Wyraź to. Czymkolwiek to jest.

Tu można wypowiadać się na wszystkie inne tematy jakie przyjdą Wam do głowy.
Posty w tym dziale nie są naliczane.

Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam

Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 02 paź 2009, 23:23

Ale w Lublinie :P
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 03 paź 2009, 00:34

pracocholik pisze:Flirt umarł. A potrzeba flirtowania nie...

Ciekawe :) Możesz rozwinąć myśl? Nie pierwszy raz to słyszę.
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 03 paź 2009, 01:00

No i nie skończyło się na herbatce. Właśnie dopijamy ostatki. [:D]
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
Mati
Maniak
Maniak
Posty: 694
Rejestracja: 09 kwie 2007, 15:22
Skąd: Zachód
Płeć:

Postautor: Mati » 03 paź 2009, 01:07

bleh...alkohol to złooooo :P
Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 03 paź 2009, 01:16

Imperator pisze:No i nie skończyło się na herbatce.
Mówiłam :D
Mati pisze:alkohol to złooooo
A pewnie. Mi jakoś ostatnio z 2 razy się wyłączyły ciągoty same. Ostatnio 3 i do domku. A tydzień temu to ile z 6 i już ledwo to ostatnie zmęczyłam i zamiast z resztą to też odbiłam do siebie :)
Awatar użytkownika
Mati
Maniak
Maniak
Posty: 694
Rejestracja: 09 kwie 2007, 15:22
Skąd: Zachód
Płeć:

Postautor: Mati » 03 paź 2009, 01:35

A pewnie. Mi jakoś ostatnio z 2 razy się wyłączyły ciągoty same. Ostatnio 3 i do domku. A tydzień temu to ile z 6
i już ledwo to ostatnie zmęczyłam i zamiast z resztą to też odbiłam do siebie :)

ja dzisiaj pierwsze to na lekkim sprincie, dobrze wchodziło, ale drugie...no masakra, na siłę już :/ wolę sok...

a teraz spać. dobraaaaanooooooc <browar>
Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
pracocholik
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 391
Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
Skąd: W-Wa - okolice
Płeć:

Postautor: pracocholik » 03 paź 2009, 03:19

Nemezis pisze:
pracocholik pisze:Flirt umarł. A potrzeba flirtowania nie...

Ciekawe :) Możesz rozwinąć myśl? Nie pierwszy raz to słyszę.


