Jestem zazdrosny!

Zagadnienia związane ze sferą fizyczną (cielesną), a także z problemami dotyczącymi tematów współżycia i kontaktów cielesnych. Pozycje seksualne - wymiana doświadczeń.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Neco
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 84
Rejestracja: 31 sie 2006, 00:17
Skąd: mnie znasz?
Płeć:

Jestem zazdrosny!

Postautor: Neco » 13 cze 2007, 04:09

Powiecie że jestem głupi. Sam tak uważam!

Ostatnio spotykam się z super dziewczyną. Jest naprawdę cudowna i chyba się w niej zakochałem. Nie potrzeba nam było dużo czasu żebyśmy trafili do łóżka. Jest Ona moją drugą partnerką a ja jej drugim partnerem seksualnym :)

Problem jest w tym, że jestem zazdrosny, a być nie powinienem. Teoretycznie jedziemy na jednym wózku i mamy podobne doświadczenie w sprawie seksu ale gdy tylko pomyślę że Ona to co robi ze mną robiła z tym poprzednim (który przy okazji mówiąc skrzywdził ją strasznie, ale olać szczegóły) to dostaję normalnie szału. Nie jestem głupi i wiem że Ona może myśleć sobie podobnie o moim poprzednim związku, ale to mnie i tak nie uspokaja. Jestem zazdrosny. Wiem że Ona sama uważa tamten cały związek za błąd, ale po prostu jestem zazdrosny. Czy to normalne? Chyba nie...

Sorry... musiałem to z siebie wyrzucić.

Dzięki że przeczytaliście.
Pozdrawiam
Neco.
... bo przecież Kocha się tylko dwa razy.
Mój limit się wyczerpał :)
msssss
Bywalec
Bywalec
Posty: 41
Rejestracja: 02 kwie 2007, 10:30
Skąd: Szczecin
Płeć:

Postautor: msssss » 13 cze 2007, 08:13

To jest dziwne, nierozumiem twojego zachowania. Wrzuc na luz i nie mysl o tym postaraj sie zapomniec. Ja tam jestem bardzo wyluzowany nawet sie nie wkurzylem jak sie dowiedzialem ze moja dziewczyna miala kiedys robiona sesje nago. Widzialem nawet foty, fakt nie podobalo mi sie to ale sesje miala przed tym jak zaczelismy byc razem , wiec co ja moglem zrobic. Po drugie po co czepiac sie przeszlosci wazne jest co jest tu i teraz. Sam mowisz ze swietna dziewczyna z niej wiec glupota bylo by stracic ja przez taka blachostke.Zadaj sobie pytanie co jest wazne jej przeszlosc czy ona sama. A to ze miala innego faceta przed toba to jest smieszny powod:D Co dziewica ci sie marzy:p?
velvet
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 26
Rejestracja: 02 lut 2007, 11:53
Skąd: xXxXxXx
Płeć:

Postautor: velvet » 13 cze 2007, 09:43

wiem coś o tej zazdrości, Neco... :)
tylko że mój mężczyzna miał już kogoś przede mną, a on jest moim pierwszym - więc ja mam większe podstawy do zazdrości hehe :P


większość facetów woli, żeby kobiety ich życia były "nietknięte"... ale za to sami lubią korzystać z własnego życia (wiadomo o co mi chodzi ;) ). heh, nie tędy droga.
teraz istniejesz dla swojej dziewczyny tylko Ty :) Wasza przeszłość jest porównywalna, więc wrzuć na luz i ciesz się szczęściem :)
soulvibrates
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 187
Rejestracja: 19 lis 2006, 11:05
Skąd: skatowni
Płeć:

Postautor: soulvibrates » 13 cze 2007, 10:45

Widze typowe podejscie faceta do sprawy .Ty mogles miec chocby 100 babek przed nia ale ona przed Toba zadnego faceta.Rzeczywiscie smieszny i glupi powod do zazdrosci.Rozumiem gdyby Cie zdradzala,ale rozliczac jej z zycia zanim byla z Toba to raczej prawa nie masz...
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 13 cze 2007, 10:46

Neco pisze:Wiem że Ona sama uważa tamten cały związek za błąd, ale po prostu jestem zazdrosny.

A co byś powiedział, gdyby tak nie uznała całości byłego związku za błąd.

Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz. Jakie masz priorytety, tak podług nich cierp.
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
Szu
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 24
Rejestracja: 10 cze 2007, 20:37
Skąd: my sie znamy ??
Płeć:

Postautor: Szu » 13 cze 2007, 11:43

Jeśli Cię to pocieszy(a mnie to czasami pociesz bo jestem tylko człowiekiem i jakoś tak to działa na ludzi) to powiem Ci że ja mam jeszcze gorzej :/(a są tacy co mają jeszcze gorzej i Twój i mój "problem" uważają za coś śmiesznego <chory> - są tacy co kochają dalej po zdradzie,czasami nie jednorazowej-są szczęśliwi mimo że nigdy nie zapomną...). Moja aktualna dziewczyna jest moją pierwszą z którą TO zrobiłem, a ja dla niej ... kolejnym. Czy mnie to boli- OCZYWIŚCIE, czy potrafię to zaakceptować - NIE. Czy chce ją zostawić - NIGDY W ŻYCIU. Jest cudowna i teraz to dla mnie się liczy-mimo że czasami mam gorszy dzień i mam ochotę wyrzucić jej że nie poczekała ...hehe-szczeniackie podejście censored - bo gdybym ja znalazł wcześniej taką którą bym tak pokochał jak ją, to nie miałbym oporów...może ona tak wcześniej myślała-nie wyszło-trudno.

Skąd wiesz że ta z którą teraz jesteś będzie Twoją ostatnią-żoną aż po grób?? - nie wiesz - no to może nie kochaj się z nią bo kiedyś spotkasz inną i ona może mieć do Ciebie żal że robiłęś to z dwoma...a ona czekała na Ciebie - i tak w koło macieja...

Może to głupio brzmi z ust faceta który przeżywał to tak samo jak Ty- ale zmądrzałem-mam nadzieję że na czas... <brawo> <brawo>
Awatar użytkownika
Neco
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 84
Rejestracja: 31 sie 2006, 00:17
Skąd: mnie znasz?
Płeć:

Postautor: Neco » 13 cze 2007, 12:51

Wrzuc na luz i nie mysl o tym postaraj sie zapomniec.


Próbowałem, ale nic z tego nie wydzodzi :(

Sam mowisz ze swietna dziewczyna z niej wiec glupota bylo by stracic ja przez taka blachostke.


Na pewno nigdy nie powiem jej że mnie to boli... ale boli. Boli mnie to że przede mną był ktoś komu ufała tak jak mnie, albo nawet bardziej <zalamka>

większość facetów woli, żeby kobiety ich życia były "nietknięte"... ale za to sami lubią korzystać z własnego życia (wiadomo o co mi chodzi


Chwila, chwila moment, chwilunia. Nie chodzi o to by być "nietknięty". Jesteśmy tylko ludzmi i popełniamy błędy. Ja rozumiem że seks to normalna część związku i nie mam prawa Jej się dziwić że postanowiła kiedyś zrobić ten krok z innym. Na trzeźwy umysł ja to rozumiem.... ale jestem zazdrosny :(

Widze typowe podejscie faceta do sprawy .


Z całym szacunkiem soulvibrates, nie znasz mnie, więc nie wydawaj pochopnych wniosków. Dla mnie sprawa seksu nie jest sprawą prostą. Nie potrafię z każdą lepszą iść do łóżka. Swoją poprzednią partnerkę bardzo kochałem, ale zostałem zdradzony, dlatego nie mogliśmy zostać razem. Teraz dostałem drugą szansę i na pewno tego nie zepsuję... ale jestem zazdrosny o tego poprzedniego.

skąd wiesz że ta z którą teraz jesteś będzie Twoją ostatnią-żoną aż po grób?? - nie wiesz


Nie wiem, racja, ale bardzo bym tego chciał i oddałbym za to życie jeśli by trzeba było.

no to może nie kochaj się z nią bo kiedyś spotkasz inną i ona może mieć do Ciebie żal że robiłęś to z dwoma...a ona czekała na Ciebie - i tak w koło macieja...


Nie powiem... logiczne <brawo> , ale niestety chyba już na to za późno. Skoro zrobiliśmy ten krok, to jakbym zaczął się wycofywać, ona mogłaby pomyśleć że chcę się w ogóle wycofać, a nie chcę. Racja... błędne koło :|

Na koniec dodam tylko że jest jedna rzecz która przekonuje mnie że na pewno jej nie zostawię i że mogę być sobie zazdrosny, ale to nic dla mnie nie zmienia.
Moja wybranka płakała tylko jeden raz odkąd ją znam. W momencie gdy mi mówiła o tym poprzednim związku.

Pozdrawiam
Neco
... bo przecież Kocha się tylko dwa razy.

Mój limit się wyczerpał :)
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 13 cze 2007, 15:03

soulvibrates pisze:Widze typowe podejscie faceta do sprawy.

Dodam że żałosne podejście.
soulvibrates pisze:Ty mogles miec chocby 100 babek przed nia ale ona przed Toba zadnego faceta.

No bo przecież kobieta jest własnością facetów. I facet zasługuje na dziewice bez żadnej przeszłości. A jeszcze lepiej żeby się w klasztorze wychowywała, bez znajomych płci męskiej :>
soulvibrates pisze:Rzeczywiscie smieszny i glupi powod do zazdrosci.

