pytanie - ilu do tej pory mieliscie partnerow sexualnych?

Zagadnienia związane ze sferą fizyczną (cielesną), a także z problemami dotyczącymi tematów współżycia i kontaktów cielesnych. Pozycje seksualne - wymiana doświadczeń.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 24 paź 2007, 16:43

Błędami? niepowodzeniami? wysokimi wymaganiami a może tym że z nikt nie chce z nią być.

widzisz róznice miedzy przyznawac sie a chwalić ??
nikt to chyba ciebie nie chciał, no prawie nikt :]
z jakiegos powodu była w tylu zwiazkach lub miała tylu partnerów, wiesz iulosc partnerów nie równa sie ilosci zwiazków.
dias1 pisze:Dla mnie osobiście 6-7 to dużo. Jak ktoś tyle razy źle trafił

a dlaczego zakładasz, ze źle trafił ??
a co jesli kogos interesowały namietne romanse. Zakochanie sie, namietnosc. Potem to wygasa i romans sie konczy.
Stormy

Postautor: Stormy » 24 paź 2007, 16:48

doliczmy jeszcze trojkaciki ;p

ja chyba zdradze swego R. bo jestem jeszcze w kregu zaintereowan diasa. boze....
cos mi sie zdaje ze twa pierwsza to tylko poczatek twej drogi - za nie bedzia kolejna, kolejna i kolejna. az doliczysz do 6-7
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 24 paź 2007, 16:52

dias1 pisze:Natura ludzka należy do ciekawych, tego się nie zmieni.

Mylisz sie. Natura mezczyzny kaze im przekazywac swoje geny jak najwiekszej liczbie partnerek, natura kobiety kaze jej wybrac jak najlepszego samca, ale czlowiek nie rodzi sie ani bigamista ani monogamista, ani tez ze sklonnosciami do zdrady lub wiernosci - to wszystko to jego wybory i decyzje, ktore moga przeciwstawiac sie naturze. To nas odroznia od zwierzat.
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
dias1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 164
Rejestracja: 16 paź 2007, 19:33
Skąd: Z Warszawy
Płeć:

Postautor: dias1 » 24 paź 2007, 16:53

No tak zależy czego się oczekuje. Czy chwili przyjemności, czy coś więcej. Mi to raczej tutaj wygląda na przechwalanie się. Ja widzę że dziewczyny stałyście się w dużej mierze jak faceci: jak najwięcej zaliczyć. Dla mnie to tragiczne. No ale ja chyba jestem dinozaur i wyginę z takim podejściem.
Dzindzia widzę że próbujesz być złośliwa. Czyżbym coś powiedział co Ciebie aż tak ruszyło. Czyżby prawda w oczy kole? Widocznie bardzo wzięłaś sobie to do serca skoro tak reagujesz.
Ja mówię o związkach. Nie mówię tu o przygodnych znajomościach i przykładowo facet na jedną noc. Zakładałem partner - związek.
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 24 paź 2007, 16:57

dias1 pisze:Nie mówię tu o przygodnych znajomościach i przykładowo facet na jedną noc.

tu sie rozmawia o bzykaniu z czuloscia i bez , przeczytaj o czym temat
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 24 paź 2007, 17:04

dias1 pisze:Ja widzę że dziewczyny stałyście się w dużej mierze jak faceci: jak najwięcej zaliczyć. Dla mnie to tragiczne.

jakos nie widze jeczacych dziewczyn którym malo partnerów do kolekcji.
za to jest jeden taki koles który sie gorszy czuje, bo jedna dupczył

dias1 pisze:Czyżby prawda w oczy kole?

zaraz jaka prawda ??
chyba nie twoja, twoja to ja bym mogła sobie wytrzeć...
a nie nie mogła bym, jeszcze by mi sie uczulenie przyplatało.
dias1 pisze:Zakładałem partner - związek.

