Zazdrosc o bylego.
Moderator: modTeam
Zazdrosc o bylego.
Slyszalyscie lub slyszeliscie kiedys jak wasz byly lub byla kocha sie z inna osoba,albo widzialyscie jak sie oblesnie przy was caluja.Tez tak na was to strasznie dziala?Mnie szlag trafia!
Nie rusza mnie to. Niech się gździ co mnie to obchodzi. Gorzej by było jakbym wiedział że moja dziewczyna z kimś kiedyś tam to robiła i w dodatku jeszcze oglądał czasami tą osobę. Zresztą dziwna jesteś, współżyjesz ze swoim chłopakiem i kolegą jednocześnie i odczuwasz zazdrość? Ciekawe o co? W branży porno też tak robią i jakoś nie są o siebie zazdrośni bo tam chodzi tylko o kasę i o przyjemność, nie ma mowy o żadnej miłości, a o zazdrości tym bardziej.
Krystian pisze:Zresztą dziwna jesteś, współżyjesz ze swoim chłopakiem i kolegą jednocześnie i odczuwasz zazdrość?
Nie bierzesz pod uwage sytuacji, kiedy jest sie na siebie niejako skazanym, np. gdy mieszka sie w tym samym mieszkaniu studenckim (czy po sasiedzku chocby) albo studiuje/uczy w tej same grupie/klasie. Proponuje nie wyciagac tak pohopnych wnioskow i nie osadzac ludzi tak latwo...
The boy you trained, gone he is... Consumed by Darth Vader
GNRose pisze:Nie bierzesz pod uwage sytuacji, kiedy jest sie na siebie niejako skazanym, np. gdy mieszka sie w tym samym mieszkaniu studenckim (czy po sasiedzku chocby) albo studiuje/uczy w tej same grupie/klasie. Proponuje nie wyciagac tak pohopnych wnioskow i nie osadzac ludzi tak latwo...
Po pierwsze, żadna sytuacja nie usprawiedliwia takiego stylu życia, po drugie nie osądzam tylko napisałem jak dana osoba postąpiła, nie mogę przecież popierać takiego postępowania skoro go nie popieram, wtedy bym skłamał. Po trzecie każdy ma szansę zmienić się i uporządkować swoje życie, a wtedy to co kiedyś robił niejako nie jest podstawą do oceniania jego. A po czwarte sądzić każdego będzie Bóg, a nie człowiek.
Akurat stwierdzenia typu "dziwna jestes" mozna podciagnac moim zdaniem pod ocenianie kogos, ale mniejsza z tym-nie ma potrzeby klocic sie tutaj o cokolwiek.
Napisz, co rozumiesz pod haslem "taki styl zycia"
...bo jezeli chodzi o slyszenie, jak ktos sie kocha z druga osoba, to ktoz z nas robi to bezglosnie? <rofl3> A z doswiadczenia wiem,ze np. w mieszkaniu w bloku sciany (badz drzwi do pokoju) bywaja baaardzo cienkie 
Napisz, co rozumiesz pod haslem "taki styl zycia"

The boy you trained, gone he is... Consumed by Darth Vader
czy z ta zazdroscia o bylego nie chodzi o cos w desen "jak on smial ulozyc sobie zycie beze mnie, spotykac sie z kims innym zamiast siedziec i oplakiwac fakt, ze juz z nim nie jestem?!"? bo tak mi sie wydaje. i nie mam czegos takiego.
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
hm ja tez nie mam czegos takiego, ale moze po prostu tu chodzi o ta lekka nutke zazdrosci- kiedys byl moj i tylko moj a teraz :571: mysle ze cos takiego zdarza sie czesciej gdy sie widzi ex jak sie z kims dobrze bawi a samej jest sie singlem, bo jesli ma sie swojego partnera a czuje sie zazdrosc na widok ex ktory ma kogos to to jest juz troche
nie fair
nie fairThe one I adore
The one i've been looking for
The one i've been looking for
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Asica pisze:Slyszalyscie lub slyszeliscie kiedys jak wasz byly lub byla kocha sie z inna osoba,albo widzialyscie jak sie oblesnie przy was caluja.Tez tak na was to strasznie dziala?Mnie szlag trafia!
Jakaś tam lekka nutka zazdrości chyba przelatuje. Ale w sumie teraz to juz nie. Przynajmniej u mnie. Jednak o jakimś szlagu nie ma mowy.
- I*Z*U*$*K*A
- Entuzjasta

- Posty: 138
- Rejestracja: 21 maja 2005, 21:34
- Skąd: Swietokrzyskie
- Płeć:
Moze nie ma co robic dziewczyna
Skads to znamy ale w 2str . Zachowaj dystans bo naprawde mozesz znow sie zaangazowac i zostac troszke nieswiezo potraktowanym ...
