shaman pisze:[Defekując] odczuwam dyskomfort.
Hmm, to coś chyba jest nie tak, bo o ile w grę nie wchodzą jakieś problemy
a la hemoroidy czy kłopoty z trawieniem, defekacja nie powinna być nieprzyjemna

Po wszystkim czuję ulgę. W żadnym stopniu nie jest mi przyjemnie.
E tam shaman, nie broń się przed tym. Ulga + przyjemne rozluźnienie... prawie tak, jak po orgaźmie ;d
To jest jałowe, tg, ta dyskusja.
Jałowe to nie. Ale na pewno kontrowersyjne i trudne dla heterosexualnych facetów, którzy nie lubią, żeby im majstrować przy tyłku ;d
shaman pisze:Próbujesz (dla zabawy?) narzucić jakąś nową prawdę o facetach, po co?
Nie, zwrócić Wam uwagę na to, co dzieje się ileś razy w tygodniu w Waszych toaletach

shaman pisze:To nie są krzywdy. To tylko brak dobrej edukacji sexualnej, ignorancja, niewiedza i różnego rodzaju prowincjonalne przesądy.
Nie zgodzę się. W wyniku braku dobrej edukacji sexualnej dochodzi do szeregu szkodliwych stuacji. Choroby veneryczne, czy ciąże nastolatek to tylko dwie z nich. Z ignorancją i niewiedzą, które są zresztą pochodnymi braku edukacji sexualnej, jest podobnie -
vide wszystkie posty dzieciaków, które uprawiały sex bez zabezpieczenia i płaczą na forum o ratunek. Prowincjonalne przesądy prowadzą do stygmatyzacji kobiet uprawiających np. sex francuski. Przyprawia się im etykietkę lodziar i lachociągów, tudzież gardzi nimi. W efekcie kobiety mają opory przed takimi pieszczotami, itd.....
W świetle powyższego nie mogę się zgodzić, jakoby wymienione przez Ciebie czynniki nie mogły być rozpatrywane w kontexcie krzywdy

nadia pisze:Dla większości ludzi nie. Dla wybryków natury (zboczeń) tak
Wybryk natury! To ja, to ja!

Jeżeli chodzi o edukację seksualną to ograniczać się ona powinna do: kiedy można zajść w ciążę i budowy narządów płciowych.
Nie zgodzę się.
nadia pisze:Ja mówię o pismach, filmach i forach internetowych, w których szczegółowo instruuje się ludzi, co, jak, kiedy itp. itd. powoduje to ewidentnie pozbawienie multum przyjemności z odkrywania swojej seksualności.
Nikt nikogo nie zmusza, żeby te wszystkie materiały czytał. Ale powiem Ci, że nieco gloryfikujesz Okrywanie Własnej Sexualności. Kiedyś zdarzyło mi się, że jeden pan odkrywał swoją sexualność właśnie na mnie. Było to ze wszech miar żałosne. A nie dość, że żałosne, to na dodatek jeszcze dość bolesne. Więc może nie wynośmy automatycznie całego tego odkrywania na piedestały.
nadia pisze:Oprócz tego ewidentną krzywdą jest czerpanie zysków z pornografii i seksualności w reklamie itp.
Pornografia to oddzielne zagadnienie. Ale już sexualność w reklamie; osobiście nie mam nic przeciwko, dopóki jest to erotyzm subtelny, a nie ordynarna goła d.upa ;d
nadia pisze:Wrażliwość stępia określony sposób życia.
Nie do końca, bo nie na wszystko, co nas w życiu spotyka mamy wpływ.
W pożądanym układzie społecznym wrażliwość (nie nadwrażliwość) powinna istotnie wzrastać w miarę upływu życia i czasu.
Tzw. Pożądany Układ Społeczny to fikcja.
nadia pisze:Rozpieszczona, w sensie, że myślisz, że wszystko (Ci) wolno.
W sexie - tak, uważam, że wolno mi wszystko na co ja i ten, kto jest ze mną w łóżku będziemy mieć ochotę (oczywiście z wyłączeniem angażowania w zabawę zwierzątek, dzieci i tego typu akcji). A ogólnie, w życiu; to już temat na oddzielną dyskusją.
Rozpieszczona bo uważasz, że przyjemność może być celem i wartością samą w sobie - w poprzek natury i rozumu.
Tantryści i permanentnie niewyżyci erotomani tacy jak ja już tak mają ;d
nadia pisze:Związek jest taki, że konieczności podlega wszystko, w tym również miłość.
Ale co to znaczy?