Bo mu się tak nudzi w związku że szuka powodów do stwarzania problemów. Proste i śmieszne. Że się jeszcze takich ludzi spotyka :|
Awatar użytkownika
Szu
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 24
Rejestracja: 10 cze 2007, 20:37
Skąd: my sie znamy ??
Płeć:

Postautor: Szu » 13 cze 2007, 15:57

Marissa pisze:Bo mu się tak nudzi w związku że szuka powodów do stwarzania problemów. Proste i śmieszne. Że się jeszcze takich ludzi spotyka :|
Ano spotyka sie. Tak samo jak facetów nie mających 100 bab i czekających na tą jedną...kurde czy wszyscy zawsze wszystko muszą uogólniać ?? To że teraz tak jest ze wiele łazi ze sobą do łóżka ot tak - dla zabawy,bez uczucia w wieku 16 lat to dobrze ???że należy ślepo się na to godzić ???

Mógłbym napisać że mnie to nie rusza - ale nie napisze, bo tak nie jest - może jestem romantykiem który urodził się nie w tych czasach w których powinien, może tak, a może nie...
Potem znajdujesz dziewczynę która wydaje Ci się ...fajna i dostajesz na starcie w nos bo jesteś inny-tak tak, teraz tak się mówi na tych co nie mają 5 partnerów za sobą w wieku...20-25lat. Są inni i jeśli kochają to zaakceptują...a może tak zrobić tak żeby nie trzba było akceptować, żeby pomyśleć PRZED.

Mógłbym coś jeszcze napisać ale muszę wychodzić.
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 13 cze 2007, 16:00 przez Szu, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 13 cze 2007, 16:00

Szu pisze:
Marissa pisze:Bo mu się tak nudzi w związku że szuka powodów do stwarzania problemów. Proste i śmieszne. Że się jeszcze takich ludzi spotyka :|
Ano spotyka sie. Tak samo jak facetów nie mających 100 bab i czekających na tą jedną...kurde czy wszyscy zawsze wszystko muszą uogólniać ?? To że teraz tak jest ze wiele łazi ze sobą do łóżka ot tak - dla zabawy,bez uczucia w wieku 16 lat to dobrze ???że należy ślepo się na to godzić ???

Mógłbym napisać że mnie to nie rusza - ale nie napisze, bo tak nie jest - może jestem romantykiem który urodził się nie w tych czasach w których powinien, może tak, a może nie...

A jaki to ma związek z moim postem ??
Czy ja gdziekolwiek napisałam że on powinien czekać na tą jedną jedyną, albo żeby sam łaził do łóżka z każdą która się mu napatoczy? Weź przemyśl co chcesz pisać, bo widocznie nie zrozumiałeś tego co chciałam przekazać.
soulvibrates
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 187
Rejestracja: 19 lis 2006, 11:05
Skąd: skatowni
Płeć:

Postautor: soulvibrates » 13 cze 2007, 16:01

Neco pisze:Boli mnie to że przede mną był ktoś komu ufała tak jak mnie, albo nawet bardziej <zalamka>

i jak poznasz znowu jakas panne (teoretycznie juz z ta obecna nie bedziesz) bedziesz zazdrosny jeszcze bardziej o to ze z kims spala(byc moze z wieloma)i ze kochala kiedys kogos i bardzo komus tez ufala?troche infantylne podejscie do sprawy.kazdy ma swoja przeszlosc i tego nie przeskoczysz.im bedziesz starszy tym bedzie gorzej.wiec radze sie szybko pozbyc tej"zazdrosci" dla wlasnego dobra.
Neco pisze:Z całym szacunkiem soulvibrates, nie znasz mnie, więc nie wydawaj pochopnych wniosków.

Ciebie moze nie znam i znac nie musze , znam nature facetow.I tak jak czytam to co piszesz w postach to wlasnie smierdzi mi czyms takim jak napisala Marissa (moze w uproszczeniu ale prawdziwe):
Marissa pisze:No bo przecież kobieta jest własnością facetów. I facet zasługuje na dziewice bez żadnej przeszłości. A jeszcze lepiej żeby się w klasztorze wychowywała, bez znajomych płci męskiej :>

Neco pisze:Moja wybranka płakała tylko jeden raz odkąd ją znam. W momencie gdy mi mówiła o tym poprzednim związku.

Bywa,zycie w koncu nie jest kolorowe.Staraj sie teraz zeby przez Ciebie nie musiala plakac.
I na koniec jakby to Pegaz napisal...nie szukaj problemow tam gdzie ich nie ma,bo chyba Marissa ma racje :
Marissa pisze:Bo mu się tak nudzi w związku że szuka powodów do stwarzania problemów. Proste i śmieszne.
Fonsik
Bywalec
Bywalec
Posty: 36
Rejestracja: 15 maja 2007, 10:19
Skąd: Polska
Płeć:

Re: Jestem zazdrosny!

Postautor: Fonsik » 13 cze 2007, 16:17

Neco pisze:Powiecie że jestem głupi. Sam tak uważam!


