Dziwne ?!

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Mikolaj25
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 13
Rejestracja: 12 lis 2006, 11:05
Skąd: Krakow
Płeć:

Dziwne ?!

Postautor: Mikolaj25 » 13 lis 2006, 10:08

Mamy oboje po 25 lat.. ostatni tydzien rozwalil nasz roczny zwiazek.
Nie wiem dlaczego tu pisze... ale sam juz zaprzestalem wszystko pojmowac.
Bylo cudownie... mowilismy sobie o tym, czulismy sie ze soba wspaniale... mnostwo czasu razem.. wieczory, weekendy, noce, dnie, spacery, wakacje, wizyty u rodzicow.
Czulismy sie sobie potrzebni i znajdowalismy w sobie wzajemne wsparcie.
Byla przy mnie gdy tego potrzebowalem... i ja przy niej.

Coz sie zatem stało ?
Zbyt wiele oczekiwalem, czesto zadalem zapewnien, ze to juz na zawsze tak bedzie...
Czy kobieta sie tego przestraszyla i zaczela zwijac zagle?!
Nie byla gotowa na takie zapewnienia ?!
Zaczelo mnie to meczyc... Trafilem w zły tydzien i naciskalem bardziej i bardziej.
Z natury jestem nerwowy i lubie miec czarno na białym - w piatek pod wpylem emocji skonczylo sie to co bylo piekne. Pozostał placz, ból... dziwne uczucie.

W srodku tygodnia widac bylo, ze chcialaby bylo dobrze, pamietam slowa:
"Wiesz, czasem nie pokazuje tego, ale naprawde bardzo Cie Kocham"
"Niech juz bedzie znow normalnie, przyjedz do mnie wieczorem, musze sie przytulic."
Niestety ja nie ustepowalem :(

Teraz zrozumialem swoj blad...
Ostatnio zmieniony 13 lis 2006, 10:54 przez Mikolaj25, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Black007_pl
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 334
Rejestracja: 27 lut 2006, 09:27
Skąd: Gliwice
Płeć:

Postautor: Black007_pl » 13 lis 2006, 10:13

Mało danych, żeby coś powiedzieć więcej, ale
- po pierwsze nie staraj się zrozumieć kobiety.
- po drugie kłótnie są po to, żeby się godzić, więc schowaj gdzieś ten swój upór, kup kwiaty i jedź do niej, skoro mówisz, że wszystko było tak pięknie.

A co do zapewnień - wal to, powiedz sobie, ze skoro jest z Tobą, to jest chyba z wyboru nie ?:>. Rozumiem, są ludzie, którzy potrzebują zapewnień, ale to może być męczące, zawsze działa w drugą stronę, jeśli dasz jej trochę luzu, to sama Ci to powie, co ma powiedzieć. :)

Pozdro.
"I save all the bullets from ignorant minds
Your insults get stuck in my teeth as they grind
Way past good taste, on our way to bad omens
I decrease, while my symptoms increase "
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 13 lis 2006, 10:13

Nie za bardzo rozumie. Oswiadczyles sie, a ona powiedziala nie? Czy po prostu pytales, czy bedzie Cie juz zawsze kochac, a ona nie umiala odpowiedziec? Bo to sa dwie rozne rzeczy, choc skutek maja ten sam wlasciwie.
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Mikolaj25
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 13
Rejestracja: 12 lis 2006, 11:05
Skąd: Krakow
Płeć:

Postautor: Mikolaj25 » 13 lis 2006, 10:18

Nie oswiadczylem sie... ale wymuszalem na niej... to, ze my bedziemy do konca zycia juz razem.
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 13 lis 2006, 10:18

Moze za mocno nalegales i sie kobieta przestraszyla, ze chcesz ja tylko dla siebie pod kazdym wzgledem. Moze zaborczy byles?
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Mikolaj25
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 13
Rejestracja: 12 lis 2006, 11:05
Skąd: Krakow
Płeć:

Postautor: Mikolaj25 » 13 lis 2006, 10:19

czula sie osaczona...
zadawalem jej pytania ktorych sam nie chcialbym uslyszec z jej ust :)
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 13 lis 2006, 10:25

Mikolaj25 pisze:czula sie osaczona...
zadawalem jej pytania ktorych sam nie chcialbym uslyszec z jej ust

No to odpowiedziales sobie na pytanie :]
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Mikolaj25
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 13
Rejestracja: 12 lis 2006, 11:05
Skąd: Krakow
Płeć:

Postautor: Mikolaj25 » 13 lis 2006, 10:31

glupie to wiem...
emocje, poczucie zagrozenia... i poszlo od slowa do slowa

co dalej ?! coz robic ?!
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 13 lis 2006, 10:33

Wzystko zalezy jak pytales. Jesli sie kochacie, to przeciez oczywiste jest, ze chcecie byc razem zawsze. Ale jesli zadasz tego jako jakiejs deklaracji, do tego tylko z jej strony, to badz powazny, wez pierscionek i idz sie oswidczyc. Paranoja
Po co Ci bylo to naciskanie?
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać

przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 13 lis 2006, 10:36

Mikolaj25 pisze:glupie to wiem...
emocje, poczucie zagrozenia... i poszlo od slowa do slowa

co dalej ?! coz robic ?!