Mysiorek pisze:Proponuję się "rozwolnić" - orgzam ciągły i to przez dzień i noc.
Mati_00 pisze:nie, bo przy tym boli też brzuch i jest nie przyjemnie

Dokładnie! Poza tym exkrement płynny nie spełni dobrze swej roli stymulatora ;d Niezaburzony mechanizm trawiennny jest podstawą

Mysiorek pisze:No i taka rozkminka: może to chodzi o ruch in-out. Jeśli coś wychodzi z nas (kobiet o.k.), to nie robi. Jesli wchodzi, to robi dobrze
Niezupełnie -
vide paciorki analne np.
tarantula pisze:Powiem jedno: Ten temat jest do d.py i z d.py wziety
Ciekawie reagujecie. Ale nie dziwię się Wam. To musiał być dla niektórych szok ;d
Staruszek Priam pisze:Litość mnie bierze jak jest mowa o urozmaicaniu sobie seksu. Pełne zadowolenie jest możliwe tylko w prawidłowym, normalnym akcie kochających się ludzi. On to zadowolenie warunkuje.
Niezupełnie. Les jakoś nie narzekają. Nawet te, które nie akcpetują żadnej formy penetracji pochwy.
Staruszek Priam pisze:Ależ Tankusiu, zapewniam, że Tobą nie gardzę.
Nie pisałam do Ciebie. A w ogóle to nie zdrabniaj mojego pseudo, jeśli możesz

Staruszek Priam pisze:Jako osoba mająca odwagę przyznania się do swojej homoseksualnej orientacji zasługujesz na mój szacunek
Nie jestem homo. Zgadujesz dalej? ;d
Staruszek Priam pisze:A ponieważ zjawisko traktuję jako jednostkę chorobową tym bardziej nie może być mowy o pogardzie. Przeciwnie o większej, należnej osobom w potrzebie, trosce. (W tym co napisałem nie doszukuj się cienia kpiny.)
Jesteś zatem ignorantem. Homosexualizm nie jest bowiem chorobą.
c-f pisze:temat po prostu obrzydliwy

A tam zaraz! ;d
c-f pisze:no i co?myślisz,że teraz staną się bardziej tolerancyjni,bo robienie kupy to to samo co seks analny?że wpewnym sensie sa podobni do gejów?
Nie o zwiększenie poziomu tolerancji mi chodzi. Tylko o uświadomienie kilku osobom, że coś przeoczyli

c-f pisze:ten temat w ogóle się KUPY nie trzyma

Wręcz przeciwnie - jako konstrukcja merytoryczno-logiczna jest bezbłędny ;d
c-f pisze:to ja już wolę chyba jak ktoś się tylko swoimi paznokciami i liczeniem kalorii zajmuje niż wymyślaniem takich durnych teorii

Skoro teoria jest durna, to podważ ją narzędziami analizy semantyczno-logicznej. Zapraszszszam ;d
tarantula pisze:Bardzo mnie denerwuje jak ktos lubi jedno a ktos drugi tego nie lubi i ten co to lubi na sile wciska temu drugiemu to lubienie.
A gdzieś tutaj coś takiego się działo? Bo osobiście nie zauważyłam

tarantula pisze:Lubiacy(sprawy odbytowe) nielubiacego(spraw odbytowych) zaraz zaczyna wyzywac jesli ten nie lubiacy nie przejdzie na strone "prawdy absolutnej'
Jaka prawda absolutna! To po prostu krótka piłka w formie serii stwierdzeń dość trudnych do podważenia

Ale zawsze możecie próbować ;d