
Noc poza domem
Moderator: modTeam
Noc poza domem
Siema mam taki problem otóz chce spac u mojej dziewczyny z którą jestem juz ponad miesiac ale problem jest taki ze rodzice mi nie pozwalaja wiedza ze nie pije nie pale ufaja mi ale i tak nie pozwalaja
Mimo tego że mam prawie 17 lat. Prosze pomóżcie jak ich namówic 

- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
a czemu Ci się tak spieszy, żeby spędzić noc u dziewczyny? przeciez jesteś z nią dopiero miesiąc... chyba że to ma być takie "niewinne" oglądanie filmów?
a ile lat ma dziewczyna? jej rodzice nie mają nic przeciwko?
osobiście nie dziwię się Twoim rodzicom, w końcu nie jesteś jeszcze pełnoletni.
a może tak do końca Ci nie ufają? martwią się, że narobisz głupstw? na Sylwestra mnie zawsze też puszczali na imprezkę ze znajomymi, nawet jak miałam 14 lat. ale to inna sprawa
ale jak Ci zależy, to wytłumacz im na siłę, że jesteś odpowiedzialny (i spróbuj to jakoś udowodnić)... a najlepiej by było, gdybyś znał dziewczynę deko dłużej
powodzenia!
...aha, to ma być ogólna impreza... może rodzice myślą, że znajomi się rozejdą, a Ty zostaniesz sam na sam z dziewczyną? a może masz żłe oceny w szkole, co?
nie wiem co Ci juz doradzić, zadziwiająco dziecinny problem 
a ile lat ma dziewczyna? jej rodzice nie mają nic przeciwko?
osobiście nie dziwię się Twoim rodzicom, w końcu nie jesteś jeszcze pełnoletni.
a może tak do końca Ci nie ufają? martwią się, że narobisz głupstw? na Sylwestra mnie zawsze też puszczali na imprezkę ze znajomymi, nawet jak miałam 14 lat. ale to inna sprawa
ale jak Ci zależy, to wytłumacz im na siłę, że jesteś odpowiedzialny (i spróbuj to jakoś udowodnić)... a najlepiej by było, gdybyś znał dziewczynę deko dłużej
powodzenia!
...aha, to ma być ogólna impreza... może rodzice myślą, że znajomi się rozejdą, a Ty zostaniesz sam na sam z dziewczyną? a może masz żłe oceny w szkole, co?
nie wiem co Ci juz doradzić, zadziwiająco dziecinny problem 
Ostatnio zmieniony 15 mar 2007, 17:59 przez velvet, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie dziwie sie twoim rodzicom, po pierwsze masz przeciez gdzie spac, po drugie troche to dziwne jestescie razem miesiac dopiero a juz chcesz u niej nocowac (pytanie czy chcecie spac w jednym łózku?- wiem smieszne;) ) po trzecie noc jest tak czy tak od spania wiec w rozumowaiu rodziców mozecie sie spotkac w ciagu dnia....
Re: Noc poza domem
lipka pisze:Siema mam taki problem otóz chce spac u mojej dziewczyny z którą jestem juz ponad miesiac ale problem jest taki ze rodzice mi nie pozwalaja wiedza ze nie pije nie pale ufaja mi ale i tak nie pozwalajaMimo tego że mam prawie 17 lat. Prosze pomóżcie jak ich namówic
Nie no rece mi opadają , jako rodzic starszego syna od Ciebie - powiem tak
po pierwsze - TO NIE WYPADA BYS TAM NOCOWAł - tyle , ze mój syn o tym wie , pytanie dlaczego Ty - NIE !@
Po drugie - skad pewnosc iż tamci rodzice zgodza sie na twoje tam nocowanie ?
po trzecie nie chce mi sie dalej pisac <browar>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
DOBREvelvet pisze:a czemu Ci się tak spieszy, żeby spędzić noc u dziewczyny? przeciez jesteś z nią dopiero miesiąc... chyba że to ma być takie "niewinne" oglądanie filmów?a ile lat ma dziewczyna? jej rodzice nie mają nic przeciwko?
osobiście nie dziwię się Twoim rodzicom, w końcu nie jesteś jeszcze pełnoletni.
a może tak do końca Ci nie ufają? martwią się, że narobisz głupstw? na Sylwestra mnie zawsze też puszczali na imprezkę ze znajomymi, nawet jak miałam 14 lat. ale to inna sprawa
ale jak Ci zależy, to wytłumacz im na siłę, że jesteś odpowiedzialny (i spróbuj to jakoś udowodnić)... a najlepiej by było, gdybyś znał dziewczynę deko dłużej
powodzenia!