Poczekac troszke, nie rzucac sie na nia znowu bo ucieknie jeszcze dalej. Tym razem podejsc troszke z dystansem i przestac byc natarczywym bo mozesz wchodzic w jej prywatna strefe nawet o tym nie wiedzac. No i takie gnebienie niczego dobrego jeszcze nie przynioslo. Nawet "kocham cie" slyszane sto razy dziennie moze denerwowac.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Mikolaj25
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 13
Rejestracja: 12 lis 2006, 11:05
Skąd: Krakow
Płeć:

Postautor: Mikolaj25 » 13 lis 2006, 10:37

to byly prozaiczne pytania, kazdego dnia...
"Dlaczego jestes smutna, zle Ci ze mna ?"
"Cos sie stalo?"
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 13 lis 2006, 10:45

Mikolaj25 pisze:to byly prozaiczne pytania, kazdego dnia...
"Dlaczego jestes smutna, zle Ci ze mna ?"
"Cos sie stalo?"

Jezeli kobieta na dzwiek tego pytania nie odpowiada lub nie wybucha placzem to zazwyczaj nic wielkiego. Albo po prostu nie chce w danym momencie o tym mowic. A jak bedziesz ja jak piecioletni dzieciak gnebic pytaniem "Dlaczego?" w kolko to sie kobieta zdenerwuje.
Albo, co gorsza, kiedy zadajesz uparcie pytanie: "Co sie stalo?" oczekujac odpowiedzi wtedy, kiedy nic sie nie stalo to nie wiem, jak Twoja dziewczyne, ale mnie takie cos doprowadza do szalu.
Mysle zreszta, ze to widac, kiedy dzieje sie cos powaznego i ktos nie chce o tym mowic a kiedy nie dzieje sie nic, tylko ubzdurales sobie. Nie mowie tego w zlym slowa znaczeniu bo to dobrze, ze sie martwisz ale nie mozna przesadnie. Jak zechce to sama przyjdzie i powie co jest nie tak :)
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Mikolaj25
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 13
Rejestracja: 12 lis 2006, 11:05
Skąd: Krakow
Płeć:

Postautor: Mikolaj25 » 13 lis 2006, 10:48

zgodze sie z Toba w 100%, popelnilem blad...

teraz zadaje sobie pytanie... co dalej ?
Awatar użytkownika
AMX
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 324
Rejestracja: 02 lis 2005, 00:29
Skąd: Burkina Faso
Płeć:

Postautor: AMX » 13 lis 2006, 20:47

teraz zadaje sobie pytanie... co dalej ?


Dalej.... trzeba po prostu żyć.
Wy jeździcie, My latamy.
Awatar użytkownika
Wujo Macias
Maniak
Maniak
Posty: 750
Rejestracja: 24 paź 2006, 05:06
Skąd: 3miasto
Płeć:

Postautor: Wujo Macias » 13 lis 2006, 21:51

Mikolaj25 pisze:zgodze sie z Toba w 100%, popelnilem blad...

teraz zadaje sobie pytanie... co dalej ?

Skoczyc z mostu.

Ale na dluzsza mete zamyka to inne opcje.

Skoro poza tym jest ok, to po porstu rusz do niej dupsko, wyjasnij, obiecaj ze juz tak nie bedzie, a potem naprawde srobuj sie zmienic.
Awatar użytkownika
Hardcore
Weteran
Weteran
Posty: 1327
Rejestracja: 20 wrz 2004, 23:31
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hardcore » 13 lis 2006, 22:01

Trochę dziwna sytuacja. W sumie troszkę Ci się nie dziwię, bo ja też lubię wiedzieć w jakiej jestem sytuacji. Zajebistą sprawą jest mieć choćby najbardziej iluzoryczne plany. Ja mam mniej lat niż Ty a z moją jeszcze młodszą dziewczyną, rozmarzamy się jakiego będziemy mieli pieska, ile dzieci chcemy, gdzie pojedziemy na wczasy. Jeśli choć trochę ma się wspólne marzenia to jest coś cudownego. Np. z moją byłą nie miałem ŻADNYCH wspólnych dążeń, żadnych takich samych planów, oczekiwań czy choćby marzeń (pomijając zupełna niezgodność życiowych priorytetów). Chcięliśmy być razem, ale rozstanie było tylko kwestią czasu.
When you dream there are no rules. People can fly, anything can happen. (...)
You may think you can fly, but you'd better not try. People can fly

Obrazek
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 14 lis 2006, 01:08

Mikolaj25 pisze:teraz zadaje sobie pytanie... co dalej ?

Nosz napisalam wyzej co dalej...Nie wchodzic z buciorami wszedzie. Powolutku probowac wrocic, zeby znow nie sploszyc :)
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 485 gości