Tęsknota...

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

agata
Weteran
Weteran
Posty: 1636
Rejestracja: 12 lut 2004, 14:31
Skąd: wielkopolska
Płeć:

Postautor: agata » 06 lut 2005, 11:28

nie wiem jak Wam ale mi ta druga osoba czesto przypominala ze mam cel w zyciu...

normalka tez tak mam :) i mój Ukochany tez tak ma :) :)
czasem jak mi sie tak bardzo nie chce najchetniej bym wszystko rzuciła w cholere to sobie mysle "przeciez to wszystko po to aby byc z Nim, musze zrobic to i tamto a potem to juz liczymy sie tylko MY" :)
yhy;)
Bywalec
Bywalec
Posty: 37
Rejestracja: 11 sty 2005, 19:21
Płeć:

Postautor: yhy;) » 06 lut 2005, 20:06

tez tak macie ze gdy ON/ONA gdzies wyjezdza..to myslicie co robi,gdzie...czy mysli o Was,czy tez tak teskni..?echhh czasami strasznie glupie mysli przychodza czlowiekowi do glowy.... :567:
Awatar użytkownika
Krzych(TenTyp)
Weteran
Weteran
Posty: 1848
Rejestracja: 25 lis 2004, 12:51
Skąd: Bydgoszcz
Płeć:

Postautor: Krzych(TenTyp) » 06 lut 2005, 20:21

No a zwłaszcza mi dziś :572:
H, man runs over a woman in his car, whos fault is?
Well...
Why is the man...
Driveing in the kitchen ?
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 06 lut 2005, 21:40

NO bo dla kogo żyć jak nie dla niej ??
Dla samego siebie.
Awatar użytkownika
Krzych(TenTyp)
Weteran
Weteran
Posty: 1848
Rejestracja: 25 lis 2004, 12:51
Skąd: Bydgoszcz
Płeć:

Postautor: Krzych(TenTyp) » 06 lut 2005, 23:28

Samolóbka :D
H, man runs over a woman in his car, whos fault is?

Well...

Why is the man...

Driveing in the kitchen ?
Awatar użytkownika
mika
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 182
Rejestracja: 22 lis 2004, 17:29
Skąd: swinkowo
Płeć:

Postautor: mika » 07 lut 2005, 01:58

tesknota za moim sloncem wdarla sie w moje zycie i mam nadzieje ze na dlugo zostanie. nie lubie tego uczucia ale wiem ze to oznacza ze mam za kim tesknic i wiem rowniez ze on za mna teskni. musze sie z nim rozstawac co tydzien w kazda niedziele gdy jade na studia...a on zostaje .tesknie wieczorami gdy on zasypia w swoim lozku a ja w swoim w oddzielnych domach i ubolewam ze mimo ze juz pelnoletnia a taka nie samodzielna jestem i jestem skazana na noce we wlasnym domu.... tesknie gdy musze sie uczyc do egzaminow a on idzie z przyjaciolmi sie bawic. :567: ehhh ale coz poradzic...trzeba wytrzymac moze kiedys bedzie lepiej
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 08 lut 2005, 00:57

Samolóbka
Wcale nie :P Ja żyłam zanim go poznałam i żyje dla siebie. Bo gdybym zyła tylko po to, by latać po jego orbicie to moje życie nie miałoby wartości.
agata
Weteran
Weteran
Posty: 1636
Rejestracja: 12 lut 2004, 14:31
Skąd: wielkopolska
Płeć:

Postautor: agata » 08 lut 2005, 09:14

Ja żyłam zanim go poznałam i żyje dla siebie. Bo gdybym zyła tylko po to, by latać po jego orbicie to moje życie nie miałoby wartości

wow tutaj to jest dopiero wielka indywidualnosc....oczywiscie nie mam nic przeciwko!! To jest własnie to ze nie jestes całkowicieuzalezniona od partnera ale....czasem jak sie nawet dla samego siebie nie chce miło jest pomyslec ze jest ktos kto motywuje nasze działania,ktos kto mocno kocha i jst dumny z naszych nawet najniejszych osiagniec
yhy;)
Bywalec
Bywalec
Posty: 37
Rejestracja: 11 sty 2005, 19:21
Płeć:

Postautor: yhy;) » 08 lut 2005, 12:26

dzisiaj jest 4 dzien bez Niego i szczerze powiedziawszy myslalam ze bedzie gorzej :) tesknie oczywiscie....ale trzymam sie narazie :P
Awatar użytkownika
Mroczny Piskacz
Maniak
Maniak
Posty: 721
Rejestracja: 26 kwie 2004, 18:00
Skąd: Kraina Śmierci
Płeć:

Postautor: Mroczny Piskacz » 08 lut 2005, 12:50

a ja teraz tesknie za wakacjami :| ech, powiedzialy ze juz niedlugo znow sie spotkamy ale to tak dlugo trwa ;-)
Widzę że z czasem sens słów się zmienia
Słowa nabierają nowego, innego znaczenia
Choć z pozoru dobre, przyczyną są cierpienia
<zakochany>
Obrazek
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 08 lut 2005, 13:37

To jest własnie to ze nie jestes całkowicieuzalezniona od partnera ale....czasem jak sie nawet dla samego siebie nie chce miło jest pomyslec ze jest ktos kto motywuje nasze działania,ktos kto mocno kocha i jst dumny z naszych nawet najniejszych osiagniec
I widzisz dla mnie tu jest różnica. Bo co innego żyć dla kogoś, a co innego żyć z kimś.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1123 gości