TOKSYCZNY ZWIAZEK

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

archiraf
Początkujący
Początkujący
Posty: 9
Rejestracja: 20 lut 2007, 12:36
Skąd: Kraków
Płeć:

TOKSYCZNY ZWIAZEK

Postautor: archiraf » 04 mar 2007, 12:35

Czy jest sens byc w zwiazku w ktorym jedna osoba upaja sie wzbudzaniem poczucia winy u drugiej?. Kontynuujac poprzedni moj post "jaka przyszlosc" chcialem przedstawic pewna sytuacje ktora bardzo mnie dotknela otoz jechalismy razem pociagiem i siedzielismy obok siebie kiedy na chwile wyszedlem i wrocilem ona zajela caly fotel(niby glupstwo) wiec usiadlem na przeciwko. W pewnym momencie kazala mi usiasc obok siebie i nie prosila tylko "kazala". Odmowilem i powiedzialem zeby sie zdecydowala. W pewnym momencie powiedziala mi zebym na nia nie patrzyl...zaczela mnie naprawde denerwowac wiec nie patrzylem. W koncu sie przesiadla. Nie wiedzialem o co jej chodzi wiec poszedlem sie zapytac czy ja to bawi bo mnie nie? po chwili zaczela sie smiac i powiedziala ze nie myslala ze sie tak latwo zdenerwuje. Ostatnio bardzo czesto jest zlosliwa. Zapytalem sie dlaczego to robi? A ona odpowiedziala:bo jestem zimna i okrutna. Kiedys jej tak powiedzialem kiedy zerwalismy ze soba. Powiedziala mi tez ze to prawie jak toksyczny zwiazek...i wytlumaczyla mi deficje:"toksyczny zwiazek to kiedy jedna osoba upaja sie wzbudzaniem poczucia winy u drugiej". Mozna sie domyslic jak to odebralem...zmeczyla mnie ta rozmowa wiec poszedlem do innego przedzialu i od tamtego czasu nie pisze do niej ani ona tez do mnie wiec zastanawiam sie czy jej tak naprawde zalezy na tym zwiazku... i nie licze na to ze mnie przeprosi:/
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 04 mar 2007, 14:06

archiraf pisze:jechalismy razem pociagiem i siedzielismy obok siebie kiedy na chwile wyszedlem i wrocilem ona zajela caly fotel(niby glupstwo) wiec usiadlem na przeciwko. W pewnym momencie kazala mi usiasc obok siebie i nie prosila tylko "kazala". Odmowilem i powiedzialem zeby sie zdecydowala. W pewnym momencie powiedziala mi zebym na nia nie patrzyl...zaczela mnie naprawde denerwowac wiec nie patrzylem. W koncu sie przesiadla. Nie wiedzialem o co jej chodzi wiec poszedlem sie zapytac czy ja to bawi bo mnie nie? po chwili zaczela sie smiac i powiedziala ze nie myslala ze sie tak latwo zdenerwuje.

Ale dziecinne zachowanie...
archiraf pisze:Ostatnio bardzo czesto jest zlosliwa. Zapytalem sie dlaczego to robi? A ona odpowiedziala:bo jestem zimna i okrutna. Kiedys jej tak powiedzialem kiedy zerwalismy ze soba.

Dla mnie ona mści się za te słowa Twoje przy zerwaniu.

Co do reszty... Daruj sobie z nią. Ona się Tobą bawi.
archiraf
Początkujący
Początkujący
Posty: 9
Rejestracja: 20 lut 2007, 12:36
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: archiraf » 04 mar 2007, 17:12

tak naprawde sam nie wiem co mam o tym wszystkim myslec i wiem ze nie moge sie pierwszy odezwac bo zdaje sobie sprawe ze to bylaby oznaka slabosci...wiem tez ze cisza moze trwac w nieskonczonosc bo ona pewnie jak zwykle nie czuje sie niczemu winna a chodzi zawsze o wzbudzanie poczucia winy u mnie...juz nawet nie staram sie jej zrozumiec bo wiem ze to do niczego dobrego nie prowadzi...przyjmuje sprawy takimi jakie sa ale co kiedy ona strzela taki tekst? czy jest w ogole jakis sens?
Awatar użytkownika
joj_sport87
Maniak
Maniak
Posty: 514
Rejestracja: 03 sie 2006, 23:30
Skąd: Zamość
Płeć:

Postautor: joj_sport87 » 04 mar 2007, 20:36

Niezla zabawe sobie znalazla. Nie daj robic z siebie takiej zabawki i pomysl, ze jezeli by jej zalezalo choc troche to: primo nie robilaby takiego czegos, a secundo to odezwalaby sie (i bynajmniej przeprosila).
Wiesz... duzo jest dziewczyn(ek), ktore sie mszcza i sam sie o tym przekonalem, ale nie daj sie im bo to glupie bździągwy ;)
Luminary - Amsterdam \o/

-----> Nakarm glodne dzieci <-----

==> Nakarm glodnego wampira <==
Awatar użytkownika
LauRKa
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 116
Rejestracja: 01 mar 2007, 17:01
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: LauRKa » 05 mar 2007, 10:59

Sadzac po jej zachowaniu wnioskuje, ze to jakas rozwydrzona malolata, bo madre i dojrzale dziewczynki tak sie nie zachowuja (chyba). Daj sobie z nia spokoj. Nie dzwon do niej, bo wtedy ona bedzie pewna, ze jestes na kazde jej "pstryk". Moze po jakims czasie zrozumie, ze skrzywdzila cie swoim zachowaniem i sama sie odezwie. Tylko ty musisz sobie zadac podstawowe pytanie: Czy ty aby na pewno chcesz z nia byc? Na tym swiecie jest za duzo fajnych i naprawde wartosciowych dziewczyn, zebys sie marnowal przy jakiejs glupiutkiej panience.
Pozdrawiam
"Dobrze widzi się tylko sercem. To, co ważne jest niewidoczne dla oczu."
LauRKa
Awatar użytkownika
OneLove
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 334
Rejestracja: 17 gru 2006, 23:32
Skąd: ***
Płeć:

Postautor: OneLove » 05 mar 2007, 23:56

Dziecinne zachowanie! Jak chcesz być z dzieckiem to bądz z nią,jak chcesz mieć normalny związek to poszukaj "dorosłej" panny,która sie zachowuje normalnie.
Ile wy macie lat?
Prosiaczek wspiął się na paluszkach i szepnął:
- Puchatkuuu...
- Tak Prosiaczku...?
- Nic, nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za
łapkę... - Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 09 mar 2007, 13:56

Jeśli ona jest najwyżej licealistką, to jeśli kochasz - możesz próbuwać się przemęczyć. Kiedyś dorośnie.

Jeśli to już studentka - cóż, jest wiele fajnych studentek... :)
Awatar użytkownika
szilkret
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 165
Rejestracja: 22 cze 2004, 17:06
Skąd: Łódź
Płeć:

Postautor: szilkret » 09 mar 2007, 14:55

Sądzę że wasz problem w związku nie został rozwiązany i flustracja i obwinianie przyjeło głębszą formę. Teraz pierdoła urasta do rangi śmiertelnego problemu decydującego czy być czy nie. Jeśli chcecie być ze sobą musicie się spotykać, potrzebujecie szczerej rozmowy i wspólnej analizy waszego związku i waszych relacji partnerskich. Jeśli nie znajdziecie rozwiązania, obtuje za rozstaniem i szukaniem sobie nowego partnera.
I nic nie wiem i nic nie rozumiem
I wciąż wierzę biednymi zmysłami
Ze ci ludzie na drugiej półkuli
Muszą chodzić do góry nogami

"Julian Tuwim"
agata
Weteran
Weteran
Posty: 1636
Rejestracja: 12 lut 2004, 14:31
Skąd: wielkopolska
Płeć:

Postautor: agata » 09 mar 2007, 19:33

nie odywaj sie do niej w ogóle i zacznij szukac nowej NORMALNEJ kobiety :) ta sie zupełnie nie nadaje!!
Awatar użytkownika
OneLove
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 334
Rejestracja: 17 gru 2006, 23:32
Skąd: ***
Płeć:

Postautor: OneLove » 09 mar 2007, 19:51

szilkret pisze:flustracja

FRUSTRACJA!!!

szilkret pisze:Teraz pierdoła urasta do rangi śmiertelnego problemu decydującego czy być czy nie.


Tak to jest czasem z pierdołami,jak się ma naście lat to każdy problem wydaje się wielki. A jak już ktoś chce sobie na siłe poszukać problemu to zawsze znajdzie! Poza tym dziewczyna wydaje sie być niepoważna skoro w ten sposób sie bawi facetem a facet sobie nie powinien na to pozwalać. Pomijam ,że to brak szczunku dla drugiej osoby.
Prosiaczek wspiął się na paluszkach i szepnął:

- Puchatkuuu...

- Tak Prosiaczku...?

- Nic, nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za

łapkę... - Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 523 gości