Juz na samym wstępie widać ze Neco zdaje sobie sprawę ze owa zazdrość jest "głupia", nielogiczna etc. a jednak ja odczuwa...
To skłania mnie aby uważać ze nie jest to "typowe podejście facetów" ze on może miec wcześniej nie wiadomo ile kobiet a laska ma czekac w "czystości" tylko nieuzasadnione uczucie będące sprzeczne z poglądami i logika jego świadomości, czemu nikt tego nie wziął pod uwagę?
Ja wziąłem i przyznaje sie bez bicia ze pewnie dlatego ze sam miałem podobnie, tyle ze przez dość krotki okres czasu i również niedawałem dziewczynie tego poznać.
Przeszedłem przez to i dalej jest to dlamnie bardzo dziwne i glupie bo skoro sam uwazam ze nic złego nie ma w tym ze kiedyś tam z kimś była i "to" robiła, ze sam kochałem sie nie tylko z nia a mimo wszystko prześladowała mnie zazdrość i to wbrew mojej własnej woli, mojemu światopoglądowi i w ogóle.
Ja bym proponował przyjrzeć sie temu zjawisku nie jako efekt negatywnego charakteru ale jako niezdrowy wpływ podświadomości. Osobiście doszukiwałbym sie przyczyn w zwierzęcej podświadomości i najprostszych instynktach. Ze owa zazdrość/niezadowolenie z "nieczystości" partnerki jest spowodowana zwierzęcym i podświadomym dążeniem do przekazania swoich genów, ze skoro jest sie jedynym partnerem danej "samicy" (celowo nie pisze o kobiecie gdyż teraz rozpatruje czysto zwierzęce instynkty) zwiększa to pewność "samca" ze będzie on jedynym ojcem i ze to jego plemniki odniosą sukces rozrodczy.

A i ta tezę proszę traktować tak z przymrużeniem oka, ot pozwoliłem sobie na takie gdybanie myśląc ze może to rozkręci dyskusje w trochę innym tonie ;)
Locha
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 13 cze 2007, 18:05
Skąd: Mielec
Płeć:

Postautor: Locha » 13 cze 2007, 18:18

Koleś nie przejmuj sie :P miałem podobny przypadek :P tylko gosciu pisał do mojej parnterki eski :P ustawiłem sie z nim i dostał po Głowie... do tamtego czasu jest lajtowo :) . Ale wiesz zazdrosc jest zawsze:P jak Ci zalezy na partnerce to zawsze bedziesz zazdrosny .. Pozdro Bedzie doberze
--:-- JaK By NiE ByŁo BęDzIe DoBrZe --:--
Awatar użytkownika
Neco
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 84
Rejestracja: 31 sie 2006, 00:17
Skąd: mnie znasz?
Płeć:

Postautor: Neco » 13 cze 2007, 19:32

Większość odwiedzających ten temat chyba faktycznie nie rozumie mojego problemu.

Nie chodzi o to że ja jej mam "za złe" ten fakt.
Nie chodzi o to że skoro nie była dziewicą to mnie to razi czy rani.
Nie chodzi o pierwotne instynkty bo z tym sobie potrafię poradzić - ale myślę że może odrobinkę w tym prawdy jest.

Problem jest bardziej złożony. Między mną a Nią jest na tyle silna więź że praktycznie w obecnej chwili nie potrafimy żyć bez siebie. Nie chcę wyjść na "dziwaka" i "romantyka" ale na obecną chwilę dla mnie to jest właśnie "to", ta "jedyna" i "niepowtarzalna" kobieta. Mam nadzieję że kiedyś matka moich dzieci i moja żona. Może jestem tylko zauroczony, może zakochany po uszy, a może tak naprawdę będzie. Tak czy siak bardzo pragnę by to właśnie Ona była tą jedyną.

Dla mnie nie zmienia kompletnie nic to, że jej przeszłość była taka jaka była. Na pewno nie wpłynie to na relacje między mną a nią. Nie myślę o tym problemie gdy jestem z nią na spacerze, kinie czy w łóżku. Jednak czasami nachodzą mnie takie myśli. Pół biedy gdyby to było jakieś tam zauroczenie a Ona skuszona nie wiadomo czym poszła z nim do łóżka. Z tego co mi mówiła dla niej, tan facet był właśnie "tym jedynym". Ona chciała być jego żoną i matką jego dzieci. Sprawy potoczyły się inaczej, bo to on okazał się ch**em i ją zostawił, bez żadnego wyjaśnienia po dość długim okresie gdy byli ze sobą. Wykorzystał ją, ale... czasami mam wrażenie że... ona nie może sobie z tym poradzić i czuję się ciągle porównywany do niego. Nie tylko w łóżku, ale ogólnie. Czasami mam wrażenie że Ona nie potrafi zostawić tego w tyle i iść do przodu, zmierzać ku mnie, tylko mam wrażenie że ciągle odwraca głowę w poszukiwaniu jego.

