Andrew pisze:Ja bym jednak zaczoł ją piescic i przestal w odpowiednim momencie , na jej zapytania w tej kwesti odpowiedzial bym szczerze ! ale bez jakiejs urazy , zagniewania , by nie poczuła , ze to wyrachowane na zimno , z uzmiechem na ustach przytulajac calujac namietnie powiedzial bym jej wtedy - no to juz wiesz jak to jest
Aha. Wie... Ona i tak wie, i tak, tylko co z tego? w nosie to ma i będzie miała, dopóki jej tego zupełnie nie zabierze. W tej chwili to już taki etap, że ona powinna zapracować i zasłużyć na orgazm. Wiem, brzmi strasznie, ale co ja poradzę, że tak to wygląda. Jak nie zapracuje, nie doceni.
Swoją drogą dziwne te facety - na łeb sobie dają wleźć, bo myślą, że to tak dobrze i dziewczyna doceni, bo z miłości. A potem idzie taka w cholerę do takiego, przy którym ma orgazm raz na dwa tygodnie, dopóki się z wygłodzenia nie nauczy mieć normalnego, bo facet rzuca się na nią i zaspokaja swoje żądze. Robi z nią rzeczy, które Wam - z tej miłości - do głowy by nie wpadły, bo uważacie, że to uwłacza godności kobiecie. Przy takim dziewczyna fruwa po ścianach w sypialni, robi to wszędzie, nawet w kiblu w knajpie, wylizuje go, gdzie się da, i jakoś jest zadowolona i przeszczęśliwa. A Wy się dziwicie. Każdy powinien znać swoje miejsce w łóżku - i kobieta, i mężczyzna.
[ Dodano: 2006-12-29, 09:54 ]Gt10 pisze:o tyle ciezko jest z nia obcowac, ze jezeli ja powiem ze z pieszczot nici to ona to przyjmie jak wyrok boski i nie bedzie mnie namawiac na nic do usranej smierci... bo bedzie uwazac, ze tak lepiej dla mnie...
I do tego mam nosa, że słabo swoje kobiety znacie.