...aha, to ma być ogólna impreza... może rodzice myślą, że znajomi się rozejdą, a Ty zostaniesz sam na sam z dziewczyną? a może masz żłe oceny w szkole, co?nie wiem co Ci juz doradzić, zadziwiająco dziecinny problem
Ja sie wyłamie za to i napisze, że na ich miejscu wiedząc o sytuacji kto tam będzie i znając towarzystwo (i tu zakładam, że wszyscy jesteście porządni ludzie) puścłbym Cie do niej, tym bardziej, że sam nie byłem puszczany jako dziecko i wiem jak censored mnie to, że koledzy mogą a ja nie:)
Jeżeli 16 letni gówniarz ma soie zrobić dziecko to zrobi je za straganem na bazarze, na spacerze w parku albo na basenie w szatni
A niewinne oglądanie filmów to ulubione zajęcie zapewne jego rodziców tez
Kwestia moralności - ok może miesiąc to za mało, ale czy jak będzie miał 18 lat to będzie gotowy na utrzymanie dziecka?
PS. Podpowiem Ci bo nikomu sie nie chciało napisać, że rodzice obawiają się, że zapłodnisz swoją koleżankę, a potem cała czwórka - Twoi i jej rodzice nie dojdą do porozumienia

"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "
hyhy e(L)o
hyhy e(L)o
lipka wydajesz sie byc zbuntowany i w tym buncie malo dociera do Ciebie. Nie wiesz nawet czemu nie możesz iśc. Trzeba sie dowiedziec.
a ja nie wiem czy bym pusciła. Ja odką mialam jakies kolezamki i kolegów ( chyba 4 lata miałam) zaczełam chodzic na noc do tych kumpli, kolezanki i koledzy sypiali u mnie. Takie to dzieciakowate było. Jak zaczełam dojrzewac, rzadziej zapraszałam. Potem zapraszalam swoich chłopaków. Za jakis czas doszło do mnie, ze spanie u mnie w domu to nie jest wyróznienie bo za duzo osób u mnie moze spac. Mimo, że lubiłam jak ktos u mnie spal, to ta mysl wzieła góre, mało kto mógł u mnie spac.
Pamietam jak mialam lat 16 i mama mnie nie puscila do takiego jednego faceta cos koło 2 miesiace sie spotykaliśmy. Kurcze na poczatku mało docierało do mnie, poza tym, ze mnie pozbawiaja czegos, ze jak to, że kiedys gdzieś mogłam, że to to samo, ze hipokryzja, ze jakas złosliwośc. W takim stanie to nikt gadac ze mna nie chciał. Po jakims czasie jak sie uspokoiłam zaczęłam dostrzegacrówniez zdanie matki, to co ma do powiedzenia. Pamietam, zenie zostałam na noc, alemogłam iles tam czasu zostac u niego. Taka byłam zadowolona z kompromisu. a on dupkiem sie okazał, ale to inne sprawa.
Moze sam spróbuj wynegocjowac kompromis jakiś
a ja nie wiem czy bym pusciła. Ja odką mialam jakies kolezamki i kolegów ( chyba 4 lata miałam) zaczełam chodzic na noc do tych kumpli, kolezanki i koledzy sypiali u mnie. Takie to dzieciakowate było. Jak zaczełam dojrzewac, rzadziej zapraszałam. Potem zapraszalam swoich chłopaków. Za jakis czas doszło do mnie, ze spanie u mnie w domu to nie jest wyróznienie bo za duzo osób u mnie moze spac. Mimo, że lubiłam jak ktos u mnie spal, to ta mysl wzieła góre, mało kto mógł u mnie spac.
Pamietam jak mialam lat 16 i mama mnie nie puscila do takiego jednego faceta cos koło 2 miesiace sie spotykaliśmy. Kurcze na poczatku mało docierało do mnie, poza tym, ze mnie pozbawiaja czegos, ze jak to, że kiedys gdzieś mogłam, że to to samo, ze hipokryzja, ze jakas złosliwośc. W takim stanie to nikt gadac ze mna nie chciał. Po jakims czasie jak sie uspokoiłam zaczęłam dostrzegacrówniez zdanie matki, to co ma do powiedzenia. Pamietam, zenie zostałam na noc, alemogłam iles tam czasu zostac u niego. Taka byłam zadowolona z kompromisu. a on dupkiem sie okazał, ale to inne sprawa.