Doprowadza mnie to do szału. Rozmawialiśmy już na ten temat i Ona zapewnia mnie że tamta znajomość jest już dawno zakończona, że Ona nie chce do niej wracać, że to była wielka pomyłka, ale sam fakt że mnie powiedziała że dla niej to był "ten jedyny" powoduje u mnie zazdrość. Boję się i czekam, kiedy to o mnie tak powie... Czuję się jakbym walczył... z cieniem... z jej przeszłością.

Więc jak widzicie, szanowni przedmówcy, nie "męskie instynkty" mną zapanowały. Nie chodzi tylko o seks. Jestem zazdrosny o "wspomnienie", którego Ona chyba nie chce wyrzucić z pamięci... albo raczej chce, a nie może....

Dlatego z całym szacunkiem wypraszam sobie zarzuty typu:

No bo przecież kobieta jest własnością facetów.


Nie jest niczyją własnością a swój związek pielęgnuję jak kwiat, bo niepielęgnowany może uschnąć.

Bo mu się tak nudzi w związku że szuka powodów do stwarzania problemów.


Jakby mi się nudziło to bym się w niego nie angażował.

znam nature facetow.


Tutaj to tylko dodam, że zaufaj mi. Nie znasz. Albo znasz tych "niewłaściwych" facetów.

Jednocześnie bardzo dziękuję za tyle odpowiedzi.
Pozdrawiam
Neco.
... bo przecież Kocha się tylko dwa razy.

Mój limit się wyczerpał :)
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 13 cze 2007, 20:04

Neco, ja rozumiem Cie doskonale, mimo, ze w takiej sytuacji nigdy nie bylam. Uwazam, ze powinienes troche nad soba popracowac, bo za czas jakis jak nie ostygniesz z tej zazdrosci moze ona wiele zniszczyc w Twoim zwiazku. Tak naprawde mysle, ze to kwestia czasu, zebys przestal o tym myslec. Zazdrosc uzasadniona, ale tak naprawde nie ma sensu, wiec po co sobie zycie zatruwac? Jezeli jest to dla Ciebie az tak duzy problem, to potraktuj to np. jako motywacje do ciaglych staran (oczywiscie bez zadnego 'wlazenia w dupe', bo to odniesie odwrotny skutek)
Tak w ogole, czytajac Twoje posty, zdazylam zauwazyc, ze jestes w porzadku facetem :) Serio :) Czasami kilka zdan, a tak duzo potrafi powiedziec o czlowieku. Wydaje mi sie, ze slowa "jestes jedyny" wypowiedziane z ust 'tej jedynej' ;) padna pod Twoim adresem, ale do tego potrzeba tez czasu.
Zycze powodzenia w walce ze swoja zazdroscia! <przytul>
Awatar użytkownika
Neco
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 84
Rejestracja: 31 sie 2006, 00:17
Skąd: mnie znasz?
Płeć:

Postautor: Neco » 13 cze 2007, 20:18

jak nie ostygniesz z tej zazdrosci moze ona wiele zniszczyc w Twoim zwiazku.


Oczywiście zdaję sobie z tego doskonale sprawę. Ja ogólnie uważam że ten problem - błachy i do rozwiązania, jest problemem głównym mojego związku. Przynajmniej dla mnie. Nikt nie powiedział że będzie łatwo, ale takiego problemu się nie spodziewałem :(

Zazdrosc uzasadniona, ale tak naprawde nie ma sensu, wiec po co sobie zycie zatruwac?


Właściwie to powinienem być szczęśliwy, że dla Niej sprawa seksu jest taka ważna, że jeśli już się decyduje na niego to z osobą którą kocha. No i że skoro kochała się ze mną to i mnie kocha ;]. Jednak... no czuję pewną zazdrość i mam nadzieję że szybko minie, ale póki co nie jest mi z tym łatwo. Myślałem że otwarta i szczera rozmowa rozwieje moje obawy. Moje Kochanie chyba też je widzi i bardzo się stara te obawy rozwiać, ale jest ciężko mi z tym.

Tak w ogole, czytajac Twoje posty, zdazylam zauwazyc, ze jestes w porzadku facetem


Wiesz... Aniołkiem nie jestem, ale uważam że szanować trzeba przede wszystkim osoby które się kocha. Bo czy przecież nie na miłości i szacunku opiera się związek? Gdyby mi na Niej nie zależało, to właściwie nic by mnie jej przeszłość nie obchodziła... a obchodzi i to bardzo. Wkurza mnie tylko fakt że Moje Kochanie również ma podobne zdanie o facetach jak niektóre przedmówczynie i ja jako zbawca świata muszę pracować i naprawiać błędy jakiś gnojów.

Wydaje mi sie, ze slowa "jestes jedyny" wypowiedziane z ust 'tej jedynej' ;) padna pod Twoim adresem, ale do tego potrzeba tez czasu.


Ja wiem że kiedyś to usłyszę... cierpliwy jestem więc poczekam. Mam jednak nadzieję że ten słodki sen który obecnie trwa zawsze taki będzie... cóż wyszło kiczowato romantycznie, ale naprawdę mam taką nadzieję.

