o wydostanie się ze zgiełku miasta.


Czasem nawet w miejskiej dżungli można odnaleźć jakiś skrawek ciszy. Na początku października o 8 rano przechadzałam się po Polach Mokotowskich: słońce przebijające przez kolorowe korony drzew, resztki porannej mgły, świeżutkie, błyszczące kasztany na ziemi, prawie żadnych ludzi. Przysiadłam sobie na ławce gładząc te kasztany w dłoniach i zanurzałam się wzrokiem w liściach - w takich momentach następuje u mnie totalne rozluźnienie i wyciszenie. O każdej porze roku mogę to odnaleźć: zimą w śniegu, a wiosną i latem w całej obfitości przyrody.

Inny sposób: ukochana muzyka (Enigma lub Vangelis "Conquest of Paradise") i świece rozpraszające ciemność. Przechodzę wtedy myślami do innego świata, a potem powracam z tą nową energią :)

Jeszcze inaczej: sen. Sen może być lekarstwem na wszystko. Zazwyczaj po sennym wypoczynku umysł się oczyszcza, przychodzą do głowy nowe rozwiązania, nowe "świeże" myśli.


To nie są wielkie kopy, ale po tym
świat znów na jakiś czas staje się ok

bo po prostu nabieram dystansu do pewnych spraw. Zazwyczaj niczego mocniejszego nie potrzebuję.
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
Awatar użytkownika
natasza
Weteran
Weteran
Posty: 1339
Rejestracja: 12 kwie 2004, 11:48
Skąd: z sieci
Płeć:

Postautor: natasza » 09 lis 2006, 23:42

lollirot pisze:wyjechać poza zasięg cywilizacji* przynajmniej na weekend - wrócić z nową energią do życia.

_____
* nie tak skrajnie - chodzi mi o wydostanie się ze zgiełku miasta.


Preferuje najbardziej właśnie te skrajne. Wypas jak dla mnie. Niezawsze jednak da się to zrealizować.

Piwko czy joint rozluźnia, jasne. Książka również. Spotkanie z kimś pozytywnym - to samo.
A czasami muszę po prostu wyjśc i połazić, żeby odreagować, żeby się zmęczyć tym stanem.
Ostatnio zmieniony 09 lis 2006, 23:44 przez natasza, łącznie zmieniany 1 raz.
"Można być w kropli wody światów odkrywcą. Mozna wędrując dookoła świata przeoczyć wszystko."
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 09 lis 2006, 23:42

ostatni raz dostałem takiego kopa kiedy zobaczyłem słońce ponad chmurami..przy wysokości ok 10tyś m.n.p.m
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 09 lis 2006, 23:45

natasza pisze:Preferuje najbardziej właśnie te skrajne.

o, ja też! jestem urodzonym namiotowcem bez możliwości prysznica przez tydzień i jedzeniem z puszki <zakochany>
ale nie zawsze jest możliwość takiego spontanu - mimo to, jak słyszę, to jestem pierwsza do realizacji.

sprzed chwili: zauważyłam, że w chwilach smutku i przytłoczenia uciekam w słowniki polsko-ukraińskie i odwrotnie, ale to ja, zboczeniec :]
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Ciekawski
Maniak
Maniak
Posty: 688
Rejestracja: 12 kwie 2004, 23:10
Skąd: A to różnie:)
Płeć:

Postautor: Ciekawski » 10 lis 2006, 00:03

ptaszek pisze:ostatni raz dostałem takiego kopa kiedy zobaczyłem słońce ponad chmurami..przy wysokości ok 10tyś m.n.p.m

A ja kiedy gapiłem się w mroźną, wrześniową noc w totalnie przytłaczające i fascynujące zarazem gwieździste niebo, w bacówce na Rycerzowej (Beskid Żywiecki).