Moze sam spróbuj wynegocjowac kompromis jakiś
gdybym nadal z rodzicami mieszkał, dalej nie byłoby zgody by moja kobieta u nas nocowała
Nie ma siły, po prostu
To samo u niej, nawet pod obecność jej rodziców pytać nie zamierzam ![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
To samo u niej, nawet pod obecność jej rodziców pytać nie zamierzam ![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Haro pisze:Ja kiedys jak chcialem to tylko po to, zeby nie zegnac sie o tej 21, zeby moc posiedziec wspolnie do pozna ogladajac filmy, smiac sie i opowiadac rozne historie do bialego rana, a pozniej zasnac, by wstac i znow moc Ja zobaczyc. Od razu.
Ja też kiedyś tak miałam, ale mi przeszło. I tym bardziej popieram rodziców że nie pozwalają. Miesiąc to za krótki okres czasu, żeby poszedł spać do kogokolwiek, nie mówiąc już o dziewczynie.
Dzindzer kochanie , przeciez Ty znajac mnie znasz i odpowiedz dlaczego nie !
Bo - po pierwsze , ma swój dom .
po drugie - nie ma przyzwolenia mojego na ewentualny grzech , a pozwalajac na nocowanie przyczyniam sie do niego .
po trzecie - nie mam pewnosci , ze do owego slubu dojdzie , w tym przypadku wyszedł bym na idiotę .
mysle ze wystarczy.
Bo - po pierwsze , ma swój dom .
po drugie - nie ma przyzwolenia mojego na ewentualny grzech , a pozwalajac na nocowanie przyczyniam sie do niego .
po trzecie - nie mam pewnosci , ze do owego slubu dojdzie , w tym przypadku wyszedł bym na idiotę .
mysle ze wystarczy.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Cózka za mała wiec odpada
Syn - skonczone lat 18 , sam wie ze nocowanie poz domem nie przystoi dzentelmenowi
Oczywiscie nocuje poza domem na wszelakiego rodzaju wyjazdach , wtedy to logiczne , jednak kiedy to do domu moze wrucic komunikacją miejska , albo taxi , zawsze wraca ! Chyba , ze jest sytuacja taka , jak była np. gdy to mieli spotkanie jakies ta, z wakacji u swej wychowawczyni , wtedy tam nocowal wraz grópa wielu jenak nastolatków .
Nie ma opcji by nocowal u swej ewentualnej partnerki.
Skoro moze u takowej nocowac , to nich i sie tam od razu wyprowadzi , On zna moje zdanie w tej kwesti .
Syn - skonczone lat 18 , sam wie ze nocowanie poz domem nie przystoi dzentelmenowi
Oczywiscie nocuje poza domem na wszelakiego rodzaju wyjazdach , wtedy to logiczne , jednak kiedy to do domu moze wrucic komunikacją miejska , albo taxi , zawsze wraca ! Chyba , ze jest sytuacja taka , jak była np. gdy to mieli spotkanie jakies ta, z wakacji u swej wychowawczyni , wtedy tam nocowal wraz grópa wielu jenak nastolatków .
Nie ma opcji by nocowal u swej ewentualnej partnerki.
Skoro moze u takowej nocowac , to nich i sie tam od razu wyprowadzi , On zna moje zdanie w tej kwesti .
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
A mi pozwalano nocować u koleżanek, kolegów nie miałam. No ale nieważne, tak naprawdę nie tyle pozwalali ile im mówiłam że nocuje tu i tu dzisiaj. No a teraz, gdybym miała dziecko, nie pozwoliłabym dziecku spać u kogoś innego. Ma swój dom i niech w nim śpi. Tym bardziej nie pozwoliłabym dziewczynie nocować u chłopaka, jak chłopakowi u dziewczyny, bo może i najpierw wydaje się to całkowicie niewinne - pogaduszki do 12 w nocy, wspólne oglądanie filmów ale jak już raz się pozwoliło, to następny raz kwestia czasu: bo jak to, raz pozwoliłam, a następnym razem już nie? I właśnie niewinnie się zaczyna a droga do sexu przez nastolatków jest niedaleka.
I właśnie niewinnie się zaczyna a droga do sexu przez nastolatków jest niedaleka.
no tak niedaleka, ze ze szkoły urwac sie takie nastolatki potrafia na seks, albo zamiast do kolazanki to taka idzie sie z chłopakiem grzmocic, bo kumpel zostawil im mieszkanie na pare godzin.