Zycze powodzenia w walce ze swoja zazdroscia


Dzięki! Dzięki za tak przemiłe słowa! <przytul>
... bo przecież Kocha się tylko dwa razy.

Mój limit się wyczerpał :)
soulvibrates
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 187
Rejestracja: 19 lis 2006, 11:05
Skąd: skatowni
Płeć:

Postautor: soulvibrates » 13 cze 2007, 20:45

eh zastanawiam sie po co zalozyles tego posta , skoro na kazda krytyke reagujesz fochami jakimis ;).W sumie jak sam sobie nie pomozesz to nikt Ci nie pomoze(z ta zazdroscia)Choc wydaje mi sie ze rady i uwagi jakie napisali tutaj ludzie sa calkiem sensowne.Uwierz mi znalam wielu roznych facetow i mimo wszystko wierze w nich.Nie wiem co tamten koles zrobil Twojej dziewczynie ale wudaje mi sie ze Ty powinienes byc soba a ona o tamtym zapomni.To jej problem juz i na pewno sobie poradzi tyle ze do tego trzeba czasu.A Ty przestan sie zadreczac przeszloscia Twojej dziewczyny jakakolwiek by ona nie byla.Miala pecha trafila na nieciekawego faceta,zakonczyla ten zwiazek i teraz jest z Toba i sie ciesz z tego co masz i nie trac czasu na szykanie dziury w calym.
Awatar użytkownika
Neco
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 84
Rejestracja: 31 sie 2006, 00:17
Skąd: mnie znasz?
Płeć:

Postautor: Neco » 13 cze 2007, 20:58

eh zastanawiam sie po co zalozyles tego posta , skoro na kazda krytyke reagujesz fochami jakimis


Heh, posta zamieściłem by się wypłakać 8) A krytyki nie przyjmuję, bo zostałem zaszufladkowany do złej kategorii facetów, a gardzę takimi leszczami.


A Ty przestan sie zadreczac przeszloscia Twojej dziewczyny jakakolwiek by ona nie byla.


Oczywiście masz rację, ale łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić :(

Miala pecha trafila na nieciekawego faceta,zakonczyla ten zwiazek i teraz jest z Toba i sie ciesz z tego co masz i nie trac czasu na szykanie dziury w calym.


Problem w tym że to nie Ona zakończyła ten związek, tylko ten leszcz, a Ona później przez niego przepłakiwała noce... To niepokojące, nieprawdaż?

Oczywiście, nie mam zamiaru się tutaj stresować jakoś, ale za bardzo mi na niej zależy żeby od tak przejść do porządku dziennego...

Oczywiście. Sam muszę poradzić sobie z tym problemem. Poradzę, oczywiście, że poradzę. Po prostu się musiałem wypłakać. Dzięki że tak poważnie potraktowaliście mój problem.

Pozdrawiam
Neco
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 13 cze 2007, 21:46

wiesz,facet, zachowujesz się jak niedorostek, tyle Ci powiem :) A wiesz dlaczego? Bo rozpamiętujesz coś, co się zakończyło i nie wróci. A po co o tym myśleć? Nie masz nic lepszego do roboty? Np patrzeć dalej, nie za siebie. I każdego dnia budować wzajemne, harmonijne "razem" :)
Wiesz, gdybym ja miał rozpamiętywać którym jestem facetem dla swej kobiety w takich kategoriach, to bym chyba musiał się powiesić. Ale Ted jest już dużym chłopczykiem i wie,co jest dla niego ważne,a co nieistotne.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Neco
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 84
Rejestracja: 31 sie 2006, 00:17
Skąd: mnie znasz?
Płeć:

Postautor: Neco » 13 cze 2007, 21:55

Wiesz, gdybym ja miał rozpamiętywać którym jestem facetem dla swej kobiety w takich kategoriach, to bym chyba musiał się powiesić.


No ale chyba dla kazego jest to sprawa indywidualną jak do tego podchodzi. Myslisz ze mi z tym dobrze ze o tym rozmyslam? Nie! A w toku dyskusji zrozumialem ze to nie o tyle chodzi o sam seks, co w ogole o Jej poprzedni zwiazek i jej ciagle powracanie do niego. W tym tkwi pies pogrzebany...

Ale Ted jest już dużym chłopczykiem i wie,co jest dla niego ważne,a co nieistotne.