W skrócie ciężko to opowiedzieć tak ładnie :( Zacząć należałoby od tego co rozumiemy przez flirt. Jeśli flirt uściślimy do elementu gry wstępnej, lub chociaż gry między (stałymi) partnerami to nie jest z nim aż tak źle. Jeśli natomiast rozumieć flirt szerzej - czyli również jako grę, która wcale nie musi (albo wręcz z góry wiadomo że nie) skończyć sytuacją intymną to okazuje się że go w dzisiejszych czasach nie ma prawie wcale... Bo czymże jest taki niewinny flirt? Na myśl przychodzi mi z 5 forumowiczów którzy ujmą to krótko - stratą czasu [:D] A ten niewinny flirt jest czymś moim zdaniem zupełnie innym. Po pierwsze ta gra zachowań, lekkich manipulacji pozwala w bardzo miły sposób spędzić czas. Po wtóre w moim odczuciu dostarcza obydwu stronom czegoś niezwykle ważnego - poczucia własnej wartości, dostarcza ciekawych doświadczeń... Ja preferuję to szersze znaczenie flirtu. Lubię miło spędzać czas w damskim towarzystwie, z reguły jednak (choć z drugiej strony nierzadko wola jest inna) z definicji traktuję to jako niewinną zabawę. Co innego kiedy flirtuję z kimś bliskim - wtedy poziom wzajemnego nakręcenia staje się nieznośny, co prowadzi do nieopisanie przyjemnych zbliżeń <diabel> Jeszcze nigdy będąc w stałym związku moje flirty "zewnętrzne" nie były odczytane jako najdrobniejszy nawet krok ku zdradzie, wręcz przeciwnie - często zamieniały się we wspaniałą zabawę.
Może i Andrew miał rację - nieśmiali czasem mają łatwiej, ale to chyba nie kwestia nastawienia kobiet (bo te choć coraz bardziej wyzwolone) krępują się trochę tradycją, że to do mężczyzn należy pierwszy krok, a nastawienia nieśmiałego. Choć są i chęci "zdrożne", to sam kontakt stanowi nieraz na tyle duży problem, że nieśmiały ma inne oczekiwania nawiązując znajomość... Czy na tym traci? NIE! Albo to kwestia czegoś innego, ale w swoim życiu udało mi się nawiązać wiele cennych znajomości z kobietami bez podtekstów seksualno-erotycznych. No i na tyle ile było to możliwe oddawałem się flirtowaniu w najlepsze. Czemu więc uważam że flirt umiera? Bo o takie niewinne gesty, rozmowy i obopólne "ładowanie akumulatorów" coraz trudniej. Życie nabiera tempa, ciągle brakuje nam na coś czasu, gonimy za sprawami kompletnie nieistotnymi - z reguły za pieniędzmi łudząc się że one coś znaczą. No i poświęcamy wiele, nasze życie staje się coraz mniej pełne. Do tego dochodzi spotęgowany stres... I brakuje ochoty na takie "marnowanie się" jak niewinny flirt.
Poza tym obawiam się że przyczyną wymierania flirtu jest brak tolerancji. Często spotykałem się z traktowaniem mnie w najlepszym razie jak metroseksualistę, jeśli nie geja kiedy byłem przyłapywany właśnie na flirtowaniu... Bo co to za facet co bajeruje, bajeruje i nic z tego nie ma (w domyśle brak seksu). A tego "prawdziwi mężczyźni" nie zniosą.
Reasumując potrzeba flirtowania występuje zarówno u kobiet, jak i u (przynajmniej niektórych) mężczyzn. Ale z różnych przyczyn do flirtu nie dochodzi.

Z ciekawostek - kiedyś zdarzyło mi się pomieszkiwać "na waleta" w jednym z warszawskich akademików, a jakże u koleżanek :) Przez niespełna 2 tygodnie przylgnęła do mnie łata największego playboya - przynajmniej jeśli chodzi o męską część mieszkańców... Bo byłem rozchwytywany przez znaczną część mieszkanek. A ja sobie tylko grzecznie flirtowałem, choć w stałym związku nie byłem. Bardzo miło wspominam dziś te chwile, bo choć to z pozoru strata czasu bardzo wiele się wtedy nauczyłem... Również o kobietach i ich potrzebach.

EDIT:
Nemezis pisze:Ale w Lublinie :P

Napisz chociaż jaka uczelnia... Może znam akademik??? Może jakbym przelotem przejeżdżał moglibyśmy potrenować flirtowanie??? ;)
Ostatnio zmieniony 03 paź 2009, 03:21 przez pracocholik, łącznie zmieniany 1 raz.
(...)
And when you turned to me and smile
You took my breath away
I have never had such a feeling
Such a feeling of complete and utter love
As I do tonight
(...)

Chris de Burgh - Lady in Red
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 03 paź 2009, 07:31

Pierwszy dzień szkoły.
Z jednej strony - nie lubię znów tam wracać choć teraz to już ostatni raz chociaż na tym kierunku :D
Z drugiej - właśnie kończę się malować. W pierwszym dniu zawsze słyszę masę komplementów i w ogóle i mi się próżność włącza :D

I właśnie standardowo, jak zawsze się spóźniam <hahaha>
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 03 paź 2009, 09:42

Mati pisze:alkohol to złooooo

Zło konieczne :)

Rany, trzeba się zbierać do pracy. A po pracy personal shopping. Ech, zapowiada się, że pierwszy wolny weekend mam za miesiąc :/
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 03 paź 2009, 09:51

Mijka pisze:Ech, zapowiada się, że pierwszy wolny weekend mam za miesiąc


chce się coś mieć, trzeba zapieprzać :)
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 03 paź 2009, 10:14

Leśny Dziadek pisze:chce się coś mieć, trzeba zapieprzać

Albo wiedzieć jak coś zrobić, aby nie zapieprzać zbytnio. :)
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.

Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.

Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.

Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 03 paź 2009, 10:24

Mijka pisze:Lolli, jak myślisz, na ile wcześniej trzeba bilety na IAMXa kupić? :>

O jeżu, zupełnie zapomniałam o tym koncercie <szczerbaty> Kupię w przyszłym tygodniu. Nie mam pojęcia, na ile wcześniej trzeba.

[ Dodano: 2009-10-03, 10:26 ]
Mijka pisze:Ech, zapowiada się, że pierwszy wolny weekend mam za miesiąc :/

A ja mam mój pierwszy od nie wiem kiedy <zakochany> Zamierzam robić NIC [poza odbieraniem zdjęć, zakupami na cały miesiąc i sprzątaniem po remoncie <zalamka> ].
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Mati
Maniak
Maniak
Posty: 694
Rejestracja: 09 kwie 2007, 15:22
Skąd: Zachód
Płeć:

Postautor: Mati » 03 paź 2009, 10:32

lollirot pisze:Mijka napisał/a:
Ech, zapowiada się, że pierwszy wolny weekend mam za miesiąc :/

A ja mam mój pierwszy od nie wiem kiedy <zakochany>

ja też mam właśnie wolny weekend...jedyny w tym miesiącu :/ i pada deszcz kutfa :/
Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 03 paź 2009, 10:50

U nas piękne słońce, muszę wyciągnąć mojego na spacer i kawę, bo i tak jedziemy coś załatwiać na rynek.
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Mati
Maniak
Maniak
Posty: 694
Rejestracja: 09 kwie 2007, 15:22
Skąd: Zachód
Płeć:

Postautor: Mati » 03 paź 2009, 11:16

lollirot pisze:U nas piękne słońce,

daj trochę :(

ja muszę skoczyć na zakupy w końcu, ale w taką pogodę to średnio :/
Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
Awatar użytkownika
Zaq
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 217
Rejestracja: 07 lis 2006, 22:42
Skąd: stamtąd
Płeć:

Postautor: Zaq » 03 paź 2009, 12:11

Imperator pisze:
Leśny Dziadek pisze:chce się coś mieć, trzeba zapieprzać

Albo wiedzieć jak coś zrobić, aby nie zapieprzać zbytnio. :)
Niestety w naszym społeczeństwie ktoś kto wie jak zarobić, a się nie narobić, często traktowany jest jako cwaniak który na pewno coś kręci. Natomiast w cywilizowanym społeczeństwie taki ktoś jest uważany za pomysłowego i zaradnego człowieka.
Ostatnio zmieniony 03 paź 2009, 12:12 przez Zaq, łącznie zmieniany 1 raz.
"Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto! Cóż to była za wspaniała podróż!"
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 03 paź 2009, 14:49