no i co z tego,ze ty tak zakładasz ??
ale nie wszyscy ludzie maja takie załozenia

dias1 mimo, że jestes dośc zalosny to mnie bawisz <hahaha>
Wstreciucha pisze:przeczytaj o czym temat

to po pierwsze
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 24 paź 2007, 17:14

partner = związek ? <hahaha>
co za staroświeckie myślenie ... w dzisiejszych czasach nie warto tak do tego podchodzić, szkoda życia ...
bleeeeeeeeeeeee
dias1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 164
Rejestracja: 16 paź 2007, 19:33
Skąd: Z Warszawy
Płeć:

Postautor: dias1 » 24 paź 2007, 17:37

Po pierwsze Dzindzer ja nic nie jęczę. Chyba że chcesz :), wystarczy poprosić. Ja mówię co jest, co będzie, bo zrobię. Koniec. Chyba ciebie to boli :), nie wiem czemu. Może mi zazdrościsz, że nie mam na koncie tylu porażek co Ty.
Ale lepiej nie wchodźmy w detale. Ale sie, na mnie obraziłaś heh naprawdę musiałem Ci zajść za skórę. Niezła jesteś :) ostry cięty język, oszczędzaj go do innych celów.
Eng - wiem mam staroświecki myślenie.
Stormy

Postautor: Stormy » 24 paź 2007, 17:41

dias1 pisze:Ja mówię co jest, co będzie, bo zrobię. Koniec. Chyba ciebie to boli :) , nie wiem czemu. Może mi zazdrościsz, że nie mam na koncie tylu porażek co Ty.

wydaje mi sie dzin ci nie zadzrosci porazek - nawet gdyby jej zwiazki byly porazkami, to twoj jest jedna wielka, i zapowiada sie na kolejne
dias1 pisze:wiem mam staroświecki myślenie.

staroswieckie - moja laska spala z innymi to ja tez podupcze, tak staroswieckie, do tego gentelman
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 24 paź 2007, 17:46

dias1 pisze:Eng - wiem mam staroświecki myślenie.

To je zmień, bo gówno warte takie myślenie na dłuższą metę.
Świat idzie naprzód a ty walisz poglądami z poprzedniego stulecia ...
Lilian pisze:staroswieckie - moja laska spala z innymi to ja tez podupcze, tak staroswieckie, do tego gentelman

Piękne podsumowanie :)
bleeeeeeeeeeeee
dias1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 164
Rejestracja: 16 paź 2007, 19:33
Skąd: Z Warszawy
Płeć:

Postautor: dias1 » 24 paź 2007, 17:50

To zawsze jeden. A nie co najmniej kilka. Porażka goni porażkę, no ale tylko nieliczni mają to "szczęście" tak więc wielkie współczucie.
E tam co do podupczenia. Podupczę, wyrównam i będzie oki. Natomiast póki co porażki jako takiej nie odnotowałem. Oczywiście mogę taką odnotować, ale to w przyszłości. Póki co nie.
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 24 paź 2007, 17:52

dias1 pisze:E tam co do podupczenia. Podupczę, wyrównam i będzie oki. Natomiast póki co porażki jako takiej nie odnotowałem. Oczywiście mogę taką odnotować, ale to w przyszłości. Póki co nie.

A co będzie jak ona "wyrówna" do twojego "wyrównania" ?
bleeeeeeeeeeeee
Stormy

Postautor: Stormy » 24 paź 2007, 18:23

eng pisze:A co będzie jak ona "wyrówna" do twojego "wyrównania" ?

o wlasnie, ty ja zdradzisz raz w zwiazku ona tyz ma prawo do tego samego
dias1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 164
Rejestracja: 16 paź 2007, 19:33
Skąd: Z Warszawy
Płeć:

Postautor: dias1 » 24 paź 2007, 19:01

Ona nie ma do czego równać. Ja jak już pisałem, jej tego nie powiem. Ona o tym wiedzieć nie będzie. Tylko ja to będę wiedział, to mi wystarczy, ta wiedza. Jakbym jej powiedział to możliwe by było takie samo nakręcanie się.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 24 paź 2007, 19:31