Ale Neco też już ma kilka latek i może sobie na forum Agniesi płakać słonymi łzami, ale wie że jego Maleńka jest dla niego najważniejsza i że przecież to nie wpłynie jakoś negatywnie na jego związek.

wiesz,facet, zachowujesz się jak niedorostek, tyle Ci powiem :)


Ja ce butelkę z mleckiem. ;(

Czołem!
Neco
soulvibrates
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 187
Rejestracja: 19 lis 2006, 11:05
Skąd: skatowni
Płeć:

Postautor: soulvibrates » 13 cze 2007, 22:38

Neco pisze:A krytyki nie przyjmuję

a szkoda,bo moze cos bys wyniosl z tego co CI tu ludzie napisali.
Neco pisze:bo zostałem zaszufladkowany do złej kategorii facetów, a gardzę takimi leszczami.

przykro mi ale wyraziles sie wlasnie jak taki jak to okreslasz"leszcz" wiec inaczej napisac nie moglam o Tobie.
Neco pisze:Oczywiście masz rację, ale łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić :(

trzeba sie wziasc za siebie i dasz rade
Neco pisze:Problem w tym że to nie Ona zakończyła ten związek, tylko ten leszcz, a Ona później przez niego przepłakiwała noce... To niepokojące, nieprawdaż?

nie wiem co w tym niepokojacego,normalna kolej rzeczy jesli jej zalezalo na tamtym kolesiu,przeplakala a teraz ma Ciebie powtorze jeszcze raz-ciesz sie tym co masz.
P.S:Ted ma racje i go posluchaj,moze meski glos Ci przemowi do glowy.
Awatar użytkownika
Neco
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 84
Rejestracja: 31 sie 2006, 00:17
Skąd: mnie znasz?
Płeć:

Postautor: Neco » 13 cze 2007, 22:47

a szkoda,bo moze cos bys wyniosl z tego co CI tu ludzie napisali.


Przykro mi soulvibrates. Nie rozumiemy się. Nic na to nie poradze.

przykro mi ale wyraziles sie wlasnie jak taki jak to okreslasz"leszcz" wiec inaczej napisac nie moglam o Tobie.


Przykro mi soulvibrates, ale ponownie się nie rozumiemy. Naprawdę bardzo mylnie mnie oceniasz, no ale szczęśliwie to tylko internetowe forum. Pisząc tutaj musiałem liczyć się z niezrozumieniem. Myślę jednak że zarówno Ty, jak i ja uporamy się z tym problemem. Ostatecznie i tak dziękuję Ci że poświęciłaś swój czas i odpisałaś na mój problem. Niestety zgodzić się z Twoją opinią nie mogę.

P.S:Ted ma racje i go posluchaj,moze meski glos Ci przemowi do glowy.


Niestety z całym szacunkiem, nie będę komentował tych słów.

Tyle z mojej strony.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 13 cze 2007, 22:53

Neco, skoro jestes zazdrosny o jej bylego to moze badz tez zazdrosny o jej przyszlych - po Tobie - kochankow. Wyobraz sobie ze po Tobie bedzie ja obracac jeszcze 10 kolesi. Chodzi gula nie? Wiec wyluzuj.
soulvibrates
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 187
Rejestracja: 19 lis 2006, 11:05
Skąd: skatowni
Płeć:

Postautor: soulvibrates » 13 cze 2007, 22:57

Neco pisze:Przykro mi soulvibrates. Nie rozumiemy się. Nic na to nie poradze.

wlasnie widze ale trudno
Neco pisze:Naprawdę bardzo mylnie mnie oceniasz, no ale szczęśliwie to tylko internetowe forum.

sluchaj moze fajny z Ciebie facet( plus dla Ciebie bo widze ze sie troszczysz o swoja dziewczyne),no ale jak sam powiedziales to tylko forum internetowe.Ciezko powiedziec o czlowieku cos wiecej niz to co on sam tu pisze.
Neco pisze:Myślę jednak że zarówno Ty, jak i ja uporamy się z tym problemem

ja nie mam zadnego problemu
Neco pisze:Ostatecznie i tak dziękuję Ci że poświęciłaś swój czas i odpisałaś na mój problem. Niestety zgodzić się z Twoją opinią nie mogę.

Prosze,mam nadzieje ,ze nie kryjesz do mnie urazy,wszak grunt to dyskutowac i nie uciszac sie nawzajem :)
Neco pisze:Niestety z całym szacunkiem, nie będę komentował tych słów

powialo groza ;)
Awatar użytkownika
Neco
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 84
Rejestracja: 31 sie 2006, 00:17
Skąd: mnie znasz?
Płeć:

Postautor: Neco » 13 cze 2007, 23:19

Chodzi gula nie? Wiec wyluzuj.


Chodzi...

Ciezko powiedziec o czlowieku cos wiecej niz to co on sam tu pisze.


Racja, więc jak już mówiłem, nie wyciągajmy pochopnych wniosków.

Do tego im dluzej rozmawiamy tym lepiej podchodze do tematu i się tak już nie przejmuję, więc efekt został osiągnięty <browar>

Prosze,mam nadzieje ,ze nie kryjesz do mnie urazy,wszak grunt to dyskutowac i nie uciszac sie nawzajem :)


urazy? Broń Boże, po prostu tylko jestem zaskoczony że jestem porównywany do ludzi którzy wykorzystują kobiety w tak nie ładny sposób.