Zag pisze o mnie [:D] a Eng zwie mnie cwaniakiem <hahaha>

W kwesti wczesniejszych postów pisanych głównie przez Pracoholika - Flirt ... to fajna sprawa, ale kto dzis z młodych potrafi flirtowac ? moze sie i znajda - ale ilu takich bedzie ?
Flirt - potrafi byc niebezpieczny, bo kobieta jak sobie cos ubzdura, nie w tym kierunku co trzeba podążać bedzie , a nic nie dostanie - moze narobic kłopotów nie lada !!
Albo ... inna - moze zostac bezwiednie strasznie skrzywdzona, a wszystko dlatego, ze nie poprawnie flirtujacego odebrała . Wielu tez myli flirt z zalotami .
ZAWSZE tez bylo dla mnie dziwne, ze jezeli sie idzie z ludzmi na " balety " albo impreze typu sylwester , albo jakis bal , to wszyscy sie bawia i wymieniaja partnerami kazdy maca kazdego, w zaleznosci od imprezy pot przenoszony jest z czleka na czleka - dla mnie obrzydliwe ! ale nikt rwetresu nie podnosi , jednak jak kobieta sie (albo facet ) przespi , bedzie uprawiac sex , bo akurat ma na niego ochote i nie wazny jest partner byle sie podoba i odpowiada , a i checi tez ma - to podnosi sie rwetes o puszczalskosci i tego tam typu brednie - zaznaczam pisze tu teraz o ludziach wolnego stanu ....
Nadal zyjemy pod wpływem jakiejs tam moralnosci z 13 wieku , kiedys kobieta musiala byc zakryta - dzis mini to normalnosc , dekolty tak samo , ale nadal dupa rządzi [:D] bo to najwazniejsza rzecz u czlowieka [:D] Dlaczego ? bo z pokolenia na pokolenie jest to przekazywane .Oczywistym jest tez to, ze rozwiazłosci byc nie moze i sadze, ze nigdy nie bedzie, ale to co sie dzieje, jak i ludzi piszacych i mówiacych rzeczy typu "ktos mysli fiutem" albo w odniesieniu do tego "czlowiek ma mózg " nigdy nie zrozumiem i powazac nie bedę , bo jak by nie patrzec rzadzą nami przyległosci , głód, pragnienie, czynnosci fizjologiczne (sranie , scanie) a zapomina sie o popedzie sexualnym , kto i kiedy i jakim prawem uczynił go nieistotnym ??? i zbednym , albo gorszym od pozostałych ?

[ Dodano: 2009-10-03, 14:56 ]
Leśny Dziadek pisze:
i co jeszcze <faja> Poperfumowanie gówna nie zamienia go w fiołka. Ale mi nie zrobili z wody z mózgu i odróżniam dobro od zła

Jasne ...Hitler tez był przekonany ze to On jest tym normalnym <hahaha>

[ Dodano: 2009-10-03, 14:59 ]
Leśny Dziadek pisze:fakt, Ted nie ma kolegów. Ma za to ludzi lojalnych, których łączy wspólnota interesów.


Lojalni ludzie w swerze interesów - jakich ? sprzedazy lizaków ? [:D]
Oj Ted Ted...
dorosnij <browar>

[ Dodano: 2009-10-03, 15:04 ]
Zaq pisze:
Tomasso pisze:No i to gadanie, że kobiety zawsze lecą na kasę i stanowisko.
A tu akurat trudno mu odmówić racji. Nie od dziś wiadomo, że kasa i władza pociągają kobiety. Tyle że ja nie widzę w tym nic złego. Z materializmem kobiet ni należy walczyć. Do niego należy się dostosować i odpowiednio wykorzystać.


A na co mają leciec ? na inteligencje ? tosz głupek nigdy nie bedzie mial jak kasy , tak stanowiska !
facet jak i kobieta ma byc jak madry tak w miare bogaty , po co komu pierdola .
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 03 paź 2009, 15:40

Zaq pisze:Niestety w naszym społeczeństwie ktoś kto wie jak zarobić, a się nie narobić


bo najczęściej jest złodziejem i oszustem, albo byłym TW, który był w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie, co tu kryć? :)
Mam szacunek jedynie do tych, którzy do swoich majątków doszli ciężką pracą. I takich też znam. Chcesz coś naprawdę mieć - nie jakieś gówniane grosze w wysokości 2,3k - trzeba ścisnać poślady, odrzucić rozrywkowy tryb życia i zapieprzać. Tak, czasami od 3 rano do bladego świtu następnego dnia. Takie życie
Ostatnio zmieniony 03 paź 2009, 15:41 przez Ted Bundy, łącznie zmieniany 2 razy.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Zaq
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 217
Rejestracja: 07 lis 2006, 22:42
Skąd: stamtąd
Płeć:

Postautor: Zaq » 03 paź 2009, 16:05

Leśny Dziadek pisze:bo najczęściej jest złodziejem i oszustem, albo byłym TW
Nie wiem jak często, ale wiem, ze nie zawsze.

Leśny Dziadek pisze:Mam szacunek jedynie do tych, którzy do swoich majątków doszli ciężką pracą.
A ja mam szacunek do wszystkich, którzy potrafią legalnie robić pieniądze, bez względu na to czy wylewają siódme poty czy nie.