Rozumiem, źle byś sie czuł tylko ze zdradą o której ona by mogła sie dowiedziec.
W takim razie życze miłych doznań seksualnych. Może przestaniesz sie czuc gorszy <glaszcze>
Awatar użytkownika
SaliMali
Weteran
Weteran
Posty: 958
Rejestracja: 22 maja 2006, 21:29
Skąd: z konia
Płeć:

Postautor: SaliMali » 24 paź 2007, 19:34

dias1 pisze:Podupczę, wyrównam i będzie oki.
olaboga. Jak mozna tak myslec?? Ty sie czujesz jak jakis przegrany przez to, ze miales mniej parterek niz inni?? Szkoda, ze Twoja dziewczyna tego forum nie czyta...
"To jest tak, że gdy mam co chcę,
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 24 paź 2007, 20:09

a ja się dias1, nie dziwie. też bym się zastanawiał czy udało mi się jakimś fuksem, czy też jestem macho i mogę uwieść każdą. mam kumpa w podobnej sytuacji. i powiem że nie chciałbym mieć jednej kobiety w życiu.
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
vilmon1980
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 239
Rejestracja: 03 sty 2007, 10:24
Skąd: Poznań
Płeć:

Postautor: vilmon1980 » 24 paź 2007, 20:24

dias1 pisze: Wiem ze jesteśmy teraz razem w związku, ale chce mieć to samo co ona. Ona pewne rzeczy poznała, ja też chcę.I mogę je w szybki sposób uzyskać, nawet nie trudny.

Ale to i tak nie będzie to samo co ona! Bo ona była w związkach (mniej lub bardziej udanych... ale raczej mniej skoro jest jednak z Tobą a nie z byłymi), a nie płaciła za sam czysty seks tak jak Ty chcesz to zrobić. Ona ma całą gamę różnych doświadczeń (nie tylko seksualnych) wyniesionych z innych związków.
Ja jednak wolę kobiety, które mają za sobą już jakieś związki, właśnie ze względu na te doświadczenia (również seksualne, ale nie tylko!), które przekładają się na osiągniętą mądrość życiową. Poza tym skoro miała innych a jest jednak ze mną to znaczy, że jej odpowiadam a nie jest ze mną tylko dla samej ideii bycia z kimś. Lubię inteligentne i mądre kobiety - łatwiej jest z nimi stworzyć trwały sensowny związek i tyle. Kwestia wrodzonego pragmatyzmu :)
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 24 paź 2007, 20:42

o jezu <zalamka> 70 postów, w tym trzy czwarte dywagacji Diaza nt zdrady. Jeżeli tak postąpisz, zachowasz się jak męska szmira, i żadne pseudofilozoficzne idiotyzmy tłumaczące takie, a nie inne zachowanie tego nie zmienią. Fakt jest faktem, kaka zawsze wypływa na powierzchnię. Trzeba było łebkiem ruszyć zanim się wpakowaleś w związek. Jeżeli Ci w związku dobrze, nie potrzebujesz porównań, znasz swoją wartość i to, co ten związek Ci daje. Proste.

Blazej30 pisze:a ja się dias1, nie dziwie. też bym się zastanawiał czy udało mi się jakimś fuksem, czy też jestem macho i mogę uwieść każdą


tercet śpiewający na jedną zabawną nutę się na forum pojawił. Błażej, Wujek i czasami eng. Nie szkoda Wam czasu na ciągle te same głodne kawałki o tych seksualnych terminatorach? <diabel> Litości.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 24 paź 2007, 23:20

SaliMali pisze:Szkoda, ze Twoja dziewczyna tego forum nie czyta...

może dałoby się to jakoś zmienić? <diabel>

dias1 pisze:Ona o tym wiedzieć nie będzie. Tylko ja to będę wiedział, to mi wystarczy, ta wiedza

ojeeeej, na początku wszyscy Ci współczuli, a tu się okazuje, że Ty też masz nieźle narypane w główce ;DD
dla mnie facet, który ma tego typu łóżkowe kompleksy jest skreślony. a koleś, który jest tak słabiutki psychicznie, że próbuje się ratować dymając kogoś innego, będąc w związku - nie jest godny splunięcia <chory>
na szczęście znajduję się poza kręgiem zainteresowań <diabel>
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
dias1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 164
Rejestracja: 16 paź 2007, 19:33
Skąd: Z Warszawy
Płeć:

Postautor: dias1 » 25 paź 2007, 12:07

Jak już wspomniałem wcześniej, część uważa po części tak jak ja, część inaczej. Każdy ma tu swoje rację. Nikogo nie obrażam mówiąc że ma narąbane w głowie itp. Większość z was jest w innej sytuacji, z innej strony. To co mówię w nich uderza i dlatego jest bee i fee. Dla mnie jest to nie do przeskoczenia, póki ja nie będę miał przynajmniej jeszcze jednej partnerki do sexu. Chcę mieć porównanie. Ona je ma. Gdyby miała to samo doświadczenie, to oboje startujemy z tego samego poziomu i to bym zaakceptował. Nie zdobyłem tej wiedzy wcześniej, zdobędę ja teraz. Fakt że jestem w związku, ale dziewczyna nakręciła mnie mówiąc o swoich byłych i o rzeczach jakie robili. Blokując niektóre rzeczy z swerze intymnej, tym że już to robiła i się jej nie podobało. Przykro mi ale ja też chcę powiedzieć, tak robiłem i już nie chcę, a nie że nie mogę bo moja dziewczyna już to z kimś przede mną robiła i mam pecha. A wypowiedzią że: z każdym jest inaczej - spowodowała że chce wiedzieć w jakim względzie inaczej, może przyjemniej. Przekonam się. To co robiła moja obecna dziewczyna ze swoimi byłymi poza tym, tj. chodzenie po sklepach, wyjazdy, zabawy na dyskotekach, pocieszanie się, cieszenie ze wspólnych sukcesów itp. mnie nie ruszają i jej mi to obojętne. Mnie rusza tylko jej ilość partnerów sex. i co w tej swerze razem robili nic więcej.
Awatar użytkownika
vilmon1980
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 239
Rejestracja: 03 sty 2007, 10:24
Skąd: Poznań
Płeć:

Postautor: vilmon1980 » 25 paź 2007, 14:44

dias1 pisze:A wypowiedzią że: z każdym jest inaczej - spowodowała że chce wiedzieć w jakim względzie inaczej, może przyjemniej. Przekonam się. To co robiła moja obecna dziewczyna ze swoimi byłymi poza tym, tj. chodzenie po sklepach, wyjazdy, zabawy na dyskotekach, pocieszanie się, cieszenie ze wspólnych sukcesów itp. mnie nie ruszają i jej mi to obojętne. Mnie rusza tylko jej ilość partnerów sex. i co w tej swerze razem robili nic więcej.

Ale na seks nie składa się tylko umoczenie swojego sprzętu w partnerce. Generalnie pierwsze kontakty nie różnią się zbytnio miedzy poszczególnymi kobietami. Przynajmniej ja tak mam - seks to seks i tyle. To dopiero cała gama doświadczeń, proces dopasowywania się partnerów w łóżku sprawia, że seks z daną kobietą nabiera (z czasem) cech indywidualnych. Seks z każdą moją partnerką był trochę inny - nie był ani gorszy ani lepszy tylko inny... i zawsze przyjemny 8)
Seks smakuje naprawde dobrze dopiero, gdy partnerzy mogli dokładnie poznać swoje ciała i swoje reakcje. I wtedy można porównywać partnerki pod względem seksualnym, bo tylko wtedy zaczyna się dostrzegać całą masę subtelnych różnic.

Jasne, możesz opłacić inną kobietę i spróbować jak jest, nie krytykuję całkowicie tego pomysłu. Ale myślę że to jednak nie zaspokoi Twojej ciekawości, bo jeden raz z inną nie da Ci praktycznie żadnego porównania (ot umoczysz w innej szparce i tyle z tego będziesz miał). Może jesteś inny niż ja i jednak inaczej odbierzesz taki kontakt seksualny...