Ogółem w ramach "oczyszczenia" alienuję się od ludzi (z jednym wyjątkiem), biorę piwo, idę/jadę gdzieś. Wystarczy, abym odnalazł w jakimkolwiek miejscu skrawek ciszy.
Nigdy nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
natasza
Weteran
Weteran
Posty: 1339
Rejestracja: 12 kwie 2004, 11:48
Skąd: z sieci
Płeć:

Postautor: natasza » 10 lis 2006, 00:10

lollirot pisze: jestem urodzonym namiotowcem

A własnie nie lubię namiotów. Miałam raczej na myśli tereny nie skażone cywilizacją, jak np. wioska. Tam można zajrzeć światu od dupy strony. :)
"Można być w kropli wody światów odkrywcą. Mozna wędrując dookoła świata przeoczyć wszystko."
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 10 lis 2006, 00:12

natasza pisze:jak np. wioska. Tam można zajrzeć światu od dupy strony. :)

może być wioska, byle daleko stąd... skądś :D

[ Dodano: 2006-11-10, 00:13 ]
natasza pisze:A własnie nie lubię namiotów.

oj, namiotowiec traktować niedosłownie. bo wypizdówkowiec już tak łądnie nie brzmi <lol2>
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 10 lis 2006, 12:46

Moje sposoby:
- rozmowa o moich problemach z mamą;
- jakiś browarek ( >1) z przyjaciółką;
- koncert - można się wyszaleć;
- i najlepszy - lunapark, kiedyś jak byłam we Włoszech poszłam na cały dzień do wesołego miasteczka: adrenalina, prędkość, zabawa i możliwość wykrzyczenia się. Nigdy nie zdawałam sobie sprawy z tego że krzyk może sprawić taką ulgę. Jak ktoś nie próbował to polecam :]
Obrazek
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 10 lis 2006, 14:42

Lzy mnie oczyszczaja - ostatnio to dziala najskuteczniej. I dyskusja - bo juz nie jestem sama z problemami, a osoba ktora je ze mna dzieli, nie zostawia mnie samej sobie.
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
_normalna_
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 362
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:42
Skąd: Katowice Miasto
Płeć:

Postautor: _normalna_ » 10 lis 2006, 14:54

Mi pomaga cisza, czasem łzy ale to już w skrajnych przypadkach no i oczywiście rozmowa z bliską osobą...szybko się regeneruje i cieszy mnie to cholernie 8)
madzix:)
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 319
Rejestracja: 01 maja 2006, 15:29
Skąd: Lbn
Płeć:

Postautor: madzix:) » 10 lis 2006, 17:06

Ja musze sie wypłakać najczęściej w samotności słucham spkojnej muzyki często smutnej po jakimś czasie dochodze do siebie i znowu ciesze sie z kolejnych dni :)
Na każdy dzień gotowy plan,by zapomnieć i nie myśleć o tym czego brak..
paddy
Maniak
Maniak
Posty: 570
Rejestracja: 30 gru 2005, 12:38
Skąd: xxx
Płeć:

Postautor: paddy » 11 lis 2006, 12:16

katharsis :]
dla mnie oczyszczenie to pozbycie się tajemnic które tkwią we mnie, tego co mnie boli itd. często biorąc to w znaczeie dołowne, biorę po prostu prysznic, i "zmywam" z siebie problemy przeszłości starając się zapomieć :)
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 11 lis 2006, 19:21

Wiara. Sen.
Czasem rozluźnienei i ucieczka od problemow postaci fajnego spotkania na piwie. Ale przede wszystkim pierwsze dwa napelaniaja mnei spokojem.
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 12 lis 2006, 13:04

moon pisze:Wiara. Sen.

Wiara w co?
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 12 lis 2006, 13:15

Pegaz pisze:Wiara w co?
W Boga. Dodaj sobie tu modlitwe uczestnictwo w zyciu kosciola. ;)
Awatar użytkownika
Snowblind
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 25 lip 2006, 20:50
Skąd: Z pomiędzy
Płeć:

Postautor: Snowblind » 12 lis 2006, 13:40

Pegaz pisze:O takim że w pewnym momencie czujesz że wszystko wali ci sie na głowe..i wtedy żeby nie załamać sie i nie poddać temu wszystkiemu następuje coś co ja nazywam oczyszczeniem..


Polecę Ci fajną pralnie chemiczną w Poznaniu ;)
Rozmowa z paniami z obsługi oczyści Cię w 15 minut :D

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 697 gości