Leśny Dziadek pisze:Chcesz coś naprawdę mieć - nie jakieś gówniane grosze w wysokości 2,3k - trzeba ścisnać poślady, odrzucić rozrywkowy tryb życia i zapieprzać. Tak, czasami od 3 rano do bladego świtu następnego dnia. Takie życie
Wielu tak ma, ale nie wszyscy. Pogódź się z tym, nawet jeżeli to bolesny fakt, że niektórzy potrafią się dorobić solidnej kasy bez harowania jak wół.
"Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto! Cóż to była za wspaniała podróż!"
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 03 paź 2009, 17:03

Leśny Dziadek pisze: czasami od 3 rano do bladego świtu następnego dnia. Takie życie


Ted - tak tez mozna , ale Ty ciagle zapominasz o szczesciu i swój wzorzec przedstawiasz jako jedynie słuszny - chcesz owo "coś" miec ? to zapierniczaj nikt Ci nie broni , mnie by sie zwyczajnie nie chciało - wole wygrac w totka , zainwestowac w odpowiednim czasie , kupic cos okazyjnie itd. i nie musze zapierniczac od 3 rano do bladego switu - fakt moze i wiele nie osiagne , ale to co mam mi styknie i tu jest pies pogrzebany .A Ty co zrobisz jak jzu bedziesz mial te miliony ? bedziesz sie nad nimi trzasł niczym osika ? ...zobaczymy <browar>
powodzenia
Ted - jak juz bedziesz mial te wielkie pieniadze (no chyba ze bedziesz mial naprawde te wielkie ) to sie pzrekonasz sam , ze s ą one gówno warte ! a wtedy stawiasz mi piwo !!
Ostatnio zmieniony 03 paź 2009, 17:05 przez Andrew, łącznie zmieniany 1 raz.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 03 paź 2009, 19:11

lollirot pisze:O jeżu, zupełnie zapomniałam o tym koncercie Kupię w przyszłym tygodniu. Nie mam pojęcia, na ile wcześniej trzeba.

To ja też tak kupię, się jakoś umówimy, nie? :)

lollirot pisze:U nas piękne słońce, muszę wyciągnąć mojego na spacer i kawę, bo i tak jedziemy coś załatwiać na rynek.

U mnie też :) Ech, pospacerowałabym po Krakowie tak jak miesiąc temu...
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 04 paź 2009, 01:27

;( ;( ;(
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 04 paź 2009, 01:30

Co jest?
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 04 paź 2009, 01:33

To co Tobie. Tęsknię...
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 04 paź 2009, 01:39

Ech... <przytul>
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
pracocholik
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 391
Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
Skąd: W-Wa - okolice
Płeć:

Postautor: pracocholik » 04 paź 2009, 02:49

Andrew pisze:W kwesti wczesniejszych postów pisanych głównie przez Pracoholika - Flirt ... to fajna sprawa, ale kto dzis z młodych potrafi flirtowac ? moze sie i znajda - ale ilu takich bedzie ?
Flirt - potrafi byc niebezpieczny, bo kobieta jak sobie cos ubzdura, nie w tym kierunku co trzeba podążać bedzie , a nic nie dostanie - moze narobic kłopotów nie lada !!
Albo ... inna - moze zostac bezwiednie strasznie skrzywdzona, a wszystko dlatego, ze nie poprawnie flirtujacego odebrała . Wielu tez myli flirt z zalotami .

Właśnie dlatego pisałem że flirt umiera. Może kiedyś byłem młodszy i nie zważałem na czyhające zagrożenia, ale dziś to rzeczywiście trochę niebezpiecznie tak flirtować na zupełnie nie znanym gruncie.

Andrew pisze:ZAWSZE tez bylo dla mnie dziwne, ze jezeli sie idzie z ludzmi na " balety " albo impreze typu sylwester , albo jakis bal , to wszyscy sie bawia i wymieniaja partnerami kazdy maca kazdego, w zaleznosci od imprezy pot przenoszony jest z czleka na czleka - dla mnie obrzydliwe ! ale nikt rwetresu nie podnosi , jednak jak kobieta sie (albo facet ) przespi , bedzie uprawiac sex , bo akurat ma na niego ochote i nie wazny jest partner byle sie podoba i odpowiada , a i checi tez ma - to podnosi sie rwetes o puszczalskosci i tego tam typu brednie - zaznaczam pisze tu teraz o ludziach wolnego stanu ....