Skads to znamy ale w 2str . Zachowaj dystans bo naprawde mozesz znow sie zaangazowac i zostac troszke nieswiezo potraktowanym ...* W szaleńczej wichurze znajdę Twój szept
W wzburzonym morzu oblicze Twe
W gwieździstym niebie oczu Twój blask
W słodyczy miodu pocałunków smak
Nie ważne kiedy, i tak znajdę Cię
W ślad po twych stopach pójdzie mój cień
W wzburzonym morzu oblicze Twe
W gwieździstym niebie oczu Twój blask
W słodyczy miodu pocałunków smak
Nie ważne kiedy, i tak znajdę Cię
W ślad po twych stopach pójdzie mój cień
lollirot pisze:czy z ta zazdroscia o bylego nie chodzi o cos w desen "jak on smial ulozyc sobie zycie beze mnie, spotykac sie z kims innym zamiast siedziec i oplakiwac fakt, ze juz z nim nie jestem?!"?
No bo czesto ludzie maja syndrom psa ogrodnika, sam nie chce a drugiemu nie da. Fajnie sie czuja jak ktos ich kocha, chce byc tylko z nimi, jest im wierny nawet jak maja juz innego partnera...
Jeżeli nie jestem juz z mims to dlaczego mam byc zazdrosna?
no chyba ze to on ze mna zerwał, a ja go nadal kocham, wtedy moze pojawiac sie zazdrosc, ale w innym przypadku wydaje mi sie to dziwne
Tym bardziej bedac w zwiazku to powinnismy byc zazdrosni o obecnego partnera a nie o ex
no chyba ze to on ze mna zerwał, a ja go nadal kocham, wtedy moze pojawiac sie zazdrosc, ale w innym przypadku wydaje mi sie to dziwne
Tym bardziej bedac w zwiazku to powinnismy byc zazdrosni o obecnego partnera a nie o ex
Miłość to nie staw, w którym można znaleźć swoje odbicie. Miłość ma
przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okrety, zatopione miasta,
ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko...
przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okrety, zatopione miasta,
ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko...
Jasta20 pisze:no chyba ze to on ze mna zerwał, a ja go nadal kocham, wtedy moze pojawiac sie zazdrosc,
Nooo... ładnie powiedziane.
Jasta20 pisze:Tym bardziej bedac w zwiazku to powinnismy byc zazdrosni o obecnego partnera
Ale tak w granicach zdrowego rozsądku. Taka zazdrość jest wręcz wymagana <aniolek2>
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Mysiorek pisze:Taka zazdrość jest wręcz wymagana Aniolek
Dlatrego napisalam ze powinnismy byz zazdrosni, bo gdybysmy jednak nie byli, to tez było by cos nie tak
Miłość to nie staw, w którym można znaleźć swoje odbicie. Miłość ma
przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okrety, zatopione miasta,
ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko...
przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okrety, zatopione miasta,
ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko...
Oczywiscie ze nie wyklucza.
po prostu dla mnie jest to dziwne, jak mozna byc zazdrosnym o osoba, ktorej sie nie kocha, z ktora JUZ NIC nas nie łaczy.
chyba ze Ty nadal czujesz cos do niego??
po prostu dla mnie jest to dziwne, jak mozna byc zazdrosnym o osoba, ktorej sie nie kocha, z ktora JUZ NIC nas nie łaczy.
chyba ze Ty nadal czujesz cos do niego??
Miłość to nie staw, w którym można znaleźć swoje odbicie. Miłość ma
przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okrety, zatopione miasta,
ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko...
przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okrety, zatopione miasta,
ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko...
-
Agusia
Z moim ex prze pierwsze kilka miesiecy po rozstaniu nie moglismy sie dogadac.Ciagle dochodzilo do sprzeczek i wlasciwie zawsze nasza rozmowa konczyla sie burza.Chyba w ten sposob rozladowalismy negatywne emocje i kilka niedopowiedzen co do naszego bylego zwiazku.
Teraz jest juz dobrze do tego stopnia,ze rozmawiamy o swoich obecnych partnerach bardzo otwarcie. W naszym przypadku potrzebny byl czas i rozmowa(choc bardzo burzliwa).
Teraz jest juz dobrze do tego stopnia,ze rozmawiamy o swoich obecnych partnerach bardzo otwarcie. W naszym przypadku potrzebny byl czas i rozmowa(choc bardzo burzliwa).
Jasta20 pisze:Jeżeli nie jestem juz z mims to dlaczego mam byc zazdrosna?
no chyba ze to on ze mna zerwał, a ja go nadal kocham, wtedy moze pojawiac sie zazdrosc, ale w innym przypadku wydaje mi sie to dziwne
Tym bardziej bedac w zwiazku to powinnismy byc zazdrosni o obecnego partnera a nie o ex
<browar> dla tej pani:)
Nie utrzymuje kontaktów z kimś z kim się rozstałam, zawsze jakoś tak wychodziło że rozchodziliśmy się w złości ....Więc nie było tęsknoty...Moze w ten sposób chcieliśmy żeby było nam łatwiej to skończyć? Nie wiem...
Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 500 gości