PS. A który konkretnie sposób na seks jej się nie podobał i nie chce tego powtarzać? Musiały to być na prawde traumatyczne przeżycia, skoro nawet nie chce z Tobą spróbować... albo nie potrafisz do niej podejść tak by zechciała jeszcze raz poeksperymentować. Tu jej podejście też jest trochę dziwne.
dias1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 164
Rejestracja: 16 paź 2007, 19:33
Skąd: Z Warszawy
Płeć:

Postautor: dias1 » 25 paź 2007, 15:14

Vilmon1980 - masz bardzo dużo racji w tym co mówisz. Ja tak mówię i mówię, ale wiem że to że raz pójdę czy dwa, sprawy nie załatwi. Robię sobie taką iluzję że będzie dobrze i poczuję się lepiej. Łudzę się tym, a to dlatego że nie może mi to po prostu przejść. Każdy musi znaleźć swój sposób aby się z tym pogodzić. Tłumaczenie sobie że po prostu trzeba to zaakceptować, to gadka szmatka. Mnie wkurza takie gadanie, aby sie pogodzić i zapomnieć. Niektórym to różnicy nie sprawia i ci to akceptują ale mi sprawia i to dużą. Gadka w stylu to weź się rozejdź. Łatwo się mówi. Po pół roku to już nie będzie do czego wracać. Więc co się zrobi będzie źle.
No właśnie każdy mówi że inny. Chciałbym to też móc kiedyś powiedzieć. Smutno Mi się robi jak dziewczyna mówi, wiesz z każdym było przyjemnie na inny sposób. A ja nie wiem co ona do mnie mówi, no bo skąd mam wiedzieć. Na jaki inny?
Ja tak do końca nie wiem czy tak zrobię czy nie. Jeżeli tak to z ciekawości, żeby chociażby fizycznie zobaczyć czy to jest to samo z inną. A przy okazji zrobić to czego moja dziewczyna nie chciała. Połączyć to w całość. Przynajmniej pod tym względem będę czuł zadowolenie, że zaspokoiłem swoją ciekawość. To na pewno nie będzie tym co bym chciał, ale lepszy rydz niż nic. Jak mi dalej nie przejdzie to jest tylko jedno wyjście, po prostu inny związek z nową dziewczyną. Podobno bardzo dużo facetów idzie do burdelu jak żona nie chce czegoś spróbować. Hmmm już chyba wiem dlaczego.
Czy to jest kompleks - hmm na pewno tak. Ten kompleks można wyleczyć poprzez obcowanie z innymi dziewczynami. To jest jedyny pewny chyba sposób, aby się go wyzbyć (akceptacja odpada).
PS. Tego problemu na początku nie miałem. Koleżanka się mnie wówczas spytała czy mam z tym problem. Wtedy powiedziałem, jaki problem? wszystko jest oki, kwestia akceptacji, ja z tym problemu żadnego nie mam. Parę miesięcy później okazało się że jest całkiem inaczej. Te myślenie obudziła we mnie moja dziewczyna, hasłami: - zróbmy to tak a tak bo tak lubię (a nigdy tak nie robiliśmy), proponowała niektóre pozycję (bo takie lubiła z poprzednimi partnerami), hasła o miejscach gdzie by chciała się kochać, bo tak było z poprzednimi i "było to niesamowite przeżycie". Poczułem się po prostu źle to słysząc. I od tamtego czasu ruszyło mnie żeby też sobie wspomnienia zrobić. Wspomnienia tylko dla mnie, osobiste. Nie muszę o nich opowiadać, wystarczy że wiem że są.
A jaki nie chce, to czego większość chyba: anala. W sumie to mi nawet jest on obojętny, ale raz spróbować bym chciał z ciekawości. Raz to w rozmowie telefonicznej wyszło, że ona by chciała się kochać prawie obojętnie jak ale nie tak. Na słowo dlaczego: bo kiedyś spróbowała i jej się nie spodobało. W sumie mnie to bardziej ruszyło w tym względzie że praktycznie nie ma już takiego czegoś czego by nie robiła. Powiedziała że możemy spróbować jak będę chciał, ale w tonie głosu wyraźnie było zaznaczone że woli nie. Ja nie chcę nikogo do niczego zmuszać. Zresztą jak ma już negatywne nastawienie to bardzo ciężko to zmienić, a czasami jest niemożnością.
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 25 paź 2007, 15:55