Nie wiem czy tą część wypowiedzi adresowałeś do mnie Andrew, ale jeśli tak to troszkę chybiłeś. Ja nie podnoszę rwetesu jeśli coś dzieje się między ludźmi świadomymi własnych potrzeb, pragnień, no i choć po trosze tego co robią. Straszliwie mnie za to drażnią "wyścigi" kto podczas jednej imprezy więcej "kwiatków" zaliczy... Bo chyba przyznasz, że to już puszczalskością zalatuje.

Andrew pisze:Nadal zyjemy pod wpływem jakiejs tam moralnosci z 13 wieku , kiedys kobieta musiala byc zakryta - dzis mini to normalnosc , dekolty tak samo , ale nadal dupa rządzi [:D] bo to najwazniejsza rzecz u czlowieka [:D]

W pewnym sensie zgadzam się z Tobą. Jednak zdecydowanie bardziej doskwiera mi ta moralność w innych sprawach niż jeśli chodzi o kontakty seksualne. Jeśli natomiast miałbym zabrać głos o strojach kobiecych - cóż, lubię gdy kobieta wygląda pociągająco. Tyle że dla mnie od mini-tak-krótkiej-że-mogłoby-jej-wcale-nie-być, dekoltu do pępka (odkrytego zresztą) dużo bardziej pociągający jest strój który zostawia wiele dla wyobraźni. Nie fanatyzuję jednak - dziewczyny niech się ubierają tak jak lubią, po prostu dla mnie nie muszą chodzić gołe po ulicach... Po domu też nie, bo rozbieranie to też wspaniała zabawa :)

Andrew pisze:(...) a zapomina sie o popedzie sexualnym , kto i kiedy i jakim prawem uczynił go nieistotnym ??? i zbednym , albo gorszym od pozostałych ?


Nawet nie próbuj mi w usta wsadzić słów że popęd seksualny jest nieistotny, zbędny albo chociaż gorszy [:D] Nie uważam tak, nie uważałem i mam nadzieję nie uważać. Chodzi mi jednak o to, że poza popędami zostaliśmy wyposażeni w wolną wolę oraz umiejętność oceniania sytuacji. Chodzi mi po prostu o to, że przy odrobinie chęci możemy nasze popędy kontrolować. Przecież na tym polega utrzymywanie "nienaturalnej" monogamii.
Nie czuję się lepszy od innych, więc skoro ja potrafię się kontrolować, to inni chyba też?
Nie wymagam by związani nie zwracali wcale uwagi na inne kobiety, lecz by swoim zachowaniem nie sprawiali przykrości i swojej drugiej (lepszej) połowie i tym innym kobietom którym mogli "zrobić na coś nadzieje".
Może to kwestia mojej osobistej postawy, pewnie nie bez wpływu są tu wzorce wyniesione z domu, ale dla mnie do pełni wrażeń z seksu potrzeba uczucia. Miałem ja raz jeden jedyny piękny układ z koleżanką - seks bez zobowiązań, ale "z pełnym zaangażowaniem" Nie powiem, jeśli chodzi o wszelkie walory fizyczne doznań było po prostu cudownie. Przez 2 tygodnie niewiele sypiałem, często wcale. Tyle że mi czegoś brakowało. Emocjonalnie mi brakowało. I choć będąc później w związkach gdzie uczucia nie brakowało nie zawsze pod względem fizycznym było mi tak dobrze, to mimo tego zawsze satysfakcja była większa... Może ja nie mam niewiadomo jak wielkiego doświadczenia seksualnego, mimo iż współżyć zacząłem wcześnie (za wcześnie), partnerek pewnie miałem za mało żeby uchodzić za jakiekolwiek guru, ale na podstawie tych doświadczeń które zdobyłem twierdzę że przynajmniej w moim przypadku frywolne zaspokajanie popędu nie daje pełnej satysfakcji. Właśnie dlatego więcej seksu "przygodnego" nie szukałem.