Dobra
Czołem!
velvet
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 26
Rejestracja: 02 lut 2007, 11:53
Skąd: xXxXxXx
Płeć:

Postautor: velvet » 14 cze 2007, 11:06

Neco, jeśli nie chcesz zniszczyć tego związku, to żyj chwilą obecną i Waszą wspólną przyszłością. nie grzebaj już w przeszłości! nawet nie wiesz, jak to niszczy związek! wiem z autopsji (qrde, ma się ten niewyparzony język...).

teraz jesteście WY i na tym się skup.
rozumiem, że jesteś zazdrosny - to znaczy, że traktujesz Wasz związek bardzo poważnie :)
ale Ty także miałeś już wcześniej partnerkę seksualną. a może Twoja dziewczyna też jest zazdrosna? pomyślałeś o jej uczuciach? Ciebie też ktoś dotykał... ten ktoś zapewne był dla Ciebie kiedyś najważniejszy na świecie...
rozumiem, że mógłbyś mieć jakieś mieszane uczucia, gdyby ona każdemu wskakiwała do łóżka... ale oboje mieliście wcześniej jednego partnera. nie szukaj dziury w całym :)

myślę, że gdyby każdy z nas wiedział, kiedy spotka tę jedyną ukochaną osobę, to wszystko byłoby inaczej, byłoby mniej "błędów młodości". ale takie jest życie.

...i dobrze Ci radzę, nie rozpamiętuj przeszłości swojej dziewczyny (podręcz się swoją własną :P żartuję ;) ), musisz się z tym pogodzić... wiem, że to trudne i łatwiej powiedzieć, ale bez tego nie będziesz mógł spokojnie wyruszyć w przyszłość ze swoja ukochaną :)
wiem coś o tym co, czujesz, rozumiem Cię doskonale i proszę, zmień swoje podejście zanim będzie za późno. pozdrawiam :)
Awatar użytkownika
Neco
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 84
Rejestracja: 31 sie 2006, 00:17
Skąd: mnie znasz?
Płeć:

Postautor: Neco » 14 cze 2007, 17:34

ale Ty także miałeś już wcześniej partnerkę seksualną. a może Twoja dziewczyna też jest zazdrosna?


Pewnie tak...

ale oboje mieliście wcześniej jednego partnera. nie szukaj dziury w całym


I w tym jest cały problem. Jedziemy na tym samym wózku, teoretycznie Ona może czuć dokładnie to co ja. Ale różnica polega na tym, że krzywda którą wyrządziła mi moja poprzednia partnerka powoduje że nic już ona dla mnie nie znaczy i nie zaprząta mi mojego umysłu. Nie mam jednak tej pewności czy były partner mojej dziewczyny również jest dla niej tylko przykrym wspomnieniem.

Ostatnio rozmawiałem z nią o nazwiskach. Tak... "nazwiskach". Czy są ładne czy brzydkie. W pewnym momencie Ona powiedziała:

"Nooo... bo ja się miałam nazywać (tak i siak)" - podała nazwisko tego poprzedniego. Tak jakby ciągle tego nazwiska chciała używać.... Z góry założyła że to będzie jej mąż tak jakby nie mogła oswoić się z tym że tak NIGDY nie będzie. Oni nie byli żadnym narzeczeństwem. Znali się tylko 4 miesiące, a dla niej to był cały świat... On skrzywdził ją tak strasznie, wykorzystał... a Ona ciągle myśli o nim z uśmiechem. To takie poniżające...

No i co ja wtedy mam jej odpowiedzieć na coś takiego jak z tymi nazwiskami? Te ciągłe wracanie do przeszłości... wspomnienia... takie... ciągle żywe... wspomnienia z uśmiechem...
Dostaje szału jak o tym myślę...

...i dobrze Ci radzę, nie rozpamiętuj przeszłości swojej dziewczyny


To nie takie proste... gdy jest to ciągle mi przypominane.

zmień swoje podejście zanim będzie za późno.


A czy naprawdę wszyscy myślą że moje podejście jest niewłaściwie? Serio się pytam i szczerze. Ciekaw jestem opinii.

Czołem
Neco
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 14 cze 2007, 17:43

Neco pisze:Cytat:
zmień swoje podejście zanim będzie za późno.

A czy naprawdę wszyscy myślą że moje podejście jest niewłaściwie? Serio się pytam i szczerze. Ciekaw jestem opinii.

Jak Ty tak myślisz - że to podejście nie jest złe, to po co zakładałeś temat <hmm>
Awatar użytkownika
Neco
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 84
Rejestracja: 31 sie 2006, 00:17
Skąd: mnie znasz?
Płeć:

Postautor: Neco » 14 cze 2007, 17:44

Ja nic nie myślę, ja pytam.
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 14 cze 2007, 17:48

Neco pisze:Ja nic nie myślę, ja pytam.

Ok. To odpowiadam: że jak dla mnie to chore myślenie i chore patrzenie na przeszłość swojej kobiety/swojego faceta.

Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1202 gości