Moja dziewczyna wczoraj mi powiedział ze już chyba wszystko przeszliśmy. Odebralem to tak jakby cos się kończylo w naszym związku:(
Ja 21 letni ona natomiast 17Lat. Jesteśmy parą od 14 miesięcy. Od poł roku współżyjemy,spotykamy się codzienie, nie widzimy poza sobą świata... traktujemu się jak małżeństwo.
Dzisiaj niestety po nie udanym stosunku przyznala, ze juz nie czuje takiej bliskości miedzy nami (gdy się kochamy).
Troszke mnie ta wiadomość zaniepokoiła... więc zaproponowałem przerwę w spotkaniach.
To na pewno wyjdzie nam na dobre i poczujemy tęsknotę za sobą. Dodalem, że to jedynie rozwiązanie na to żeby było między nami jak kiedys (na początku znajomości).
Ona natomiast nie chce przerwy bo jestem jej jedyną osobą bez ktorej nie wytrzyma nawet godziny. Powiedziała także, że już nigdy nie będzie tak jak kiedyś, bo w życie piękne są tylko chwile...
Kochani co robić? Czy nalegać na ograniczenie się w widywaniu, czy moze... ?! Doradźcie.
Pozdrawiam