Leśny Dziadek pisze:
Zaq pisze:Niestety w naszym społeczeństwie ktoś kto wie jak zarobić, a się nie narobić


bo najczęściej jest złodziejem i oszustem, albo byłym TW, który był w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie, co tu kryć? :)
Mam szacunek jedynie do tych, którzy do swoich majątków doszli ciężką pracą. I takich też znam. Chcesz coś naprawdę mieć - nie jakieś gówniane grosze w wysokości 2,3k - trzeba ścisnać poślady, odrzucić rozrywkowy tryb życia i zapieprzać. Tak, czasami od 3 rano do bladego świtu następnego dnia. Takie życie


Ted! Jest wiele prawdy w Twoim stwierdzeniu, choć kategoryczne jego wyrażanie może pewną grupę ludzi urazić. Są możliwości zarobienia dużych pieniędzy uczciwie przy nie tak dużych nakładach pracy, jednak nie jest ich wiele i często wymagają poniesienia pewnych wyrzeczeń wcześniej - na przykład na etapie nauki zawodu. Jeśli zaś chodzi o ciężką pracę, to wiem coś o tym z własnego podwórka. Miałem, powiem nawet mieliśmy jako rodzina jej owoce. A czasem sam pracowałem i pod 96 godzin bez przerwy. Na własne życzenie poświęciłem najlepsze ponoć lata życia by coś osiągnąć. Co mam dziś? Rozprawy, komorników, i inne takie przyjemności. A nigdy nie robiłem tego tylko i wyłącznie dla pieniędzy... Bo pieniądz szczęścia nie daje (co najwyżej jego ułudę). Szczęście można osiągnąć odpowiednio tym pieniądzem dysponując. Dla mnie (a podobno sknera straszna jestem) przyjemność jest wtedy kiedy mogę dzielić się tym co mam z innymi. Bo ile będę się cieszył nowym samochodem, ciuchem, czy innym gadżetem?

Andrew pisze:Ted - jak juz bedziesz mial te wielkie pieniadze (no chyba ze bedziesz mial naprawde te wielkie ) to sie pzrekonasz sam , ze s ą one gówno warte ! a wtedy stawiasz mi piwo !!


Nie da rady Andrew ;) Jak Ted będzie miał naprawdę duże pieniądze to nie będzie miał czasu na piwo, bo będzie je stale pomnażał [:D] Czego nie tylko jemu życzę!!!


Zmieniając temat - dziś mój brat świętował urodziny. Z tej okazji spożyłem 3kg pomarańcz najgorszego sortu (to znaczy optycznie najbrzydszych) w postaci soku - zdecydowanie takie na sok polecam :)
Poza tym chciałem wszystkim studentom życzyć udanego roku akademickiego!
(...)

And when you turned to me and smile

You took my breath away

I have never had such a feeling

Such a feeling of complete and utter love

As I do tonight

(...)



Chris de Burgh - Lady in Red
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 04 paź 2009, 08:13

Trzeba się zbierać do pracy <ziew>
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 04 paź 2009, 09:04

pracocholik pisze:Bo pieniądz szczęścia nie daje (co najwyżej jego ułudę)


fakt, nie daje. Pozwala na komfortowe bycie nieszczęśliwym.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 04 paź 2009, 11:52

Mijka pisze:To ja też tak kupię, się jakoś umówimy, nie? :)

Pewnie <banan>
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 04 paź 2009, 14:58

Pracoholiku - mój post w odpowiedzi na TWÓJ konczy sie tym zdaniem "Wielu tez myli flirt z zalotami "
Cała reszta juz nie była kierowana do Ciebie jak i nie była odpowiedzia na Twoje wczesniejsze . Ot po prostu sie rozgadałem [:D]
Jednak Twoje poglady wyrazane sa mi bardzo bliskie , choc by w kwesti ubioru kobiety - jak za duzo taka pokarze - robi sie nie ciekawa - to fakt .Wszystko musi miec odpowiednia relacje. <browar>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora

Wróć do „Wszystkie inne tematy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 730 gości