luuuuuuudzieeeeeeeeee - pytanie w tym temacie jest proste jak budowa cepa i taka tez powinna byc odpowiedz , dias idz plodzic swoje wypociny doytczace rozporkowych rozterek w innym temacie <wazne>
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
tubylec
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 18
Rejestracja: 21 lip 2007, 13:38
Skąd: z zaskoczenia
Płeć:

Postautor: tubylec » 25 paź 2007, 16:08

- czesc
- czesc
- z iloma facetami bylas w lozku?
- z 6 czy 7
- przypomnij sobie dokladnie bo to bardzo wazne
- z 7
- to za duzo, czesc
<hahaha>
drogi diasie! odniose sie tylko do kilku kwestii bo nie mam czasu na pisanie wypracowania. mowisz ze dostales zgode na sprobowanie z inna? a potrafisz odroznic szczera wypowiedz od czegos na zasadzie "odwal sie"? gdybym byl na miejscu twojej dziewczyny to bys dostal takiego kopa ze by ci go.wno zeby wybilo <aniolek> sorry ale taka gadka z nia to cos na zasadzie: sluchaj kochanie mam ochote sobie podupczyc na boku, nie masz nic przeciwko temu, prawda? jak chcesz sie wyszalec to sie rozejdz i zabierz za zwiazki jak juz do nich dojrzejesz bo teraz to chyba dla ciebie troche za wczesnie.
dias1 pisze:Po pół roku to już nie będzie do czego wracać.

odwroc sytuacje: kochanie poznalam kilku fajnych facetow i chcialabym sprawdzic jak jest z nimi w lozku,zrobmy sobie polroczna przerwe a potem bedziemy zyli dlugo i szczesliwie :D sluchasz czasem sam siebie? :) ktos juz to wspomnial (wybaczcie ze nie pamietam kto:) ) jak cie obsluzy "profesjonalistka z agencji" to na pewno bedziesz mial rzeczowy poglad jak to jest z inna :D jeszcze jedno, nikt o to nie zapytal a to dosc istotne: sama z siebie ci zaczela opowiadac jak to bylo z innymi? jestescie sobie w lozku i nagle: "wlasnie mi sie przypomnialo jak bylam z "x" i jak on mnie szybko posuwal na pralce,bylo bosko" :D ide o zaklad ze w swojej "lekkiej" paranoji sam z niej wyciagnales relacje a teraz ubolewasz. facecie szukaja lasek ktore przed nimi nikogo nie mialy? ja sie pod tym nie podpisuje, wole kobiety doswiadczone w kwestiach seksualnych <diabel> moja aktualna partnerka tez miala kilku facetow przede mna i jakos nie robimy sobie wyrzutow o swoja przeszlosc (w ogole nie kumam jak mozna takie cos odwalac; dlaczego nie czekalas na mnie?! - kolba jakas normalnie :D ) mowisz ze to popularny problem? ja znam duzo osob a jakos nie slyszalem zeby ktos z moich znajomych gonil swoja laske w zaliczonych numerkach (niektorzy by sie mogli na smierc zajechac :P ) ty znasz troche takich ludzi? widac nieszczescia chodza parami/grupami/stadami? uuuuaaaaa!! ;)
ps. racja zapomnialem udzielic odp na pytanie :D 3 partnerki ale za to z kazda spore doswiadczenie :> taka liczba wynika z mojego wyboru a nie z braku powodzenia i jakos nie ubolewam nad faktem ze jest jak jest 8)
Ostatnio zmieniony 25 paź 2007, 16:17 przez tubylec, łącznie zmieniany 1 raz.
Złoty
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 167
Rejestracja: 19 wrz 2007, 11:14
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Złoty » 25 paź 2007, 16:13

lat 24
jak dotąd jedna partnerka (związek od kilku miesięcy)
dias1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 164
Rejestracja: 16 paź 2007, 19:33
Skąd: Z Warszawy
Płeć:

Postautor: dias1 » 25 paź 2007, 17:37

Ostatnia wypowiedź.
Ja teraz ubolewam że tylko z tą jedną Tubylec. Ale spokojnie będzie ta jedna i w między czasie kolejne. Proste jak drut. Przejdzie mi - to będę już tylko z nią. Trudne do pojęcia? to masz problem. Uczciwe? życie jest nie uczciwe. Jeżeli bym chciał dziewczynę tylko do sexu to czy była ona z 20-stoma to mi to nie robi różnicy.
Kwestia - odróżnienia tego czy mówi aby się odczepił czy serio. To potrafię odróżnić, spokojna głowa. Ja chciałem tylko porozmawiać co mnie boli. Jak poradzić sobie z tym Wspólnie, bo jesteśmy razem. Nie chciała rozmawiać to ma pecha. Sam znalazłem częściowe rozwiązanie problemu.
Jak mnie obsłuży profesjonalistka to przynajmniej będę miał ciekawe wspomnienia :), wątpię abym żałował.
Kwestia mówienia jak to było z innymi, to ona pierwsze zaczęła o tym mówić. Zainteresowała mnie tym. Więc chciałem coraz więcej wiedzieć. Dla swojego dobra mogła pominąć te kwestie. Nakręciła mnie więc nie powinna mieć pretensji, o to że zacząłem ją o nich pytać i drążyć temat.
To popularny problem wśród osób które są w takiej sytuacji jak ja. Ty w takiej nie jesteś obecnie, więc nie masz kompletnie pojęcia na ten temat. A kto się przyzna do tego że mu z tym źle? Przecież to dziwne tak uważać jak ja, więc kto się przyzna zostanie zmarginalizowany i uznany za dziwaka.
I jeszcze jedno, myślę że jak będę miał kontakt sexualny z co najmniej dwoma dziewczynami, to ten problem sam zniknie. Będę miał porównanie i to mi wystarczy. Koniec.
PS. To Moje poczucie wartości wtedy wystarczająco wzrośnie, i nie będę miał już tego kompleksu. Więc więcej pozytywów niż negatywów.
Ostatnio zmieniony 25 paź 2007, 18:09 przez dias1, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Soul
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 253
Rejestracja: 08 maja 2005, 18:00
Skąd: że
Płeć:

Postautor: Soul » 25 paź 2007, 18:05

Później będziesz chciał spróbować czy z kotem sąsiadki nie będzie Ci lepiej?

A teraz na serio: to nie jest popularny problem wśród "takich jak Ty". To jest kwestia poczucia własnej wartości.
Sztuką jest nie szukając nigdy siebie,
wciąż na nowo się odnajdywać.
Awatar użytkownika
tubylec
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 18
Rejestracja: 21 lip 2007, 13:38
Skąd: z zaskoczenia
Płeć:

Postautor: tubylec » 25 paź 2007, 22:06

dias1 pisze:Ty w takiej nie jesteś obecnie, więc nie masz kompletnie pojęcia na ten temat.

hmm... obecnie? wczesniej chyba nie bylem bo pojecie bym mial, a w rozwoju nie mam zamiaru sie cofac :D wiecej sie nie wypowiadam zeby nie dac diasowi pretekstu do zlamania danego slowa ze to byla jego ostatnia wypowiedz <aniolek>
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 26 paź 2007, 06:14

dias1 pisze:Przykro mi ale ja też chcę powiedzieć, tak robiłem

Szczególnie dobrze na tym wyjdziesz, jeżeli powiesz to samej zainteresowanej :D
dias1 pisze:Mnie rusza tylko jej ilość partnerów sex. i co w tej swerze

Sferze, na litość Pana. Czyli obchodzi cię tylko seksualność partnerki? To czy jest dobra, miła, opiekuńcza, ple ple ple to już drugorzędna sprawa?


Śmieszne jak cholera :D
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.

Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 716 gości