Takim sposobem nic nie zrobisz. Na siłe nie zabronisz seksu
A nie chce zabraniać sexu, ale też nie chce się do niego przyczyniać. Jeśli już miałoby dojść do takiego stanu, to wolałabym najpierw porozmawiać z dziećmi, uświadomić je, a dopiero potem podjąć jakąkolwiek decyzję i wiem że to śmiesznie brzmi, że chce z dziećmi na takie tematy rozmawiać, że dzieci może by nie chciałyby, ale teraz takie rozumowanie jest dla mnie najwłaściwsze.
Lipka, może telefon do rodziców dziewczyny coś pomoże, skoro oni wiedzą o wszystkim? Spróbuj i tak. Przede wszystkim nie stawaiaj się za bardzo, niech widzą, że jesteś dojrzały. Jak mi się przypomni Twój wiek, to wspomnienia mnie nachodzą jak to ze mną było. Każde spotkanie przepełnione emocjami ze względu na ograniczony czas i możliwości. Bajera.
Jak Cię nie puszczą, przyjmnij to z pokorą, w końcu to rodzice. :-)
Jak Cię nie puszczą, przyjmnij to z pokorą, w końcu to rodzice. :-)
"Można być w kropli wody światów odkrywcą. Mozna wędrując dookoła świata przeoczyć wszystko."
Marissa pisze:Jeśli już miałoby dojść do takiego stanu, to wolałabym najpierw porozmawiać z dziećmi, uświadomić je, a dopiero potem podjąć jakąkolwiek decyzję i wiem że to śmiesznie brzmi, że chce z dziećmi na takie tematy rozmawiać, że dzieci może by nie chciałyby, ale teraz takie rozumowanie jest dla mnie najwłaściwsze.
no to dobrze, ze chcesz z dziećmi rozmawiac, mysle, ze jesli bedziesz naturalnie podchodziła do tego to dzieci beda z Toba rozmawiac. Ja ze swpja mama rozmawialam duzo na temat seksu, erotyki, milosci, bliskosci. Duzo mi te rozmoway dałty, wtedy nie zawsze uwazałam tak jak mama, z perspektywy czasu widze ile udalo sie mamie wpoic mi zasad.
[ Dodano: 2007-03-16, 09:12 ]
natasza pisze:Jak Cię nie puszczą, przyjmnij to z pokorą, w końcu to rodzice. :-)
a jedna noc z dziewczyna nie jest warta rozwalania stosunków z rodzicami. To ci sie zwyczajnie nie opłaca. takich dziewuch mozesz miec w zyciu wiele, ale rodziców masz jednych. Wiec nie wykłócaj sie o pierdoły. Rozmawiac owszem mozesz, prezentowac swoje stanowisko, ale nie ma co wchodzic w stan wojny
No właśnie, najważniejsza jest rozmowa i Lipce zycze żeby najpierw porozmawiał a nie stawiał ich niejako pod murem.
Moja matka nigdy nie powiedziała "kocham", nie przytuliła, nie nauczyła czułości i może dlatego teraz ja chce rozmawiać z dziećmi na takie tematy? Chociaż wiem, że to byłoby jednak trudno zrobić.
Moja matka nigdy nie powiedziała "kocham", nie przytuliła, nie nauczyła czułości i może dlatego teraz ja chce rozmawiać z dziećmi na takie tematy? Chociaż wiem, że to byłoby jednak trudno zrobić.
Andrew pisze:Co za róznica czy miesiac czy 4 lata ! póki zyje i moj dom jest mym domem , zaden fagas spac u mojej córki w pokoju z nią przed slubem nie bedzie ! koniec kropka !
Tato! To Ty??
<browar>
Ja mam do tego inne podejście. Jak miałam 16 lat to nocowałam u mojego chłopaka i on nocował u mnie, ale było to tylko wtedy kiedy moich rodziców nie było na noc w domu. Zdarzało się to często, bo swego czasu, bardzo lubieli wyjeżdżać na weekendy lub na dłużej. Przynajmniej raz w miesiącu miałam "wolna chatę" na jakies 5 dni, więc okazji było dużo.
Nie wiem jak postąpiłabym z własnym dzieckiem. Gdybym miała córkę, to na pewno musiałabym poznać jej chłopaka, jeżeli byłby godny zaufania to prosze bardzo, jeżeli nie to przykro mi, ale nic z tego. Gdybym miała syna, to nie mam zielonego pojęcia jakbym postąpiła. Pewnie kazałabym ojcu podjąć decyzje
"Dobrze widzi się tylko sercem. To, co ważne jest niewidoczne dla oczu."
LauRKa
LauRKa
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 671 gości




